poniedziałek, 31 grudnia 2012

Szczęśliwego Nowego Roku!

Szanowne państwo-draństwo zechce przyjąć życzenia szczęśliwego Nowego Roku!
Zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń i realizacji planów, tych zawodowych i osobistych!

Oby nadchodzący 2013 rok był dla nas lepszy!
 


A z okazji siedemsetnego posta i nieco ponad stu tysięcy wyświetleń dziękuję szanownemu państwu-draństwu za lekturę moich wypocin i gilanie komentarzami, oby w nadchodzącym roku było ich więcej!

Najlepszego!

sobota, 29 grudnia 2012

Szkielety i Upiory, część 2.

Okazuje się, że Szkielety i Upiory służące w szeregach kompanii Nieumarłych do Warheim FS wymagają nieco więcej nakładów pracy niż przypuszczałem.

Po pomalowaniu kości zabrałem się za pancerze, tarcze oraz oręż i resztki szat, które okrywają kości Wygrzebańców. I o ile stalowe elementy uważam za skończone, to te z brązu wymagają jeszcze pokrycia patyną. Co do odzienie, to wybrałem barwy Altdorfu, Averlandu oraz Middenheim, przy czym niebieskie szaty i tarcze doczekają się najprawdopodobniej jeszcze białych/szarych pasów.

Szanowne państwo-draństwo ma jakiś pomysł na freehand na sztandarze?

Zdjęcia wyszły nieco przepalone - wciąż uczę się obsługi namiotu bezcieniowego - i nie wszystkie przejścia kolorów załapały się na zdjęciach, szczególnie dotyczy to żółtego, który wyszedł dość płasko. Następne zdjęcia zrobię także na jasnym tle, powinno być lepiej.

(Aby obejrzeć zdjęcia w pełnym rozmiarze należy kliknąć prawym przyciskiem myszy  
i wybrać opcję pokaż obrazek lub kliknąć TUTAJ).
 
Zapraszam do oglądania i komentowania!


Zachęcam także do POLUBIENIA Warheim Fantasy Skirmish na FB, 
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
 
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które poświęcone jest 
nie tylko grze Warheim Fantasy Skirmish.

piątek, 28 grudnia 2012

Lead Adventures - Metal Militia - Desperate Housewives (minirecenzja)

Pierwszy piątek po świętach. Dostaliście jakieś figurki albo makiety? Pochwalcie się.

Jako, że końca świata nie było zapraszam szanowne państwo-draństwo do otwarcia kolejnego pudełka z modelami od Lead Adventure kupionymi w esklepie BattleBear.

Dzisiaj kolejne modele milicjantów, a właściwie gotowych na wszystko milicjantek, które podobnie jak prezentowane wcześniej modele, służyć będą najpewniej w szeregach Motłochu, choć nie wykluczone, że pojawią się też w innej roli.

Ekipa z Lead Adventure tradycyjnie już, zapakowała figurki w przezroczyste blisty, które oprócz gotowych na wszystko milicjantek pomieściły jeszcze okrągłe podstawki, a także chroniącą zawartość gąbkę i ulotkę z logo firmy oraz innymi niezbędnymi informacjami.

Blister zawiera dwie figurki gotowych na wszystko milicjantek (BRU-14 Metal Militia of Bruegelburg 4 – Desperate Housewives (2)).
Figurki zostały odlane w białym metalu, a nieliczne nadlewki które zauważyłem były łatwe do usunięcia. Podobnie nie było problemu z liniami podziału, które są niemal niewidoczne, a ich usunięcie nie sprawia trudności.

Firma Lead Adventure trzyma poziom, i podobnie jak wszystkie recenzowane wcześniej modele, także gotowe na wszystko milicjantki to świetne rzeźby z masą szczegółów i detali, takich jak deska do krojenia użyta jako taszka, medaliony czy opaska ze stylizowaną literą B - zapewne od nazwy serii Bruegelburg.

Karty: Magia Pradawnych

Zdarza się, choć bardzo rzadko, że ze skrzeku Skinków lęgnie się tylko jeden Skink. Skinki takie zdają się być szczególnie zestrojone z energią świata i mają naturalne uzdolnienia do magii. Są to Kapłani Skinków, prorocy rasy Jaszczuroludzi i pomocnicy potężnych Slannów, Magów-Kapłanów.
Kapłani Skinków są jednymi z najbardziej inteligentnych przedstawicieli swego rodzaju, a ich zadaniem jest wykonywanie instrukcji umieszczonych na świętych tablicach pozostawionych przez Pradawnych. Zapisy te mogą tyczyć się wielu rzeczy – zniszczenia miasta, odzyskania zaginionych artefaktów tudzież narodzin potężnego wojownika. Odpowiedzialność to wielka i ciąży bardzo wszystkim Kapłanom Skinków. Być może jeszcze ważniejszą kwestią jest interpretacja woli Slannów. Ta rzadko bywa jednoznaczna i Kapłanom Skinków przychodzi często kłócić się o prawdziwe znaczenie zagadkowych poleceń ich panów – znaczenie, którego czasami nie da się wyjaśnić przez tysiąc lub więcej lat.
Slannowie reagują wolno i mogą zastanawiać się przez całe wieki zanim podejmą decyzję. Nie wolno im przeszkadzać, o ile nie wydarzy się coś skrajnie wyjątkowego. W obliczu braku przewodnictwa Slanna to na barkach Kapłanów Skinków spoczywa zajmowanie się miastami-świątyniami i pilnowanie, by Wielki Plan Pradawnych był wprowadzany w życie. W odróżnieniu od ich panów Slannów, Skinki są niecierpliwymi istotami i odgrywają bardziej aktywną rolę w wypełnianiu się proroctw. Ich wysiłki, by proroctwo się ziściło, jest dla Magów-Kapłanów zbyt pochopne. Tak właśnie było w czasach, kiedy Szczuroludzie najechali na Lustrię, a Kapłan Skinków, Tehenhauin wziął na siebie ciężar przywołania potęgi Boga Węża, Soteka, za pomocą zbiorowej i krwawej ofiary.
W bitwie Kapłani Skinków są oczami i uszami Slannów. Slannowie są potężnymi telepatami i potrafią postrzegać świat zmysłami Skinków. Chociaż Skinki nie mogą manipulować Wiatrami Magii w sposób choćby zbliżony do mistrzostwa ich panów, to i tak dysponują znaczną mocą magiczną. Skupiają energię za pomocą różdżek, które, tak jak ich ciała, pokryte są glifami i symbolami mocy. Kapłani Skinków okiełznują furię samej natury i uwalniają ją przeciwko wrogom Jaszczuroludzi. Niebo nad ich głowami huczy od gromów i błyskawic, które zmiatają całe kompanie wroga w oślepiającym wybuchu tajemnej mocy.
W nagłych przypadkach Kapłan Skinków musi ruszyć na wyprawę bez wskazówek Maga-Kapłana. W misji takiej pomagać mu będzie często Wódz Skinków, biegły w wojennym rzemiośle. Kapłan i Wódz będą więc współpracować przy realizacji planów Pradawnych przynajmniej do momentu, kiedy Mag-Kapłan się przebudzi, by osobiście poprowadzić armię.
Ostatnia talia Kart Magii zawiera zaklęcia Magii Pradawnych.

Karty można pobrać STĄD lub obejrzeć TUTAJ.


DOwNlOad|OnLInE

środa, 26 grudnia 2012

Szkielety i Upiory, część 1.

Szkielety i Upiory to kolejne, po Zombie i Ghoulach, modele Nieumarłych stronników do Warheim FS.

Umieszczone poniżej zdjęcia zrobiłem w namiocie bezcieniowym, niestety póki co uczę się obsługi tego ustrojstwa i szału na zdjęciach nie ma. Nie udało mi się ustawić poprawnego balansu bieli i kości wyszły bardziej żółte niż są w rzeczywistości. Mam nadzieję, że gdy na figurkach pojawi się więcej kolorów, barwy na zdjęciach będą bliższe rzeczywistości.



Zapraszam do oglądania i komentowania!


Przy okazji zrobiłem także nowe zdjęcia pomalowanym wcześniej modelom Ghouli i Zombie.




Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

Prittwitz

Zdjęcia opublikowane poniżej zrobiłem wczoraj rano. Oba budynki znajdują się przy ulicy Krakowskiej w Szopienicach. W drugim znajduje się obecnie firma handlowo-usługowa, natomiast pierwszy to pałac, o którym można przeczytać na Wikipedii:
Pałacyk "Prittwitz" − budowla znajdująca się w Szopienicach (dzielnicy Katowic) przy ulicy Krakowskiej.
Wzmianki wskazują, że właścicielem budynku był Ernst Prittwitz-Gawron. W późniejszym okresie właścicielem posesji był dyrektor spółki "Georg von Giesches Erben" (pl. Spadkobiercy Jerzego von Giesche), a obiekt stanowił miejsce spotkań elit przemysłowych. Następnie przekształcony na budynek mieszkalny dla pracowników pobliskiej kopalni, by wreszcie na drodze przemian własnościowych stać się własnością Hutniczo Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Obecnie zamieszkały i podzielony na 14 mieszkań. Dawniej cały obiekt był ogrodzony.
Źródło : Wikipedia.


poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!


Szanowne państwo-draństwo zechce przyjąć serdeczne życzenia z okazji Bożego Narodzenia.

Niezależnie od tego, czy wierzycie, czy nie, a może wierzycie inaczej lub obchodzicie święta... szerokim łukiem życzę wam wszystkiego najlepszego: zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń, realizacji planów, tych zawodowych i osobistych oraz czasu i pieniędzy na hobby i zabawę. Niech każdy dzień będzie lepszy dla was, a wy bądźcie lepsi każdego dnia. 

Pokój!

piątek, 21 grudnia 2012

Lead Adventures - Metal Militia - Scholars (minirecenzja)

W tym tygodniu będzie punktualnie. W piątek, w dniu końca świata, zapraszam szanowne państwo-draństwo do otwarcia kolejnego pudełka z modelami od Lead Adventure kupionymi w esklepie BattleBear.

Prezentowane poniżej modele uczonych Milicjantów docelowo służyć będą w szeregach Motłochu, choć nie wykluczone, że pojawią się też w innej roli.


Modele zostały zapakowane firmowo w przezroczyste blistry, które oprócz figurek i okrągłych podstawek zawierają także gąbkę, która ma chronić zawartość. Wewnątrz znajduje się także ulotka z logo firmy i niezbędnymi informacjami.


Blister zawiera dwie figurki uczonych Milicjantów (BRU-13 Metal Militia of Bruegelburg 3 - Scholars (2)).


Modele zostały odlane w białym metalu, a nadlewki które zauważyłem znajdowały się głównie na ostrzu miecza (trzymanego na ramieniu) oraz na nogach obu figurek. Do usunięcia nadlewek użyłem skalpela i choć tych na nogach modeli pozbyłem się dość łatwo, to usunięcie nadlewek z ostrza miecza wymagało trochę więcej pracy. Z kolei linie podziału są niemal niewidoczne i usunięci ich nie sprawia problemów.


Podobnie jak wszystkie recenzowane wcześniej modele z LA, także uczeni Milicjanci to świetne rzeźby z masą szczegółów i detali.





Gdy zamawiałem część modeli, nie było ich jeszcze w ofercie sklepu jednak ekipa z BattleBear bez problemu sprowadziła je dla mnie. Tak więc, jeśli macie jakieś upatrzone modele, a nie chcecie lub nie możecie sprowadzić ich ze strony producenta, zawsze można spróbować i napisać BattleBear


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

Karty: Magia Łooomotu!

Wśród plemion Zielonoskórych magiczny talent rzadko spotyka się z akceptacją członków plemienia. Osobniki wykazujące oznaki magicznego daru zwykle popadają w obłęd, doprowadzone do szaleństwa przez koszmarne wizje i niepokojące przywidzenia. To z kolei szybko powoduje wrogość ze strony przesądnych rodaków. Nieliczni są w stanie samodzielnie nauczyć się prostych zaklęć, w podobny sposób jak czynią to guślarze. Najbardziej uzdolnieni mogą zwrócić na siebie uwagę Szamana plemienia. Mimo iż takie zainteresowanie chroni ich przed śmiercią i prześladowaniami, uczniowie przechodzą istne piekło pod okiem porywczych i często obłąkanych Szamanów. Niewielu wytrzymuje lata bólu i upokorzeń, zanim wreszcie nauczą się panować nad swoją mocą. Ale jeśli przetrwają, wkroczą na drogę, która może ich zaprowadzić na szczyty władzy w plemieniu.
Szamani to najważniejsze osoby w życiu duchowym Zielonoskórych. Działają jako pośrednicy między światem materialnym i sferą bogów, zamieszkaną przez kapryśne rodzeństwo Gorka & Morka. Ich zadaniem jest obłaskawianie bogów i przyjaznych duchów oraz odpędzanie wrogich. Zwykle nawiązują bliską więź z duchami totemicznymi i opiekuńczymi plemienia. Najczęściej są to duchy przodków, które czuwają nad plemieniem i chronią jego członków, w zamian oczekując szacunku i czci Szamana oraz regularnego składania ofiar.
Zaklęcia Szamana są tak brutalne, jak brutalne są Orki. Szamani znani są z tego, że potrafią ugotować mózg ofiary w czaszce, strzelić zabójczymi promieniami ze swych świdrujących oczu tudzież przywołać wszechpotężną zieloną stopę wprost z nieba, by deptała i miażdżyła każdego nieszczęśnika, który pod nią trafi. Dzięki niezwykłym mocom zielonej magii Szamani nie tylko mogą niszczyć wroga, ale zyskują też prawo do swej ekscentryczności.
Chociaż Szaman Orków potrafi, ku radości Zielonoskórych, w tajemny sposób zgnieść wroga na różne sposoby, czasem nie potrafi zadbać o własne potrzeby. Zbliżenie do mocy Zielonoskórych bogów wystarczy, by Szaman postradał zmysły. W konsekwencji Szaman jest cokolwiek szalony, ma skłonności do transów i nagłych, spazmatycznych tańców. To kłopotliwe zachowanie może w najlepszym razie wywołać zamieszanie wokół obozowiska. Orki zwykle odwracają w takich sytuacjach wzrok, a Czarne Orki udają, że Szaman w ogóle nie istnieje. Trudno zignorować wycie i wymachiwanie rękami, ale praktyczni Zielonoskórzy wojownicy bardzo się starają. Widok Szamana podskakującego obok rozczarowanego (i zniesmaczonego) Herszta nie należy więc do rzadkości. Takie dziwne zachowania są oczywiście denerwujące dla rasy, która zazwyczaj rozwiązuje problemy szybką i dotkliwą dawką przemocy, ale wszystkie Orki wiedzą, że kopanie Szamana przynosi pecha (i bywa niebezpieczne). I nie chodzi tylko o to, że z oczu Szamana strzelić mogą nagle zielone błyskawice (co oczywiście się zdarza), raczej o to, że przesądni zielonoskórzy wierzą, iż Gork i Mork widzą wszystko. Lepiej nie narażać się na gniew bogów i dlatego szaleńcze zachowanie Szamana przyjmowane jest z niezwykłą cierpliwością. Biada Goblinowi, który da się przyłapać na pełnym politowania spojrzeniu – kopniaki Orków są mocne i leci się po nich daleko.
Siedemnasta talia Kart Magii zawiera zaklęcia Magii Łooomotu!.

Karty można pobrać STĄD lub obejrzeć TUTAJ.

DOwNlOad|OnLInE

środa, 19 grudnia 2012

Ghoule, część 3.

Nie są tak przerażające, jak wyglądają, ale trzeba się wystrzegać ich zatrutych pazurów. Nigdy nie byłem pewien, czy to prawdziwi nieumarli, czy nie. To zresztą nieważne - łatwo ich pokonać zimną stalą, nie potrzeba do tego magicznych broni ani zaklęć.
- Schultz, kapitan najemników
 
Wydaje się prawdopodobnie, że te stwory były niegdyś ludźmi, tak jak powiadają bajarze. Współczesne doniesienia z Sylvanii wskazują, że nawet przed nadejściem Vlada von Carsteina i przed wprowadzeniem przez niego klątwy wampiryzmu do Sylvanii, były tam już pierwsze Ghoule. Nawet zanim szlachta tej ziemi zaczęła składać się głównie z wampirów, miejscowi panowie uciskali i zaniedbywali wieśniaków. Wielu z pospólstwa wolało jeść ludzkie mięso niż umrzeć z głodu. Na pewno wiedzieli, że to jest złe, ale byli zdesperowani. Oni i ich potomkowie zapłacili wysoką cenę za ten występek, a ich ród został na wieki przeklęty. Ich ciała uległy degeneracji, a nawyki żywieniowe stały się tak odrażające, jak nigdy przedtem. Niektórzy z nich oddali się w służbę von Carsteinom, gdy Vlad zawładnął Sylvanią. Inni z własnej woli dołączali do wojsk wampirów, zachowując względną wolność i oczekując, że na wyprawie wojennej nie zabraknie im pożywienia. Jeszcze inni czyhają w cieniach, pozostają w całkowitej niezależności od wampirów, które rządzą Sylvanią. Być może to oni zapoczątkowali migrację Ghouli z Sylvani na inne ziemie Starego Świata. Jakkolwiek do tego doszło, obecnie Imperium pełne jest tych nader odrażających stworów.
- Heinrich Malz, arcykapłan Vereny z Nuln
 
Te stwory stale mnie zadziwiają. Och, z pewnością mogą być użyteczne - nie należy lekceważyć sług, którzy mogą wychodzić na światło dzienne, choćby bardzo tego nie chcieli. Jednak nie umknęła mi ironia faktu, że służy mi kilku ludzi (albo byłych ludzi, jeśli mam być dokładny), którzy tak bardzo łakną resztek z mojego stołu, że nawet ruszą do walki z wami, by móc przeżuć kilka trupów.
- Constantin von Carstein, książę wampirów
Ghoule to kolejna grupa stronników, która służy wśród w szeregach Nieumarłych kompanii do Warheim FS dowodzonych przez Książęta Wampirów.

Prezentowane poniżej modele, to oryginalne, metalowe figurki Ghoul Hag and Child, Ghouls PACK 1 oraz Ghouls Pack 2: Running/Crawling Ghouls z firmy Heresy Miniatures. Z kolei modele Ghastów Necropolis Ghast z Reapera oraz Ghoul King z Heresy Miniatures.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

Karty: Tradycja Zarazy


Tradycja Zarazy to plugawa sztuka magiczna Diakonów Zarazy z Klanu Pestilens. Używają magii, która stanowi osiągnięcie pokoleń izolacji w Lustrii, aby za jej pomocą wzbudzać strach wśród klanbraci i innych Skavenów, które przysięgły wierność swemu wodzowi. Ta specjalizująca się w chorobach i zepsuciu Tradycja jest odrażająca i na wskroś zła. Jej przeznaczeniem jest sianie rozpaczy i śmierci wśród wrogów. Każdy śmiertelnik, który podda się pustoszącemu działaniu tych zaklęć, zwiększa potęgę i chwałę Rogatego Szczura w jego aspekcie siewcy zarazy. W miarę jak Diakon Zarazy staje się coraz potężniejszy, jego ciało pustoszy wykorzystywana magiczna moc. Zazwyczaj doprowadza to do zgnilizny kończyn, podobnie jak u trędowatych.
Szesnasta talia Kart Magii zawiera zaklęcia skaveńskiej Tradycji Zarazy.
Karty można pobrać STĄD lub obejrzeć TUTAJ.


DOwNlOad|OnLInE

Zachęcam także do POLUBIENIA Warheim Fantasy Skirmish na FB, 
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
 

Zapraszam także na forum AZYLIUM, które poświęcone jest 
nie tylko grze Warheim Fantasy Skirmish.

wtorek, 18 grudnia 2012

Ghoule, część 2.

Prace nad kolejną grupą Nieumarłych stronników do Warheim FS powoli zbliżają się do końca.

Pomalowane modele Ghouli zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym, który złagodził nieco ostre przejścia pomiędzy poszczególnymi kolorami. Po wyschnięciu lakieru nałożyłem pierwszą warstwę krwi, po pomalowaniu podstawek nałożę na nie jeszcze trochę krwi i zabezpieczę ją błyszczącym lakierem bezbarwnym. Na koniec ubrudzę trochę nogi Ghouli błotem i kurzem.

Zastanawiam się czy nie dodać nieco takiej krwi, jaką zrobiłem w przypadku Zielonoskórych? Czy może jednak zostać przy wersji, która jest obecnie?



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Zebrane z tygodnia #93

Zapraszam do lektury i komentowania 93 zestawienia z cyklu Zebrane z tygodnia, w których zebrałem artykuły, zdjęcia i nowości związane z uniwersum Warhammera, choć nie tylko...


Warheim FS:


Galerie:

niedziela, 16 grudnia 2012

Różne

Brakuje czasu na fotografowanie, choć akurat na robienie zdjęć nigdy wiele go nie miałem.
Poniżej trzy zdjęcia z Katowic i jedno z Żor.


Ghoule, część 1.

Ghoule to kolejna po Zombie grupa Nieumarłych stronników do Warheim FS, którą zacząłem malować.

Na zdjęciach poniżej widać modele ze skończoną skórą, oczami i uzębieniem. Po zabezpieczeniu figurek matowym lakierem bezbarwnym pyski i szpony Ghouli wysmaruję jeszcze krwią. Poza tym lakier powinien złagodzić nieco przejścia na skórze, choć duży kontrast jest zamierzony.


Zapraszam do oglądania i komentowania!





Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...