poniedziałek, 13 stycznia 2014

Military History: Medieval.

Jako, że ukazało się demo gry Military History: Medieval udostępniam na swoim blogu informacje przygotowane przez ekipę z Minefield Games. Państwo-draństwo sobie poczyta:  
Minefield Games opublikował właśnie pierwsze z trzech wersji dema systemu Military History: Medieval.
MH: Medieval to polski system bitewny osadzony w historii XV wieku z klimacie Heroic.
Projekt powstaje od lat w kooperacji graczy, historyków oraz firm modelarskich i jest niekomercyjny.
Demo, pod tytułem Storm From The North zawiera podstawowy zestaw zasad gry, scenariusz W Imię Zasad… oraz pełną rozpiskę potrzebnych do rozegrania jednostek i bohaterów.
W demie gracze przejmują dowodzenie nad wojskami Księstwa Mazowieckiego oraz Zakonu Krzyżackiego. Zadaniem sił Mazowieckich pod dowództwem księcia Siemowita jest zatrzymanie i rozbicie uciekającej rejzy zakonnej, zaś wojska zakonne walczą o być albo nie być i za wszelką cenę muszą spróbować wymknąć się z okrążenia.
Demo zawiera 32 kolorowe strony zawierające podstawowe zasady gry, zdjęcia figurek jakie można wykorzystać w grze, ich malowanie oraz przegląd wszystkich armii występujących w grze.
Wersje angielska oraz rosyjska zostaną wydane w ciągu najbliższego tygodnia. Podręcznik główny ma mieć swoją premierę na początku marca. Minefield Games podjął również współpracę z kilkoma organizacjami rekonstrukcji historycznej i klubami fantastyki dzięki czemu pokazy gry będą prowadzone w Polsce i zagranicą na największych konwentach i turniejach rycerskich.
Poniżej możecie zapoznać się z fabularyzowanym raportem z gry, który został przygotowany przez ekipę z Minefield Games. Zdjęcia z bitwy dostępne są na FB profilu firmy.
W dniu czwartego stycznia udało nam się w końcu zgrać terminy spotkania by można było rozegrać wyczerpującą bitwę testową, która miała ostatecznie doszlifować zasady i rozpiskę przeznaczoną do dema naszego systemu. Choć samo demo jest już dostępne w sieci, to dopiero teraz udało nam się napisać raport z tamtej bitwy. MH: Medieval dosyć znacząco różni się od znanych na rynku systemów bitewnych. Pierwszą różnicą jest użycie punktów akcji do wykonywania działań oddziałami i poszczególnymi modelami. Druga różnica to wykonywanie akcji przez oddziały w zależności od wysokości posiadanej inicjatywy, czyli gracze nie posiadają własnych faz czy tur, a o kolejności akcji decyduje inicjatywa jednostek. Te parę słów potrzebne było do opisania podstaw mechaniki gry, teraz więc zajmę się opisem samej bitwy.
Późną zimą oddział zakonny w sile Rudolfa Walrodora, trzech jego przybocznych, pięciu knechtów, sześciu synów feudalnych, ośmiu kuszników, dwudziestu pieszych pruskich piechocieńców wyruszył na rejzę na tereny północnego Mazowsza pustosząc i mordując miejscowe wsie przygraniczne i sioła wiejskie. W odpowiedzi na to zdarzenie książę Siemowit wysłał własne oddziały nad granicę celem powstrzymania wypadu zakonnego. Na północy granicy księstwa operował ze swymi wojskami komes książęcy Jurand ze Spychowa z chłopskim oddziałem którego zadaniem było zajście drogi uciekającym niemcom i pomszczenie nieszczęść przez nich wyrządzonych. Jurand miał pod swymi rozkazami siły składające się z dwóch przybocznych, pięciu mazowieckich rycerzy, pięciu konnych sługów, trzydziestu włóczników, dwudziestu chłopów, dwudziestu chłopskich łuczników, dziesięciu drwali oraz piętnastu tarczowników. Oba oddziały spotkały się i rozegrały bitwę tuż koło wsi Pieruny tuż przy granicy zakonnej.
Pole bitwy było zróżnicowane, na środku znajdował się szeroki most przerzucony przez małą rzeczkę która podzieliła pole bitwy na dwie części. Po stronie nadchodzących wojsk zakonnych znalazło się kilka skałek które pozwoliły na skryte podejście ich jednostek do rzeczki i szybkie jej przekroczenie. Teren po stronie polskiej był dużo bardziej zróżnicowany. Po lewej stronie roztaczały się pola uprawne oraz murki biegnące tuż obok drogi. Po stronie prawej zaś rozciągały się łąki z jednym niskim wzgórzem.
Wojska zakonne ustawiły się wzdłuż rzeczki, gdzie na przeciw mostu ustawiły się oddziały pruskiej piechoty, na przeciw pól po stronie polskiej stanęły główne siły Zakonne z dowódcą, przybocznymi i knechtami. Po drugiej stronie drogi za skałami ukryli się synowie feudalni i kusznicy. Strona mazowiecka ukryła większość tarczowników, chłopów oraz drwali w polach, na przeciw mostu stanęli włócznicy których zadaniem było blokowanie mostu. Za ich plecami stanęło rycerstwo i sam Jurand z obstawą. Po stronie wzgórz stanęli chłopscy łucznicy oraz dziesięciu tarczowników. 
Na początku bitwy zaczął padać deszcz który zamienił pola w prawdziwe bagno oraz znacznie uprzykrzył życie strzelcom obydwu stron. Samą potyczkę rozpoczął Rudolf prowadząc przybocznych i knechtów poprzez rzeczkę w stronę pozycji mazowieckiej piechoty. Kolejno po nich do walki wkroczyły polskie oddziały włóczników które zablokowały most, oraz szarża mazowieckich rycerzy na przeprawiające się przez rzeczkę oddział przyboczny z dowódcą. Na szczęście dla sił zakonnych szarża została odparta. 
Zablokowawszy most mazowszanie ruszyli z prawego skrzydła tarczownikami osłanianymi przez chłopskich łuczników. Na ten ruch zareagowali zakonni synowie feudałów, wykonując szarżę na tarczowników, którzy wytrzymali napór rycerzy lecz stracili dwóch ludzi. Tarczownikom udało się wyeliminować jednego rycerza. Widząc szarżę na tarczowników strona mazowiecka zareagowała ostrzałem walczących feudałów z tarczownikami. Efekt ostrzału własnych pozycji choć spowodował śmierć większości tarczowników (zostało ich po ostrzale jedynie dwóch) spowodował również straty u rycerzy (również zostało ich dwóch). Mimo ewidentnej zdrady własnych jednostek i ostrzałem w plecy resztki tarczowników uniosły się honorem i walczyły do ostatka.  Turę kończyły ruch i ostrzał zakonnych kuszników, którzy wyeliminowali dwóch chłopskich łuczników oraz próba szarży chłopów przez pola lecz niestety jak większość jednostek na tym skrzydle ugrzęźli oni w błocie nie mogąc dojść do walczących rycerzy. 
Tura druga przebiegała pod znakiem dalszej walki na moście w której zginęło 2 włóczników i jeden pruski piechocieniec (pawęże będące na stanie pruskiej piechoty chroniły ich przed atakami włóczników). 
Przyboczni i zakonny dowódca zostali związani trwale walką na lewym skrzydle mazowieckim, która w tej turze była bardzo intensywna. Przyboczni twardo bronili Rudolfa przed ciosami rycerstwa oraz uniemożliwiali jego okrążenie. Knechci widząc ciężką sytuację dowódcy podzielili siły i trzech z nich wsparło dowódcę, reszta zaś zaszarżowała rozproszone siły drwali i chłopów. Szarża udała się bardzo dobrze gdyż zginęło sześciu pieszych a knechci zatrzymali się dopiero dochodząc do zasięgu szarży. Kolejno do akcji wkroczyli tarczownicy, oraz reszta mazowieckiej jazdy która miała problem z wyjściem z drogi biegnącej przez most. 
Walka na lewym skrzydle nabrała intensywności gdy chłopom udało się dojść do knechtów, a tarczownicy włączyli się do walki z pocztem dowódczym zakonu. Prawe skrzydło zaś stało się areną ciężkich walk. Po wyeliminowaniu jednego z tarczowników jeden z feudałów zaatakował chłopskich łuczników na wzgórzu, drugi zaś wykończył drugiego tarczownika na co musiał wydać wszystkie punkty akcji. 
Tura trzecia była przełomowym momentem w bitwie. Siły zakonne w większości były okrążone. Rudolf walczył w okrążeniu z przybocznymi i knechtami przeciw rycerzom, tarczownikom i drwalom. W momencie w którym wo tej walki wkroczyły siły konnych sług Juranda szala zwycięstwa przechyliła się na stronę polaków. W szarży tej zginęło dwóch przybocznych, na szczęście chorąży wytrzymał szarżę. Sytuacja na moście nie zmieniła się i nadal polegała na przepychaniu się obu stron. Straty mazowieckie to trzech włóczników, pruskie to dwóch pieszych. na Prawym skrzydle sytuacja wymagała szybkiej reakcji ze strony Juranda. Tan uprzednio podzieliwszy oddział konnych sług nakazał zaatakować im samotnego zakonnego feudała. Ten rzucając na szalę swój honor odparł ich szarżę. Na wzgórzu walczył zaś drugi samotny feudał otoczony przez chłopskich łuczników. Reakcją zakonu było wysunięcie na czoło kuszników i ostrzał walczących sług z ich własnym feudałem. Efekt akcji przeszedł wszelkie oczekiwania. W wyniku ostrzału zginęli wszyscy słudzy strony mazowieckiej. 
Tura czwarta zaowocowała zaciętą walką i okrążeniem wszystkich zakonnych rycerzy na lewym skrzydle. W wyniku walk tam prowadzonych ginie dwóch kolejnych knechtów którzy pociągają za sobą resztę drwali. Również w walce z zakonnym dowódcą ginie jeden sługa oraz dwóch tarczowników. 
Na moście częściowo udaje się stronie mazowieckiej zepchnąć prusaków z mostu. straty po obu stronach wynoszą po jednym pieszym.
Lewe skrzydło znów jest areną ciężkich walk, w wyniku porażki w poprzedniej turze do walki wkracza sam Jurand z przybocznymi. W wyniku szarży w pola bitwy ucieka jeden z feudałów, drugi twardo walczy z chłopską piechotą. W toku walki ginie dwóch chłopów. Jurand z przybocznymi zostaje ostrzelany przez kuszników, w wyniku czego giną przyboczni a Jurandowi ledwie udaje się ujść z życiem. 
Piąta tura była ostatnią turą bitwy. Lewe skrzydło mazowieckie przechodzi do natarcia w wyniku czego giną ostatni knechci w wyniku haniebnych ciosów w plecy. Samotny Jurand szarżuje na kuszników lecz w wyniku tej akcji ginie tylko jeden z nich, pozostałym udaje się utrzymać pozycje. Prawe skrzydło w wyniku rozkazów Juranda zostaje przeorganizowane po stronie mazowieckiej. W wyniku ostrzału w plecy ginie ostatni na polu bitwy zakonny feudał. Na koniec tury w wyniku walki w okrążeniu ginie Rudolf, a wszystkie mające go w zasięgu wzroku oddziały muszą wykonać rzut na morale. Piechota na moście wytrzymuje rzuty, ale nie udaje się wytrzymać tego widoku kusznikom którzy uchodzą w pola bitwy. Na polu walki pozostają jedynie jeden chorąży oraz kilkunastu pieszych prusaków na moście. Bitwa zostaje zakończona w tym momencie, gdyż strona zakonna nie widząc możliwości przebicia przez siły mazowszan poddała się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...