wtorek, 30 czerwca 2015

Podsumowanie miesiąca. Czerwiec.

W czerwcu na łamach bloga Danse Macabre zamieściłem 26 wpisów, czyli nieco mniej niż w 2014 roku.

Na blogu opublikowałem cztery recenzje, w których przybliżyłem szanownemu państwu-draństwu zawartość pudełek z modelami Vistaril Quillscratch, Wizard i Darkrasp, Death Priest od Reaper Miniatures oraz Monkey First Mate od Bombshell Miniatures, a także przybliżyłem wybrane orkowe bitsy od SpellCrow

Udało mi się także pomalować kolejne modele Strażników dróg z Averlandu. Do ukończonych figurek dołączyli Sierżant oraz Kapitan.

Wziąłem także udział w prowadzonej przez Tomka #10 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, której tematem przewodnim była Upadła Madonna z wielkim cycem.

Ponadto w czerwcu w szeregi Zwiadowczej kompanii z Królestw Ogrów wcieliłem modele Byka, Chorążego oraz Sygnalistę i Szablozębne.

Oprócz zaprezentowanych powyżej postów w czerwcu na łamach Danse Macabre udostępniłem szanownemu państwu-draństwu kolejne wpisy z serii historia i geografia świataWtargnięcie Chaosu, Wielcy grafowie Middenheim. O grafie Mandredzie Szczurobójcy i niezwykłym serze oraz Stary Świat, Czymże jest cnota? Kazanie brata Albusa Dominusa, Prezbitera Sigmara z Wolfenburga i Imperium. Przypominam, że wszystkie opublikowane dotychczas wpisy fluffowe dostępne są w czytelni.

I tradycyjnie już w mijającym miesiącu zamieściłem także kolejne wydania Zebranych z tygodnia (#221, #222, #223 oraz #224) oraz udostępniłem odnośniki do przygotowywanych przez Maniexa i jego serwitora Podsumowań Tygodnia (#120, #121, #122 oraz #123) publikowanych na łamach bloga Wrota - polska sieć blogów bitewnych.

Na koniec pozwolę sobie przypomnieć szanownemu państwu-draństwu, nie zamieniajcie swojego samochodu w szklaną pułapkę.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Geografia świata. Imperium, część 1.

Imperium - największa kraina Starego Świata - to najpotężniejszy bastion ludzkości, od wieków opierający się nieustannemu zagrożeniu ze strony Chaosu. Północną granicę mocarstwa, rządzonego przez Imperatora Karla-Franza, stanowi Morze Szponów i królestwo Kisleva. Od wschodu i południa otaczają je Góry Krańca Świata. Zachodnią granicę stanowią Góry Szare. Niemal cały obszar Imperium pokrywają prastare, gęste lasy będące schronieniem różnych dzikich i niebezpiecznych stworzeń. Wioski, miasteczka i grody to prawdziwe wyspy cywilizacji pośród morza dzikich, bezludnych obszarów. Mieszkańcy Imperium toczą nieprzerwaną walkę o przetrwanie, próbując radzić sobie z nieustannym zagrożeniem, zarówno ze strony najeźdźców, jak i działających w ukryciu heretyckich kultów, oddających cześć mrocznym bóstwom.

W Imperium współistnieją dwa światy. Pierwszy to miasta pełne brudnych ulic patrolowanych przez uzbrojone oddziały strażników miejskich, zamieszkane przez zwykłych ludzi, kupców, szlachciców, rzemieślników i żebraków. Miasta postrzegane są jako centra pracy twórczej - wielka nadzieja i koło napędowe przyszłości. Chłopi ze wsi masowo napływają do miast, nęceni bogactwem i wymarzoną pracą, pozostawiając za sobą ciężkie życie na wsi. Jednakże miasto to nie tylko przepych i dobrobyt. Miasta są wylęgarnią śmiertelnych chorób oraz schronieniem dla przestępców, a władzę można zdobyć tam i stracić w ciągu jednego dnia.

Drugi świat jest wolny od drobnej przestępczości i codziennych uciążliwości miejskiego życia, takich jak wszechobecny smród i zgiełk. Świat ten tworzą tereny wiejskie. To kraina pełna ciężkiego i nieustannego znoju, który jednakże gwarantuje nie lada satysfakcję. Zżyte ze sobą społeczności zapewniają bezpieczeństwo i wygodę, dając poczucie przynależności do większej grupy, w przeciwieństwie do wyobcowania i izolacji panujących w dużych miastach. Mimo że te oddalone od cywilizacji osady oddalone są od miejskiego zgiełku i wrzawy, muszą stawiać czoła tym samym niebezpieczeństwom, jakie zagrażają miastom.

Zdecydowana większość dzikich obszarów w Imperium pozostaje niezbadana. Dużego wysiłku wymagałoby oznaczenie na mapach wszystkich strumieni, licznych wzgórz i wiosek. Co ważniejsze, a zarazem do gorsza, mapy są niedokładne i różnią się między sobą. Na terenach wiejskich rozmieszczone są przeróżne zamki, forty, zajazdy dla podróżnych oraz większe i mniejsze osady. Poza tymi skupiskami cywilizacji rozciągają się lasy i pola, poprzecinane tropami zwierzyny łownej i starymi ścieżkami. To tu, na nikomu nieznanych terenach, gnieżdżą się przerażające potwory.

Po pustkowiach wałęsają się stada Zwierzoludzi - bluźnierczych stworzeń, stanowiących skrzyżowanie człowieka ze zwierzęciem - oraz spokrewnionych z nimi stworów. W cieniu ponurych lasów i górskich jaskiń kryją się plemiona Goblinoidów i Orków. W odosobnionych zakątkach borów, gdzie nie stanęła nigdy ludzka noga, czają się o wiele mroczniejsze stworzenia, który wyłaniają się tylko po to, by żerować i dawać upust niepowstrzymanej chęci zabijania. Stwory Chaosu polują na wędrowców lub napadają na małe osady i fortece, chcąc się posilić lub w dzikiej furii wymordować mieszkańców. Zagrożenia zdają się nie mieć końca. Z każdym atakiem ludzkość spychana jest coraz bardziej w stronę miast, których solidne mury oraz dobrze uzbrojone garnizony zapewniają pozorne bezpieczeństwo przed sługami Chaosu. Osady, z których nie pozostało nic oprócz wypalonych zgliszcz, oraz splądrowane fortece to przygnębiający i nierzadki widok, który szpeci krajobraz Imperium. Niektórzy uliczni prorocy głoszą, że jest tylko kwestią czasu, gdy bestie Chaosu zadadzą ostateczny cios i zmiażdżą ludzkość.



ciąg dalszy nastąpi...
(a wszystkie wpisy fluffowe opublikowane dotychczas dostępne są w czytelni).

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 28 czerwca 2015

Zebrane z tygodnia #224

Witam serdecznie szanowne państwo-draństwo i zapraszam do lektury i komentowania #225 zestawienia z cyklu Zebrane z tygodnia, w którym zebrałem galerie, nowości, poradniki oraz recenzje, podsumowania i ciekawostki związane głównie z uniwersum Warhammer Fantasy, choć nie tylko...

Dzisiejsze podsumowanie rodziło się w mękach, bólach i ogólnie było słabo... Raz, że dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie, które mocno daje mi w kość, a dwa że przeglądając na moim smartfonie artykuły publikowane w aplikacji Warhammer dowiedziałem się, że Warhammer Quest w wersji na Androida dostępny jest w sklepie play za połowę ceny i nie oparłem się pokusie...

Ale przyjemność przyjemnością, a post sam się nie napisze. Tak więc na początek szanowne państwo-draństwo łaskawie rzuci okiem na to co wydarzyło się na blogu sto i dwieście tygodni temu i zobaczy jak to drzewiej bywało. A potem... Potem to już pójdzie z górki.

A sto tygodni temu wydarzyło się:


Zaś dwieście tygodni temu wydarzyło się:

Warhamer:

  • W minionym tygodniu na łamach bloga Danse Macabre w ramach cyklu geografia Starego Świata zamieściłem wpis zatytułowany Czymże jest cnota? Kazanie brata Albusa Dominusa, Prezbitera Sigmara z Wolfenburga.
  • Z kolei Pafnucy na blogu PafHammer opublikował zainspirowany bazarem z Oldenlitz post Co na targu słychać?.
  • W klimatach RPG pozostaje także Borejko, który za pośrednictwem swojego bloga Git Games przypomina co znajdowało się w w 96 numerze magazynu White Dwarf z 1997 roku. Pierwszy wpis dostępny jest TUTAJ a drugi TU.

Galeria:

Poradniki:

  • Arbal na łamach bloga Coloured Dust zamieścił poradnik w którym krok po kroku zaprezentował kolejne etapy malowania modelu German DAK od Nuts Planet.
  • Natomiast na blogu eureka! szanowne państwo-draństwo może zapoznać się z poradnikiem Color Theory and zenithal lighting.
  • I w końcu blog Adeptus Painter z lektury którego można dowiedzieć się jak malować metal techniką True Metallic Silver.

Recenzje:

  • Jak zapewne szanowne państwo-draństwo dobrze wie, w minionym tygodniu na łamach bloga Danse Macabre zamieściłem recenzję wybranych orkowych bitsów od SpellCrow.
  • Z kolei koyoth na łamach bloga shadow grey rozpakował pudełko z modelem Chaos/Gorebeast Chariot.
  • I w końcu opublikowane na blogu Arsies Studio porównanie czarnych farb podkładowych.

Relacje:

  • DivinE na łamach bloga For the greater Good! zamieścił fotorelację z III Warszawskiej Fiesty Modelarskiej.
  • Natomiast jeśli szanowne państwo-draństwo jest ciekawe co wydarzyło się na IV Edycji Festiwalu Malarstwa i Rzeźby Figurkowej w Toruniu, to zapraszam do lektury wpisu opublikowanego przez Niedźwiedzia na łamach bloga Tales from the ZOO.
  • I na koniec coś dla miłośników Miasta Potępionych: Skavenblight za pośrednictwem bloga Hakostwo opublikowała relację z Mordheim inna di Yard 2015. 

Podsumowania:

Ciekawostki:

  • Ostatnie w tym miesiącu wydanie zebranych z tygodnia nie może nie zawierać odnośników do wpisów opublikowanych w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. A, że szanowne państwo-draństwo nie zawiodło to możemy cieszyć się lekturą postów zamieszczonych na łamach blogów Danse Macabre, DwarfCrypt, HakostwoKrypta Królów, Maniexite oraz shadow grey i Sobie maluję. Jeśli ktoś jeszcze chce dołączyć do FKB, to macie jeszcze dwa dni na pomalowanie odpowiedniego modelu.
  • Z kolei na łamach bloga Kulturą w płot możecie się przekonać jak wyglądałaby fabuła znanych filmów gdyby science-fiction było bardziej science, niż fiction.
  • A Piotr za pośrednictwem portalu crazy Nauka zamieścił 25 obrazków, które zmienią twoje spojrzenie na świat.

Model tygodnia:

Nurgle Sorcerer painted by C'tan.
I to wszystko na dzisiaj. Jeśli szanownemu państwu-draństwu spodobał się wpis i chcecie mi zrobić dobrze to udostępniajcie post oraz zostawcie po sobie ślad klikając na umieszczone poniżej gwiazdki, kwadraty oraz inne G+1 czy FB lubię to!.

A gdyby zaś szanowne państwo-draństwo znalazło w odmętach sieci odnośniki do ciekawych galerii, nowości, poradników, recenzji tudzież ciekawostek lub samo takowe popełniło i chciało podzielić się nimi z resztą społeczeństwa to piszcie śmiało komentarze pod powyższym wpisem.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

sobota, 27 czerwca 2015

Podsumowanie tygodnia #123

Zapraszam szanowne państwo-draństwo
do lektury #123 odcinka


zawierającego linki do wpisów, które zostały opublikowane na blogach zrzeszonych wokół serwisu
Wrota - polska sieć blogów bitewnych.

Podsumowanie przygotował Maniex, który na co dzień prowadzi bloga Maniexite.

Blogerów zainteresowanych dołączeniem do sieci zapraszam do lektury TEGO wpisu.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

piątek, 26 czerwca 2015

Wybrane orkowe bitsy od SpellCrow (minirecenzja)

Jak zapewne szanowne państwo-draństwo dobrze wie, malowanie figurek Strażników dróg z Averlandu do Warheim FS powoli zbliża się do końca. W związku z tym nadszedł odpowiedni czas, by rozpocząć prace nad kolejną dioramą, na której w czasie wolnym od bitew, mniej lub bardziej godnie i dumnie prezentować się będzie oddział Averlandczyków.

Przygotowując się do malowania Strażników dróg z Averlandu wymyśliłem sobie, że ustawię ich na dioramie razem z kilkoma szarżującymi ze wzgórza Orkami. Jako, że figurki mają przedstawiać biegnących Zielonoskórych postanowiłem złożyć modele z części oferowanych przez firmę SpellCrow. Wybierając bitsy kierowałem się założeniem, by sklejone modele były w miarę możliwości dość dynamiczne - wydaje mi się, że się udało ale szanowne państwo-draństwo zechce samo ocenić.

Zamieszczone poniżej zdjęcie przedstawia ogólny koncept na wykorzystanie modeli Zielonoskórych na dioramie, a efekt końcowy z pewnością będzie się mocno różnić.



Do złożenie prezentowanych poniżej modeli użyłem części pochodzących z zestawów:
Ponadto ekipa ze SpellCrow do paczki z zamówieniem dołożyła gratis zestaw Orkowe głowy - Zimowe Diabły, który to zestaw znalazł się w niniejszej prezentacji ale nie został użyty do sklejenia modeli.









Wyprodukowane przez SpellCrow bitsy odlane zostały w szarej żywicy. W trakcie przygotowania części do sklejenie musiałem usunąć kilka nadlewek i linii podziału formy, znalazłem też parę śladów po pęcherzach powietrza.

Ponadto głowa w obszytym futrem hełmie z grotem na czubku wymagała wycięcia miejsca na kark, bowiem części nie pasowały do siebie. Podobnie zastrzeżenie mam do miejsc w których tułów łączy się z nogami, w przypadku dwóch modeli szczelina pomiędzy spodniami z pasem a brzuchem jest zbyt dobrze widoczna.

Wykonane z żywicy odlewy są ostre, a detale dobrze widoczne. Drobne uwagi mam do samej rzeźby, która w kilku przypadkach metalowych śrub oraz wisiorów mogłaby być bardziej kanciasta.

Przed przyklejeniem ramion do torsów warto także spiłować klejone powierzchnie, bowiem odlewy nie są całkiem płaskie i mogą powstać widoczne szczeliny.

Dużym plusem bitsów od SpellCrow jest kompatybilność z częściami Zielonoskórych od GW. Szanowne państwo-draństwo z pewnością zauważyło którzy Orkowie są bękartami łączącymi elementy z obu firm?

Zakup orkowych bitsów od SpellCrow to dobry pomysł zarówno dla tych z szanownego państwa-draństwa, którzy chcecie urozmaicić oddziały Zielonoskórych w WFB czy WH40k jak i tych z was, którzy chcecie skompletować sobie drużynę Orków do Warheim FS czy Mordheim, a stale powiększająca się oferta gwarantuje oryginalne konwersje - szczególnie, że części wyrzeźbione zostały w charakterystycznym stylu, który nieodmiennie kojarzy się z Orkami z uniwersum Warhammer.







I to prawie wszystko na dzisiaj. Jeśli szanownemu państwu-draństwu spodobał się wpis i chcecie mi zrobić dobrze to zostawcie po sobie ślad klikając na umieszczone poniżej gwiazdki, kwadraty oraz inne G+1 czy FB lubię to!.

W ramach powrotu do przeszłości szanowne państwo-draństwo zechce sobie zobaczyć co działo się na łamach Danse Macabre #5 lat temu.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

czwartek, 25 czerwca 2015

Strażnicy dróg z Averlandu. Kompania, część 14. Kapitan.

Dziś mam dla szanownego państwa-draństwa zdjęcia ostatniego z bohaterów służących w szeregach Strażników dróg z Averlandu do Warheim FS.
Averlandzcy kapitanowie to charyzmatyczni oficerowie dowodzący wielkimi armiami ale też mniejszymi oddziałami żołnierzy. Walczą na zrytych końskimi kopytami, przesiąkniętych krwią pobojowiskach i na zasłanych trupami ulicach miast. Toczą niekończące się kampanie wojskowe na terenie Starego Świata i poza jego granicami. Dowódcy Strażników dróg z Averlandu w większości rekrutują się spośród averlandzkich arystokratów, którzy przeżyli kilka krwawych bitew i zajęli miejsce poległego dowódcy. Kapitanowie wiedzą, co naprawdę liczy się na polu bitwy.
Figurki przedstawiające Kapitana pomalowałem podobnie jak pozostałych Averlandczyków. Jednak z uwagi na pełnioną w oddziale funkcję model nosi na sobie zdecydowanie więcej pancerza, a przy sobie oręża. Poza zbroją, model odróżnia się od stronników czerwonymi okładzinami mieczy i czerwono-kremowymi pieczęciami przymocowanymi do pancerza. Natomiast by podkreślić związek ze strażnikami dróg pióra sierżanta pozostawiłem białe.

A gdyby szanowne państwo-draństwo chciało dowiedzieć się więcej na temat modeli z których złożyłem bohaterów z Averlandu to zapraszam do lektury TEGO wpisu.


 







Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

środa, 24 czerwca 2015

Zwiadowcza kompania z Królestw Ogrów. Rekrutacja, część 10. Stronnicy - Szablozębne.

W ostatnią środę czerwca 2015 roku zapraszam szanowne państwo-draństwo do lektury wpisu w którym prezentuję wam kolejne modele zrekrutowane do Zwiadowczej kompanii z Królestw Ogrów.

W przypadku prezentowanych poniżej modeli Sabertusks od Games Workshop obyło się bez konwersji - nie oznacza to jednak, że sklejenie modeli przebiegło szybko, łatwo i przyjemnie.

Niestety, złożone z kilku części figurki wymagały sporo pinowania, szpachlowania i piłowania, a i tak efekt nie do końca mnie satysfakcjonuje. Jednak niektóre linie podziału formy okazały się zbyt trudne do usunięcia czy zaszpachlowania.

Efekt końcowy możecie obejrzeć poniżej. Wszelkie uwagi, komentarze, pomysły i spostrzeżenia mile widziane.






Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

wtorek, 23 czerwca 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #10: Upadła Madonna z wielkim cycem/Luxuria, Oblubienica Księcia Chaosu

Witam w dziesiątej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze rozpoczął Inkub prowadzący między innymi bloga Wojna w miniaturze.


Do tej pory, jak słusznie wywnioskowaliście po tytule posta, odbyło się dziewięć edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ


Gospodarzem dziesiątej edycji został Tomasz, który na swoim blogu Sobie maluję opublikował wprowadzenie zawierające temat na maj, czyli Upadła Madonna z wielkim cycem...


To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.

***
Tomek wymyślił sobie, że tematem przewodnim #10 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego będzie Upadła Madonna z wielkim cycem lub pisząc jaśniej szeroko rozumiany negliż. W związku z powyższym, postanowiłem kontynuować malowanie modelu, który wraz z bohaterką #9 edycji FKB, stanowić będzie reprezentację kolejnej postaci dramatu do gry Warheim FS.

I tak szanowne państwo-draństwo może obejrzeć poniżej zdjęcia pomalowanego modelu Succubus od Freebooter Miniatures, który powinien być wystarczająco roznegliżowany by wpasować się w temat bieżącej edycji FKB.

Succubus w czasie rozgrywek w Warheim FS będzie wyznawcą Slaanesha w związku z czym podczas malowania użyłem kolorów farb kojarzonych z Księciem Chaosu, a samą figurkę pomalowałem tak by podkreślić wszelkie sadomasochistyczne elementy.


Z kolei poniżej, szanowne państwo-draństwo znajdzie zasady dla Luxurii, Oblubienicy Księcia Chaosu, czyli trzeciej z kolei postaci dramatu do Warheim FS

Jak zwykle wszelkie uwagi, spostrzeżenia, pomysły i komentarze mile widziane.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Czymże jest cnota? Kazanie brata Albusa Dominusa, Prezbitera Sigmara z Wolfenburga.

Czymże jest cnota? To kontemplacja dla wzmocnienia ducha, wzbudzanie czci dla boga i gotowości rąk do walki, ale też ostrzeganie nieostrożnych przed zaniedbaniem czujności albo pobożności. Tako rzekł brat Albus Dominus z Wolfenburga, prezbiter Sigmara, wobec licznego zgromadzenia dobrych ludzi w wielkiej świątyni tego miasta, co spisał na wieczystą pamiątkę rubrykator Josephus. Polecaj mnie o panie, Jego Wysokości Imperatorowi Karlowi Franzowi, Młotowi Niebios, nieskończonemu w chwale Sigmara.
Zbierzcie się bliżej i słuchajcie, czyście chłopstwo czy woje, zrodzeni wysoko czy nisko. Oto słowa przeznaczone dla was, czyż bowiem wszyscy nie jesteście ludźmi zrodzonymi w Imperium? 
Widzę, że kiwacie głowami. Słuchajcie i rozważajcie. Być człekiem zrodzonym w Imperium, znaczy być drobną częścią większej rzeczy. Ażeby przyjąć tę rolę, człek musi znać miejsce swe w dziele Świata. 
Pierwszym z obowiązków człowieka jest radować się! Bowiem Imperium to chwała na ziemi! To światło, które rozpędza mroki zła! Nigdy wcześniej ludzkość nie stworzyła równie wielkiego o godnego dzieła! 
Każdy człek pospolitego urodzenia tę rzecz wiedzieć musi, choć nie może jej dostrzec. Nawet sam błogosławiony Imperator, stojąc na murach swego pałacu, a nawet z najwyższej wieży Middenheim, nie ogarnie wszystkich granic swojego dominium. Człek, choćby jechał na dobrym wierzchowcu, straci pełne pół roku życia, jeśli zapragnie przemierzyć Imperium z jednego końca na drugi. A jak wielu ludzi spośród pospólstwa i gminu kiedykolwiek wyruszyło dalej niż poza granice swej wioski albo opuściło ziemie swego pana? Oni nic nie wiedzą o większej całości ponad to, co mówią im podróżni i uczeni. Tacy ludzie nigdy nie ujrzeli budowli wznioślejszej niż niewielki dom gildii w ich własnej mieścinie albo wieży potężniejszej niż dzwonnica w ich biednej wiosce. 
Jednako, jak uczyli nas starożytni myśliciele, choć nie możemy czegoś zobaczyć, nie znaczy, że tego nie ma. Nie widzimy słońca w nocy, ale wszak wiemy, że śpi ono bezpiecznie w swej jamie pod ziemią. Nie widzimy wszechpotężnego Sigmara, jednak nie wątpimy, że zawsze czuwa nad nami. 
Takoż jest w Imperium. Jesteśmy opasami jego wielką domeną, w której są góry i doliny, lasy i pastwiska, rzeki i trzęsawiska, a także liczne osady i większe miasta, ludzie zrodzeni z pospólstwa, jak również ci szlachetnego rodu. Ale nigdy nie zobaczymy tego jako całości. 
Mądrością wszak jest poznanie całości poprzez poznanie jej części. W wielkim Altdorfie, w błyszczących salach najgodniejszego ze wszystkich pałaców, jest cudownie piękna komnata. Kolumny całe spowite w złote liście okalają wielkie okna wyglądające na pyszniącą się poniżej rzekę Reik. Na ścianach zwisają liczne gobeliny, na których złotą nicią wyszyto sceny łowieckie, wojen i zwycięstw Pana naszego Sigmara, wodza Unberogenów. Wspaniały to widok! Ale to podłoga najbardziej przyciąga wzrok ku sobie.
Na szerokiej powierzchni zręczną sztuką wyłożona została mozaika z lakierowanego drewna i szlifowanych metali, tworząc ze szczegółami wielką mappa mundi, mapę krainy, którą zwiemy Imperium. Niewielu ludzi miało przywilej oglądania tejże mappa mundi, ale mimo iż czegoś nie widzimy, nie znaczy, że to nie istnieje. 
Ja to oglądałem. Widziałem ją rozświetloną przez świecie. Cóż to za dzieło… 
Granice Wielkiej Mapy wykonano z drewna atłasowego obszytego srebrną nicią, która obrazuje skute lodem rubieże naszej domeny. Niemal nieprzerwany krąg majestatycznych gór otacza Imperium niczym wysokie brzegi wielkiego pucharu. W jego wnętrzu zawarta jest życiodajna krew Imperium i całe jego bogactwo. 
Płyty z marmuru i drewna różanego łączą się z polerowanymi panelami zielonej miedzi i rdzawego brązu, przedstawiając obszary prowincji, a rozety z dębu i klonu, okolone złotym drutem, znaczą położenie wielkich miast. A wokół nich mniejsze grody, jako płaskie guzy z kości słoniowej. Sieć rzek i ich dopływów wyryto z masy perłowej okutej w szlachetną stal. Jeziora to okruchy zwierciadeł. Rozległe puszcze królestwa, jako kołki z hebanu, znaczą całą mozaikę, niczym sierść pstrokatej klaczy. 
Podziwiajcie kunszt artysty! Oto Nordland patrzący w morze. Tamże Ostland i Hochland, w puszcze odziane, przecięte skłębioną masą Gór Środkowych. Na wschodzie Ostermark strzegący granicy przed mroźnym uściskiem Kisleva. Tam wiejski Stirland i Kraina Zgromadzenia w cieniu Gór Krańca Świata ukryte. Na południu Averland i Wissenland, od południowego wschodu okolone łańcuchem Gór Czarnych, a od zachodu przez Góry Szare. A tam Talabeckland, Middenland i Reikland - serce Imperium. 
Spójrzcie uważnie teraz na dumne miasta: Nuln, pachnąca czarnym prochem kuźnia Imperium; Talabheim, Oko Lasu i jego niezdobyte mury chroniące pastwiska przed leśnymi ostępami; Middenheim, miasto Białego Wilka, skalisty bastion wznoszący się nad światem; Altdorf, królewski gród, klejnot w koronie Imperium. A oto także Wolfenburg, nasze własne zacne miasto, niezłomny strażnik rubieży Ostlandu. 
Podziwiajcie! Radujcie się! Oto Imperium człowieka! Wyobraźcie sobie panowie tą piękną komnatę, zobaczcie ją w pogodny letni wieczór, jak wtedy, gdym ją oglądał. Pojawiają się słudzy, odziani w znakomite liberie. Wznoszą płonące świecie na złotych lichtarzach… Jedną! Drugą! Tuzin! I więcej jeszcze! Kładą je, każdą z osobna, na Wielkiej Mapie, by oznaczyć potężne grody i zamki. A potem także małe ogarki, też zapalone. Wnosi je więcej sług. Kładą je, znacząc mniejsze miasta i osady. Cóż to za widok! W ostatnich promieniach zachodzącego słońca wpadających przez okna. Wielka Mapa płonie tysiącem punktów światła, konstelacją, która kreśli migotliwy kształt na chwałę potęgi naszej krainy! 
Tym człek radować się może. 
Lecz słuchajcie mnie teraz. Jeśli pierwszym obowiązkiem człowieka jest radować się, drugim - strzec się. Bowiem przy całym złotym splendorze Imperium, przy całym jego bogactwie, wiedzy i posągach z kamienia, pamiętać należy o wielkim i wiecznym zagrożeniu, o wrogach liczniejszych niż wszystkie drzewa w lesie. 
Czają się w ciemności. W lodowatym mroku za niedosiężnymi górami, w cieniu głębokich puszcz, w grobowych ciemnościach pod ziemią. Czyhają w ruinach, w zakazanych miejscach, w wysokiej trawie porzuconych pól, w zielonoczarnych ostępach zapomnianych lasów. Roją się w zakurzonych katakumbach, pełzają pod granitem samotnych wzgórz, nawiedzają się walące ruiny wiosek, od dawna opuszczonych przez ludzi. Wdzierają się nawet do naszych snów. Z gdy zmrok nadchodzi, jak nocne ptactwo ruszają na żer, zapalczywi, chciwi, dzicy, żarłoczni i nienasyceni. 
Wrogowie są starsi od nas, starsi nawet od plemion ludzkich z których wyrosło Imperium. Znają tylko jeden zew: Zabić wszystkich! Chcą podpalić świat, zesłać na nas zagładę i ponieść nasze głowy nabite na włócznie! 
Boicie się? Słusznie czynicie! Oni chcą uczynić z nas trofea wojenne, obalić nasze mury i spalić nasze zboża! Nasze kobiety, nasze dzieci, nikt nie ocaleje ze straszliwej rzezi! 
Zatem musimy wypatrywać ich pierwszych poruszeń i ostrzyć nasze miecze. Rozstawić straże na murach. Zamykać bramy o zmroku. Słuchać szeptów wiatru i odgłosów jakie niesie. Nie ufać ciemności ani szuraniu szczurów, a nawet sąsiadom, których czyny zdają się nam dziwaczne. Wróg przybrać może każdy kształt i mamić nas złudzeniem. 
Niektórzy z nich to bestie z mroku zrodzone. Niektórzy to dzicy barbarzyńcy. Są też plugawi zdrajcy za naszymi murami ukryci. Większość nie zna naszych dumnych i potężnych bogów, a jeśli tak jest, widzą w nich tylko jasne istoty, które pragną obalić i zdeptać. Mają własne duchy, dzikie bóstwa i demony, które czczą z rozpasaną żądzą i którym składają ofiary z krwi. 
W imię Sigmara wyrzekamy się wszelkich bluźnierczych istot! 
Cóż mnie tam wrogowie, mówicie. Czynię swe rzemiosło, płacę dziesięcinę i śpię twardo, a jeszcze żem nie widział żadnego z nich. 
Tak powiadacie? Tak? Strzeżcie się! Bowiem choć ich nie możecie zobaczyć, nie znaczy to, że ich tam nie ma. 
Rozważcie ślady ich dokonań. Są w Imperium miejsca jałowe, z dala od siedlisk ludzi, gdzie stoją ruiny żywiołami smagane. Sam widziałem takie budowle i zaświadczyć o nich mogę. Czas i kaprysy pogody odarły je z blasku, ale nadal łacno dojrzeć, że ruiny te nie zostały wzniesione ludzkimi rękami. To dzieło innych ludów, innych ras, jakie zamieszkiwały te ziemie na długo przed nadejściem Unberogenów. Możemy domyślać się, że są to relikty gasnących ras niziołków, nieposkromionych krasnoludów, których czasami witamy jako sprzymierzeńców, a nawet, być może, samych Wyniosłych żyjących w ostępach pradawnych kniei. 
Kimkolwiek byli ich twórcy, teraz to ledwie ruiny. Zimne i martwe. Ale mówią nam o wielkiej sile i potędze obronnej. Niedostępne bastiony, wysokie wieże, fortyfikacje, grube mury. 
Jednakże żadne z nich nie przetrwało. Mimo całej swojej potęgi, zostały pokonane u zarania czasu, rzucone na żer ognia i splądrowane. Nawet one nie powstrzymały dzikiego naporu wrogów z ciemności. Nawet one nie przetrwały! 
Ale my musimy. Takoż wam powiadam z mocą mego serca. Musimy strzec się cały czas i być gotowi - chłop w polu czy rycerz na koniu jednako - aby walczyć. Za Sigmara! Za Imperatora! 
Imperium stoi od dwudziestu pięciu stuleci. Odepchnęło zielonoskóry pomiot z gór, hordy plemienne z północy, najazdy bluźnierczych Mrocznych Bogów we własnej osobie. Czy Imperium będzie stało przez następne dwadzieścia pięć stuleci, zależy to od każdego człeka, który zrodził się jako syn jego! Od ciebie, i ciebie, i ciebie! 
Radujcie się, lecz strzeżcie! Oto przestroga i nauka dla każdego z was. Pamiętajcie o Mapie Imperium, wspaniałej, oświetlonej tysiącami świec. Potęga Imperium jest olbrzymia, a dokonania wspaniałe i niezrównane. Żadne dzieło człowieka nie jest bardziej warte obrony i zachowania po wsze czasy. 
Ale wieczorne światła bledną, a noc zakrada się za oknami. W cudownej komnacie zbierają się cienie, coraz głębsze, ciemniejsze, aż nie widzimy już mapy. Lśnią tylko płomyki ogarków, tysiąc gniewnych lecz kruchych światełek w mroku. Jakże drobne wydają się teraz, jakże odległe od siebie nawzajem! Jakież połacie ciemności dzielą jedne od drugich! 
A w ciemnościach przestajemy widzieć. Ale oni tam są! Nasi wrogowie! Wrogowie ludzkości! Czekają w mroku! 
Nocny wiatr wzmaga się za oknami. Zamknijcie je szybko, nim będzie za późno! Wzbudzone płomyki chwieją się rozpaczliwie w czerni. Jeden po drugim migoczą i gasną. 
Jak szybko wygasły. Jak łatwo je zdmuchnąć. 
Jak głęboka jest ciemności, która pozostała. 
Odejdźcie stąd, lecz zapamiętajcie naukę. Chwalcie Sigmara i wiedźcie swoje życie. Handlarz, bakałarz, drwal, żołnierz, karczmarz, woźnica, sługa… Idźcie, każdy do swojej pracy i bogaćcie się. Ale dotrzymujcie wiary w bogów, świętujcie obrzędy, zamykajcie drzwi w nocy, naostrzcie swoją broń i, w imię Sigmara, trzymajcie straż wobec ciemności. 
Jak szybko gasną światła!
Takoż kończy się kazanie.


ciąg dalszy nastąpi...
(a wszystkie wpisy fluffowe opublikowane dotychczas dostępne są w czytelni).

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...