wtorek, 21 maja 2019

Jałowa Kraina, część 6 - Znaczące miejsca.

Marienburg:

To największy port w całym Starym Świecie i naturalnie główne centrum handlowe północy. Jego położenie u ujścia rzeki Reik powoduje, że towary z południowej części Starego Świata i spoza niego muszą minąć ten port w drodze do odległych miejsc, takich jak Nuln na południu czy Kislev na wschodzie. Podobnie dzieje się z towarami eksportowanymi, które płyną rzekami Talabeck i Reik aż do Marienburga, a stamtąd na południe Starego Świata, do Nowego Świata, Południowych Krain, oraz krajów tak odległych jak Lustria, czy Kitaj.

Miasto zostało wybudowane w miejscu, gdzie potężna rzeka Reik przedarła się przez dawne skalne łożysko północnego wybrzeża, by rozlać się w potężną deltę. Dopływając do Marienburga, Reik jest najszerszą rzeką w Starym Świecie i ma ponad 1½ kilometra szerokości. Tutaj archipelag skalnych wysepek dzieli rzekę na wypełnione łodziami kanały, stanowiące główne szlaki komunikacyjne miasta. Miasto zbudowano na gęsto zabudowanych domami, magazynami i sklepami wyspach, połączonych licznymi mostami. Utrzymywany jest tylko jeden głęboki tor wodny, który rozpoczyna się od południowej strony miasta i biegnie dokoła portu. Statki mogą łatwo wpływać tym wielkim kanałem na rzekę Reik, albo płynąć na północ w stronę morza lub też przybić do jednego z licznych nabrzeży Marienburga. Tor wodny jest przecięty pojedynczym mostem, nazywanym przez wszystkich Wysokim Mostem, który opiera się o solidną kamienną wieżę, znajdującą się na najdalej na południe wysuniętej wyspie Marienburga. Jego drugi koniec dociera do wysokich, skalnych wzgórz po drugiej stronie. Na most prowadzi szeroki trakt, spiralnie oplatający wieżę. Budowla ta jest podziwiana przez podróżnych i powszechnie znana w całym Starym Świecie.

Wyspy na których wzniesiono Marienburg są pozostałościami zniszczonej przez Fimiry fortecy Morskich Elfów. Podobnie na starożytnych fundamentach wzniesiony jest Vloedmuur, wielki mur otaczający port. Od południa miasto strzeżone jest potężnymi wodnymi bramami zwanymi Ostenpoort i Westenpoort. W czasie zagrożenia bramy zamykane są potężnymi łańcuchami, skutecznie blokującymi dostępu wszelkim okrętom, zaś umieszczone na wieżach bombardy i balisty skutecznie odstraszają ewentualnych najeźdźców. Północna strona portu chroniona jest przez potężną fortecę-więzienie na wyspie Rijker, uzbrojoną z potężne katapulty i bombardy. Tam wieże Vloedmuur są niższe, a mury chronią przede wszystkim port Mannanshaven i Dzielnicę Elfów, których statki i załoga są najistotniejsze dla obrony miasta.

W czasach współczesnych, większość wysp wznosi się około sześć metrów ponad powierzchnię wypełniających kanały wód, choć w czasie przypływów woda często podnosi się o kolejne trzy, cztery metry. W ciągu wieków, ludzie umacniali skalne wyspy, otaczając je kamiennymi pierścieniami, zaś szczeliny wypełniając ziemią i skałami. Ponadto, w czasach wielkich powodzi, Baronowie Westerlandu nakazywali zasypywanie najniższych poziomów wszystkich budynków i znoszenie nowych pięter na powstałej powierzchni. Chociaż rozkazy dotyczyły wszystkich budynków, wielu ignorowało nakaz zasypywania najniższych kondygnacji i budowali nowe piętra na istniejących komnatach. W rezultacie wiele budynków posiada wielopoziomowe piwnice, często łączące się z labiryntem tuneli wybudowanych przez starożytnych architektów.

Samo miasto wyróżnia się wspaniałymi domami, z których wiele zostało doskonale ufortyfikowanych. Siedziby te są własnością kupieckiej arystokracji, oraz kupców-awanturników, którzy władają miastem. Istnieje tam również największa handlowa społeczność Morskich Elfów, licząca około 5000 osobników. Posiadają oni dość dużą autonomię, własne prawa i milicję. Władze miasta nie wtrącają się do spraw elfów, zadowolone z bogactwa, jakie przynosi elfi handel.

Marienburg jest bogatym, kosmopolitycznym miastem, gdzie na każdym kroku widać dobrobyt i zamożność. W pokrytych kryształkami soli murach mieści się główna świątynia Mannana - boga Morza. Jest to wysoki budynek ozdobiony przez najlepszych kamieniarzy i drzeworytników. Jednak w otwartym mieście łatwo się ukryć sługom Chaosu, którzy stąd mogą rozprzestrzeniać swoją odrażającą wiarę.

Aarnau:

Na północy Jałowej Krainy, na granicy z Nordlandem leży rolnicze miasteczko Aarnau. Miasteczko należy do szlacheckiego rodu van Buurenów, utrzymującego liczny oddział milicji, specjalizujący się w walce z występującymi w tych okolicach Fimirami. 

Broekwater:

To jedyne miasteczko wzniesione na północnym-zachodzie Jałowej Krainy. Osada Broekwater, położona w pobliżu Nadbrzeżnego Traktu, cieszy się złą sławą miasta piratów i rozbójników. Pomimo licznych skarg składanych przez napadniętych kupców i kapitanów, Dyrektoriat nie wykazuje najmniejszej chęci zaprowadzenia porządku w miasteczku. Co pozwala spekulować o powiązaniach łączących rabusiów z Domami Kupieckimi Marienburga.

Fort Solace:

To mały port zbudowany wokół wzniesionej u wejścia do zatoki latarni morskiej. Fort Solace jest własnością Kompanii Przewozowej, a zarządzający osadą burmistrz jest pracownikiem firmy. Okręty wpływające do zatoki o zmierzchu często cumują w forcie, by wczesnym świtem wypłynąć w kierunku Marienburga. Choć Fort Solace oferuje wszelkie usługi, których mogą zapragnąć strudzeni żeglarze to dodatkowe, nałożone przez Dyrektoriat Marienburga opodatkowanie, nie zachęca do handlu.


ciąg dalszy nastąpi...
(a wszystkie wpisy fluffowe opublikowane dotychczas dostępne są w czytelni).

Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.

 

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 20 maja 2019

Między Młotem a Kowadłem... - Pepe z bloga Fantasy w miniaturze.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Pepe, który od marca 2013 roku prowadzi blog Fantasy w miniaturze.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:




Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Pepe teledysk.



Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Pepe: Pierwszy raz miałem kontakt z figurkami w momencie gdy zupełnie przypadkiem zobaczyłem sklep z miniaturami w Zakopanem gdzieś blisko Krupówek. To było w ósmej klasie szkoły podstawowej na wycieczce w stolicy Tatr rok 1993. Drugi raz nastąpił po kilkunastu latach w Chicago, byłem już wtedy na studiach. W obu tych przypadkach kontakt z miniaturami zakończył się na oglądaniu i stwierdzeniu faktu, że to nie na moją kieszeń. A tak na poważnie zainteresowałem się figurkami i systemem Warhammer Fantasy Battle w 2003 roku kiedy udało mi się kupić pierwsze miniatury Wood Elves, czyli mniej więcej dwadzieścia lat od pierwszego spotkania z nimi. No i wsiąkłem.
Dlaczego właśnie Leśni Elfowie? Co skłoniło Cię do wyboru tej właśnie frakcji spośród licznych armii w uniwersum Warhammer Fantasy?
Pepe: Zupełny przypadek. Poszedłem do sklepu z zamiarem kupienia pudła Włóczników Mrocznych Elfów, niestety na miejscu okazało się, że sklep nie ma go na stanie. W tym samym momencie w sklepie przebywał jakiś chłopak, który miał na sprzedaż sporą ilość metalowych Leśnych Elfów za jakieś śmieszne pieniądze. Więc je od niego odkupiłem - wygrał pragmatyzm. Niemniej Mroczne Elfy zawsze były moją pierwszą "miłością" i po latach tą armię również zebrałem.

Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Pepe: Nie wiem kiedy dokładnie założyłem bloga ale publikacja pierwszego postu to 4 marca 2013 kiedy przystąpiłem do Malarskiej Aktywacji, było to wydarzenia które zainicjował Fire Ant. I właśnie chęć uczestniczenia w Malarskiej Aktywacji skłoniła mnie do rozpoczęcia publikacji, później po prostu prowadzenie bloga to pewnego rodzaju sposób na zmobilizowanie się do malowania i robienia różnych rzeczy związanych z hobby.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Pepe: Wybrałem bloggera ponieważ wydawał mi się dostępną i intuicyjną platformą. I tą właśnie intuicyjność uważam za dużą jej zaletę.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Pepe: Jakoś nie miałem pomysłu na nazwę bloga więc połączyłem uniwersum fantasy z miniaturami. I tak powstało Fantasy w miniaturze.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Pepe: Generalnie publikuję posty bo chcę uwiecznić swoją "twórczość" i miło mi jest jeżeli ludzie oglądają i komentują moje prace ale nie przywiązuje większej wagi do licznika odwiedzin. Niemniej nie da się ukryć, że ten model jakim jest w sieci blog powoli zamiera na rzecz FB czy też Instagramu.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
PepeTaki właśnie był pomysł aby blog uczynić w pewnym sensie pamiętnikiem. Pamięć jest ulotna i wiele faktów człowiek zapomina, a w ten sposób można łatwo ją odświeżyć. Jeżeli chodzi o regularność wpisów to niestety jestem człowiekiem z natury leniwym i niepokornym, który nawet siebie nie słucha. :D Więc jakiekolwiek planowanie nie wchodzi w rachubę.

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Pepe: Staram się odwiedzać blogi o interesującej mnie tematyce i jeżeli tylko mam coś do powiedzenia/napisania to chętnie zostawiam ślad swej obecności.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Pepe: Moim skromnym zdaniem poziom komentarzy jest niezmienny, są różne komentarze i ze wszystkich się cieszę. Ale jeżeli mam cokolwiek ocenić to chyba ich liczbę. Odnoszę wrażenie, że z roku na rok jest ich coraz mniej. Nie wiem czy to tendencja ogólna czy dotyczy tylko mojego bloga.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Pepe: Na przestrzeni tych kilku lat było ich całkiem sporo więc niestety ale nie.


Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Pepe: Nie mam ulubionych blogów, staram się odwiedzać wszystkie które mnie interesują na przykład te: fat lazy painter, DansE MacabrE, Bitewny Zgiełk, Borgnine's Miniature Painting, DwarfCrypt, Hakostwo, Gangs of Mordheim, Fantasy Scenery Miniature.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Pepe: Zazwyczaj czas mam wieczorem kiedy dzieciaki już śpią i wtedy te dwie/trzy godziny muszę podzielić pomiędzy hobby, seriale, gry, książki, znajomych no i małżonkę - łatwo nie jest. Czy mam swój warsztat - ano mam. Odkąd przeprowadziłem się do domu to mam taki mały pokoik, który zawaliłem swoimi rzeczami, niestety nie dorobiłem się jeszcze w nim mebli więc warsztat ogranicza się do biurka które farby dzielą z monitorem od PC.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Pepe: Dotychczas wierny byłem farbom z GW ale dostrzegam potencjał produktów innych producentów i powoli przesiadam się Vallejo. Tak więc nie jestem monogamiczny w tej materii.


Co według Ciebie różni farby z palety GW i Vallejo. Co sprawiło, że zmieniłeś farby na Vallejo?
Pepe: Nie mam aż takiej ilości farb Vallejo aby móc się wypowiadać na temat różnicy w jakości farb. Jednak to co przemawia za farbami Vallejo to po pierwsze cena, po drugie stosunek cena/ilość, po trzecie możliwość dozowania bezpośrednio na paletę i po  czwarte to, że można je zakręcić co zdecydowanie przedłuża żywotność.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Pepe: Patrząc na ilość miniatur jakie posiadam oraz fakt, że wiele z nich to modele stare i trudno dostępne to podpadam pod kategorię kolekcjonera. Modelarzem jestem raczej przeciętnym - zawszę mówię, że figurki koloruję, a nie maluję. Natomiast gram mało, zdecydowanie za mało do tego ile bym chciał.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Pepe: Zdecydowanie idę na żywioł. Nie jestem wybitnym malarzem, ba dobrym raczej też nie i ciężko mi jest odwzorować kolorystykę ze zdjęć znalezionych w internecie tym bardziej, że zazwyczaj mierzę wysoko. :D


Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Pepe: Żadnej. Szkoda czasu na malowanie po raz kolejny tej samej figurki skoro w kolejce czeka ich jeszcze tak wiele.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Pepe: Jeszcze takiej nie spotkałem.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Pepe: Kiedyś liczyłem i... się przeraziłem. Było tego naprawdę bardzo, bardzo dużo - ponad trzy tysiące. Było to w 2013 roku. A przez ostatnie sześć lat nie próżnowałem i kupiłem sporo miniatur. Wole tego nie liczyć. :/ Jeżeli chodzi o producentów to przeważająca ilość modeli pochodzi ze stajni Games Workshop inni producenci to właściwie margines. Jak każdy facet jestem wzrokowcem więc wybieram to co mi się podoba wizualnie, ale ostatnio staram się kupować z rozsądkiem i kupuję tylko to co mi jest niezbędne. Ciężko jest polecić jakąś jedną konkretną firmę. W tym momencie jest naprawdę sporo firm zajmujących się produkcją pacynek i każda aby utrzymać się na rynku musi oferować towar wysokiej jakości. Choć powiem szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie ostatnio miniatury do Afterglow od White Tree.


Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Pepe: Z racji tego, że nie chcę nadwyrężać budżetu domowego to w większości modeli kupuję na allegro ale bardzo dobre ceny mają również figurki na FB w grupie Polskie mini targowisko. Natomiast wszelako pojętą chemię kupuję w Gnomie bądź Strefie Gier w Bielsku-Białej.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Pepe: Generalnie to świat fantasy jest moim ulubionym uniwersum w którym mogę wyróżnić takie systemy jak Warhammer Quest, Warheim FS, Warhammer Fantasy Battle/9-Age czy Kings of War. Ale mam też miniatury do Afterglow - świat postapo, do SAGI - to z kolei bitewniak historyczny, czy też w końcu składam sobie modele do Battlefleet Ghotic czyli S-F. Jak widać szerokie spektrum zainteresowań.
Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
PepeChyba zasady. Muszą być w miarę proste i nie dawać pola do nadinterpretacji.


Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Pepe: Jest ich sporo głównie do Warhammer Quest i do Mordheim. Ale jak bym miał wybrać taką naj, naj to by był Jester z Mordheim. Czasem pojawia się na Ebay za 100£ - trochę dużo.
Pamiętasz ile najwięcej zapłaciłeś za pojedynczy model i co to był za model?
Pepe: Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo model modelowi nie równy. Na przykład może być taki smok, który kosztuje ok 200 PLN bo to kupa metalu/plastiku, a po drugiej stronie będzie model piechoty o wartości około 100 PLN. Ale jeżeli miałbym odpowiedzieć na to pytanie jaki model był najdroższy to chyba model Wiedźmy i Czarodzieja do Mordheim. Za każdą zapłaciłem wtedy po ok 150 PLN. Więc jak za małą metalową figurkę to całkiem sporo.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Pepe: W siódmą edycję Warhammer Fantasy Battle. Moim skromnym zdaniem najfajniejszą edycję. Ale w to już grają tylko fanatycy.


W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Pepe: W ósmą edycję Warhammer Fantasy Battle. Możliwość pomiaru wszystkiego i zawsze zabiła dla mnie ten system i przestałem grać w WFB.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Pepe: Przyzwyczaili się przez te wszystkie lata i tolerują.
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Pepe: Aby grać dobrze musisz dużo grać. Aby grać dużo musisz mieć dużo czasu. A u mnie z tym jest kiepsko. Dlatego obecnie ograniczam się tylko do uczestniczenia w dwóch turniejach w ciągu roku w Warheim FS, które odbywają się w Katowicach. Gorąco polecam te turnieje, które są rozgrywane w przyjaznej atmosferze, są dobrze zorganizowane i każdy z uczestników wraca do domu z nagrodą.

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Pepe: Niestety u mnie plany zazwyczaj rozmijają się z tym co robię w rzeczywistości. Ale chciałbym pomalować w tym roku 160 miniatur - takie miałem noworoczne postanowienie - nieważne czy pomaluje to co zaplanowałem wtedy czy też coś zupełnie innego, byleby liczba miniatur się zgadzała.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Pepe: Oby w tym samym miejscu. :D

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Pepe: Bardzo dużo filmów/gier komputerowych/książek jest przeniesionych na stół bitewny z większym lub mniejszym sukcesem np Fallout, Games of Thrones, Władca Pierścieni, Hobbit i inne. Ja nie doczekałem się jeszcze Wiedźmina - może kiedyś ktoś mnie zaskoczy.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Pepe: Kiedyś byłem zapalonym wędkarzem, niestety obecnie obowiązki nie pozwalają mi realizować tego zainteresowania. Ale liczę, że kiedyś do niego wrócę.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Pepe: Gdybyś miał możliwość spotkać jakąś postać z twojej ulubionej gry na żywo to kto by nią był?.

I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
PepeFantasy Scenery Miniature.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie?
Pepe: Chyba już wystarczy - zmęczony jestem. ;)
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.

 

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 19 maja 2019

Zebrane z tygodnia #427.

Witam szanowne państwo-draństwo na łamach bloga DansE MacabrE i zapraszam do lektury #427 wydania Zebranych z tygodnia. Prawdopodobnie najdłużej publikowanego cyklu podsumowań o tematyce szeroko rozumianego wargamingu w sieci...

Poniżej znajdziecie galerie, nowości, poradniki oraz recenzje, podsumowania i ciekawostki opublikowane w minionych tygodniach na blogosferze i w większym lub mniejszym stopniu związane z uniwersum Warhammer.

Nim rozpoczniecie lekturę najnowszego wydania Zebranych z tygodnia możecie rzucić okiem na to, co wydarzyło się w latach ubiegłych i tak...

Sto tygodni temu wydarzyło się:

Natomiast dwieście tygodni temu działo się:

Z kolei trzysta tygodni temu miało miejsce:

czterysta tygodni temu stało się:

Model tygodnia:

Girl on the beach sculpted and painted by pit-rehmke.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli szanowne państwo-draństwo pozostawi po sobie komentarz lub udostępni ten wpis w sieci.

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE oraz Warheim FS i już od PLN/mc wesprzeć projekty za pośrednictwem serwisu patronite.pl.

Więcej informacji o patronite.pl znajdziecie TUTAJ.

Warhammer

  • Na blogu Warheim FS opublikowałem plik pdf zawierający zasady Kupieckiej karawany z Arabii, nowej drużyny do WFS.
  • Z kolei na FB grupie poświęconej 4ed WFRP pojawiła się informacja o dacie przedsprzedaży polskojęzycznej edycji.
  • A na DansE MacabrE znajdziecie kolejną porcję informacji dotyczących Jałowej Krainy.

Galerie

Poradniki

  • Tyler M. na swoim blogu Mengel Miniatures zdradził kilka ze swoich sztuczek dotyczących fotografowania modeli.
  • Natomiast Francois na blogu Chestnut Ink pokazał jak krok po kroku pomalował głowę Syreny wyrzeźbioną przez Romaina van der Bogaerta.
  • Viluir na blogu Rzuć 90K6! buduje stół do Mortal Gods.

Recenzje

  • Pepe na blogu Fantasy w miniaturze rozpakował blister z Księgami od Mini Monsters.
  • Viluir na blogu Rzuć 90K6! zrecenzował Menhir od Alien Lab Miniatures.
  • Z kolei na łamach bloga DansE MacabrE zaprezentowałem szanownemu państwu-draństwu model Obory od Tereny do Gier.

Wrota

  • Vojtěch na blogu Letters from the Ostfront zaprezentował najgorsze karty ulepszeń w Star Wars: Armada.
  • Az 6mm Wargames podzielił się swoimi wrażeniami z udziału w wydarzeniu Pyrkon 2019.
  • Merry na 4 Generals napisał kilka słów o Spitfire Mk IX w grze Blood Red Skies.

Relacje

  • Tony na łamach bloga Damp's Modelling Page zamieścił zdjęcia z Easter Model and Collectors Show - Stoke Prior.
  • Z kolei David na swoim blogu Sproket's small world podzielił się swoimi wrażeniami z udziału w Golden Demon 2019.
  • Natomiast Michael na blogu 28mm Victorian Warfare udostępnił fotorelację z Euro Miniature Expo 2019.

Podsumowania

  • Sarmor na stronie The Node przygotował kolejne wydanie Niszowej Niedzieli.
  • Natomiast Volomir na stronie volomir.com udostępnił kolejne wydanie Do not Miss 2019.
  • Zaś Beamhit na łamach Erpegowe Piekiełka opublikował kolejne wydanie Erpegowych Wiadomości.

Inne

  • Craven na swoim blogu Węglowy Szowinista streścił prezentacja Jeffa Bezosa pod tytułem Going to Space to Benefit Earth.
  • Adam na swojej stronie kwantowo.pl zrecenzował książkę Witamy we wszechświecie. Podróż astrofizyczna autorstwa Neila deGrasse TysonaMichaela Straussa oraz Richarda Gotta.
  • I na koniec na łamach bloga DansE MacabrE polecam Wam odsłuchanie audiobooka Orzeł Biały na podstawie książki pióra Marcina Przybyłka, którego czyta Wojtek Masiak. Lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów Zielonoskórych i uniwersum Warhammer.

I to wszystko na dzisiaj.

A jeśli znajdziecie odnośniki do ciekawych galerii, nowości, poradników oraz recenzji, podsumowań i ciekawostek albo sami na Waszym blogach opublikujecie warty uwagi wpis to śmiało umieśćcie odnośnik w komentarzu pod tym wpisem.

Zachęcam Was także do polubienia DansE MacabrE oraz Warheim FS na Facebookśledzenia mojego profili na Instagramie, dołączenia do blogosfery oraz komentowania!

Zapraszam także na forum Azylium, które zrzesza graczy Mordheim oraz Warheim FS.