Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotrek Gurnisson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotrek Gurnisson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Storytel: Zabójca Bestii. William King.

Dziś mam dla Was dla kilka słów na temat piątego tomu przygód Gotreka Felixa autorstwa Williama Kinga...

Burzowe chmury zbierają się nad skutym lodem miastem Praag, gdy nikczemne hordy Chaosu rozpoczynają oblężenie północnych krain Kisleva. Tylko Gotrek Gurnisson, poszukujący śmierci krasnoludzki zabójca i jego niezawodny ludzki towarzysz, Felix Jaeger mogą stanąć na drodze sił Mroku nacierających na starożytne miasto.

Zabójca Bestii Williama Kinga to książka, która pozostawia mieszane uczucia. Z jednej strony imponuje rozmachem - obrona Praag przed hordami Chaosu została przedstawiona z odpowiednią dawką epickości i desperacji. Gotrek, Felix i inni Zabójcy toczą nierówną walkę w mieście oblężonym zarówno przez barbarzyńców, wojowników Chaosu, jak i zdradzieckich kultystów wewnątrz murów. Autor umiejętnie buduje napięcie i pokazuje, jak dramatyczne jest znaczenie tej bitwy dla przyszłości Kisleva i Imperium. Dodatkowym atutem jest obecność Szarego Proroka Thanquola, który po serii coraz bardziej męczących występów w poprzednich tomach, w Zabójcy Bestii odzyskuje świeżość i ponownie staje się interesującą postacią.

Niestety, całość nie jest pozbawiona słabych punktów. Wątek miłosny Felixa i Ulriki, zamiast wnosić coś nowego, wydaje się sztucznie rozciągnięty i niezbyt potrzebny - raczej przeszkadza niż wzbogaca główną fabułę. Podobne odgrzewanie pomysłów daje się odczuć także w konstrukcji niektórych scen, co sprawia wrażenie, że książka miejscami przedłuża opowieść na siłę. Zabójca Bestii to nadal solidna porcja warhammerowego klimatu i krwawej przygody, ale brak tu tej świeżości i energii, które napędzały wcześniejsze tomy. Dla fanów Gotreka i Felixa to lektura obowiązkowa, ale raczej nie będzie materiałem do burzliwych dyskusji przy kuflu piwa.

W chwili gdy piszę tego posta, czytany przez Piotra Balazsa audiobook oceniło 13 osób z pewnością będących fanami uniwersum Warhammer Fantasy, bowiem w 5 stopniowej skali ocena wynosi 4.8.

Audiobook na łamach serwisu Storytel znajdziecie TUTAJ.

poniedziałek, 27 stycznia 2025

Storytel: Zabójca Smoków. William King.

Dziś mam dla Was dla kilka słów na temat czwartego tomu przygód Gotreka Felixa autorstwa Williama Kinga...

Storytel na swojej stronie zapowiedział powieść i streścił fabułę w następujący sposób:

Zabójca smoków to kolejna część epickiej kroniki Felixa, w której utrwala on dla potomnych historii Gotreka - krasnoluda poszukującego chwalebnej śmierci w walce. Po brawurowych wyczynach opisanych w Zabójcy Demonów, nieustraszona para podąża niebezpiecznym szlakiem, ścigana przez podstępnego i bezlitosnego skaveńskiego Szarego Proroka Tanquola. Zabójca smoków opowiada o nieustraszonym Zabójcy Trolli oraz jego wiernych towarzyszach, podróżujących zbudowanym przez krasnoludzkich inżynierów sterowcem w poszukiwaniu złotego skarbu i jego przerażającego strażnika.

W czwartym tomie przygód Gotreka Gurnissona Felixa Jaegera powracamy do Kisleva i Gór Krańca Świata, gdzie głównym bohaterom przyjdzie ponownie zmierzyć ze starym wrogiem Tanquolem oraz nowym przeciwnikiem, który będzie smok. Przy okazji Felix odkryje przeznaczenie swojego miecza o smoczej głowni.

W chwili gdy piszę tego posta, czytany przez Piotra Balazsa audiobook oceniło 36 osób z pewnością będących fanami uniwersum Warhammer Fantasy, bowiem w 5 stopniowej skali ocena wynosi 4.9.

Audiobook na łamach serwisu Storytel znajdziecie TUTAJ.

poniedziałek, 10 czerwca 2024

Storytel: Zabójca Demonów. William King.

Dziś mam dla Was dla kilka słów na temat trzeciego tomu przygód Gotreka Felixa autorstwa Williama Kinga...

Storytel na swojej stronie zapowiedział powieść i streścił fabułę w następujący sposób:

Tuż po ostatnich przygodach i walce ze sługami szczurzego boga w Nuln, Gotrek i Felix są gotowi, by przyłączyć się do wyprawy na północ w poszukiwaniu dawno zaginionego krasnoludzkiego pałacu Karag Dum.

Tym razem wraz z głównymi bohaterami Gotrekiem Gurnissonem i Felixem Jaegerem  przenosimy się na pokładzie sterowca Duch Grungniego na północne Pustkowia Chaosu, by odnaleźć zaginioną krasnoludzką twierdzę Karag DumWięcej na temat powieści możecie przeczytać między innymi na łamach serwisu polter.pl 

W chwili gdy piszę tego posta, czytany przez Piotra Balazsa audiobook oceniło 48 osób z pewnością będących fanami uniwersum Warhammer Fantasy, bowiem w 5 stopniowej skali ocena wynosi 4.9.

Audiobook na łamach serwisu Storytel znajdziecie TUTAJ.

poniedziałek, 8 stycznia 2024

Storytel: Zabójca Skavenów. William King.

Dziś mam dla Was dla kilka słów na temat drugiego tomu przygód Gotreka i Felixa autorstwa Williama Kinga...

Storytel na swojej stronie zapowiedział powieść i streścił fabułę w następujący sposób:

Gotrek i Felix powracają w drugiej powieści z tej epickiej sagi, osadzonej w wielkim mieście Nuln. Usiłując podkopać samą materię imperium za pomocą swojej tajemniczej magii spaczenia, skaveni – zmutowani szczuroludzie Chaosu – gromadzą się w cuchnących kanałach ściekowych pod miastem.

Wciąż podtrzymuję moją opinię, że osadzone w uniwersum Warhammer Fantasy powieści nigdy nie były arcydziełami i nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek miało się to zmienić. Jednak Zabójca Skavenów, które czytałem lata temu, przyjemnie mnie zaskoczył, bo zdążyłem już zapomnieć, że to naprawdę dobre czytadło. Tym bardziej, jeśli ktoś lubi Skaveny, bo w osadzonej w Nuln powieści zostały z typowym dla szczuroludzi humorem przedstawione główne klany. Więcej na temat powieści możecie przeczytać między innymi na łamach serwisu polter.pl 

W chwili gdy piszę tego posta, czytany przez Piotra Balazsa audiobook oceniły 24 osoby, a w 5 stopniowej skali otrzymał ocenę 4.8.

Audiobook na łamach serwisu Storytel znajdziecie TUTAJ.

poniedziałek, 10 lipca 2023

Storytel: Zabójca Trolli. William King.

Jakiś czas temu Copernicus Corporation udostępniając niniejszy audiobooka zafundowało mi powrót do przeszłości, do końca XX wieku, kiedy to ukazało się pierwsze wydanie Zabójcy Trolli autorstwa Williama Kinga, a w moim życiu królowała fabularna wersja Warhammera Fantasy...

Storytel na swojej stronie zapowiedział powieść i streścił fabułę w następujący sposób:

Pierwsza część krwawej sagi o Gotreku Gurnissonie, opowiadanej przez jego towarzysza podróży, Feliksa Jaegera. Osadzona w mrocznym gotyckim świecie Warhammera, powieść "Zabójca Trolli" jest zbiorem opowiadań o niezwykłych przygodach tej zabójczej pary bohaterów. Potwory, demony, czarnoksiężnicy, mutanci, orki, zwierzoludzie i jeszcze gorsze stworzenia stają na drodze Gotreka poszukującego chwalebnej śmierci w bitwie.

Nie ma się co oszukiwać, osadzone w uniwersum Warhammer Fantasy powieści nigdy nie były arcydziełami i nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek miało się to zmienić. Jednak Zabójca Trolli jest solidnym czytadłem, mocno osadzonych w uniwersum, a siedem opowiadań z których składa się powieść powinna pozostawić w głowie czytającego co najmniej kilka pomysłów na ciekawe sesje. Przynajmniej tak było w moim przypadku te dwadzieścia kilka lat temu. Co przypomniał mi odsłuchany niedawno audiobook.  

W chwili gdy piszę tego posta, czytany przez Piotra Balazsa audiobook oceniły 48 osób, a w 5 stopniowej skali otrzymał ocenę 4.4.

Audiobook na łamach serwisu Storytel znajdziecie TUTAJ.

Przy okazji pozwolę sobie wspomnieć, że na stronie wydawnictwa Copernicus Corporation dostępne jest wydanie Omnibus I – Przygody Gotreka i Felixa zawierające między innymi opowiadania z Zabójcy Trolli, a to dla każdego fana uniwersum Warhammer Fantasy pozycja obowiązkowa.



środa, 21 kwietnia 2021

Galeria: Felix Jaeger & Gotrek Gurnisson...
Gallery: Felix Jaeger & Gotrek Gurnisson...

  Felix wszedł do wewnętrznego sanktuarium Świątyni Grimnira. Jego sława najwyraźniej go wyprzedzała. Kapłani nie stawiali oporu przed wpuszczeniem go. Wydawali się tylko zaskoczeni, że jakiś człowiek pragnie tu wejść. W środku było ciemno i ponuro w porównaniu z wielkim ogniem płonącym jasno w sali wejściowej. Przystosowanie się do mroku zajęło jego oczom kilka chwil. Niezwykle grube kamienne mury tłumiły wszelkie dźwięki. Powietrze pachniało kadzidłem i duszącym odorem palonych włosów. To wewnętrzne sanktuarium było puste nie licząc kilku starych Krasnoludów odzianych w czerwone szaty. Nie mieli ze sobą żadnej broni, a ich brody były długie i spięte klamrami, na których widniał znak dwóch skrzyżowanych toporów. Wydawała się, że nie robili prawie nic poza modleniem się i doglądaniem olbrzymiego ognia, który stale płonął w zagłębieniu przedsionka.

Felix rozejrzał się. Sufit mógł być uznany za niski w porównaniu z ludzkimi świątyniami, ale i tak jego wysokość dziesięciokrotnie przewyższała wzrost Felixa. Wzdłuż ścian spoczywały potężne kamienne sarkofagi. Każdy z nich miał wysokość Człowieka i był wyrzeźbiony na podobieństwo Krasnoluda leżącego na plecach z bronią przyciśniętą do piersi. Felix wiedział, że były to groby Królów Pogromców. Od wielu pokoleń chowano tutaj królewską rodzinę Karak Kadrin.

Na środku dominował masywny ołtarz, nad którym wznosił się posąg potężnego krasnoludzkiego wojownika z toporem w każdej dłoni. Stopę opierał na karku smoka. Przedstawiona postać przypominała Pogromcę. Miała krótką brodę. Nad jej głową wznosił się wielki grzebień włosów. Przed ołtarzem klęczał Krasnolud szepczący ciche modlitwy. Pogromca podniósł się na nogi i gwałtownie odwrócił się od ołtarza, w sposób nie przypominający człowieka opuszczającego świątynię swego boga, lecz jak wojownik, który otrzymał rozkaz od swego generała i natychmiast rusza, by go wykonać. Przechodząc spojrzał na Felixa. Jego twarz nie okazywała zaskoczenia na widok człowieka w jednym z najświętszych miejsc jego ludu. Patrząc na niego, Felix pomyślał, że ten Krasnolud miał najbardziej ponure oczy, jakie dotąd widział. Jego oblicze mogło być wyrzeźbione z granitu, a rysy twarzy przypominały prymitywną masywność, jaką Felix czasami dostrzegał w pradawnych posągach druidycznych. Głowa Krasnoluda została niedawno ogolona za wyjątkiem niewielkiego pasa włosów, które wyrosną w grzebień. Broda została przycięta do krótkie szczeciny.

Jeszcze raz zapytywał sam siebie, dlaczego jest tutaj? Co miał nadzieję uzyskać odwiedzając tę świątynię? Może chciał odnaleźć nowe spojrzenie na Khazadów? Zrozumieć choć trochę osobliwą psychikę, która zmuszała tak wielu z nich, by golić swe głowy i wyruszać na poszukiwanie własnej zagłady. Trudno mu było to zrozumieć i nie mógł wyobrazić siebie, ani innego człowieka robiącego coś podobnego.

A może jednak potrafił to zrobić. Ludzie przez cały czas dokonywali dzieł samozniszczenia. Pili w nadmiarze i wykonywali czyny pełne głupiej brawury. Uzależniali się od wiedźmiego ziela i błędnego korzenia. Przyłączali się do kultów mrocznych Bogów Chaosu. Toczyli pojedynki z najdrobniejszych i najbardziej bezsensownych powodów. Felix czasami dostrzegał w sobie samym perwersyjne dążenie do samozniszczenia. Może Krasnoludowie odczuwali to w większym stopniu i sformalizowały je w typowy krasnoludzki sposób. Może tutaj uda mu się zobaczyć ich boga i zrozumieć, dlaczego tak czynili?

Podszedł do frontu ołtarza i uklęknął u stóp statuy. Posąg prezentował cały geniusz krasnoludzkiej roboty kamieniarskiej. Poziom wyrzeźbienia szczegółów przewyższał cierpliwość i umiejętność dowolnego ludzkiego rzeźbiarza. Borek powiedział mu, że ta statua była tworzona przez pięć generacji mistrzów rzemiosła. Zabrało to niemal tysiąc pięćset lat. Felix przyglądał się jej uważnie próbując odnaleźć klucz do jakiejś większej tajemnicy, jakby badając ją mógł zrozumieć, co popychała Pogromców do ich czynów. Nawet jeśli statua znała odpowiedź na jego pytania, zachowywała uparte milczenie. Felix uśmiechnął się smutno, myśląc że nie ma tu nic poza starymi rzeźbami w kamieniu. Jeśli te mury przenikała esencja milenium poświęceń, jak twierdzili Krasnoludowie, Felix nie potrafił tego wyczuć. Czego się spodziewał? Był człowiekiem, a krasnoludzcy bogowie okazywali niewiele zainteresowania swojej własnej rasie, zatem dlaczego mieliby zwracać jakąkolwiek uwagę na niego? A jednak pomyślał, że skoro znajduje się w świętym miejscu, nie zaszkodzi zaryzykować modlitwy. Nie potrafił wymyśli żadnej innej intencji, zatem poprosił, by stary bóg dał Gotrekowi chwalebną śmierć, której szukał i zachował Felixa, by mógł o niej napisać. Przez chwilę, gdy jego dłonie odruchowo wykonały znak młota, Felixowi wydawało się, że coś wyczuwa. To było pogłębienie się ciszy tego miejsca. Jego zmysły wyostrzyły się. Poczuł wrażenie obecności czegoś starożytnego, wielkiego i potężnego. Spojrzał jeszcze raz na pustą twarz Grimnira, ale nic się nie zmieniło. Surowe, puste oczodoły nadal spoglądały na świat bez miłosierdzia lub zrozumienia.

...a właściwie to Kladrin i Brend od MOM Miniaturas, których recenzję mogliście przeczytać TUTAJ.

Choć przyznacie, że podobieństwo do najbardziej znanej pary bohaterów Starego Świata z pewnością nie jest przypadkowe.

Tym razem pomalowałem Felixa i Gotreka zupełnie klasycznie i kanonicznie, a więc bohaterowie dostali białe spodnie w niebieskie pasy, zaś Felix przyodział się w czerwony płaszcz z sudenladkiej wełny.

Oba modele pomalowałem pędzlem Roubloff, zaś podstawki ozdobiłem kępkami trawy GamerGrass, w które Wasz ulubiony lokalny sklep może zaopatrzyć się w Hurtowni hobbystycznej - Arbooz.eu
...actually Kladrin and Brend from MOM Miniaturas, whose review you could read HERE.

Although you will admit that the resemblance to the most famous pair of Old World heroes is certainly not accidental.

This time I decided to paint Felix and Gotrek in a completely classic and canonical way, so the heroes got white pants with blue stripes, while Felix wore a red Sudenland cloak.

I painted both models with a Roubloff brush, and the stands were decorated with GamerGrass grass clumps, which your favorite Polish local store can obtain at the Hurtowni hobbystycznej - Arbooz.eu.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

piątek, 9 kwietnia 2021

Recenzja: Kladrin & Brend od MOM Miniaturas.
Reviews: Kladrin & Brend from MOM Miniaturas.

Dziś przygotowałem dla Was recenzję zestawu figurek Kladrin and Brend wyprodukowanych przez MOM Miniaturas...

...które wcale, ale wcale nie przypominają Gotreka Gurnissona oraz Felixa Jaegera z uniwersum Warhammer Fantasy.

Modele były częścią przesyłki, którą otrzymałem kilka lat temu, po zakończonej sukcesem zbiórce Mercenaries przeprowadzonej przez MOM Miniaturas na portalu Kickstarter i zostały zapakowane w strunowy woreczek. Cała przesyłka była solidnie zabezpieczona przed uszkodzeniem, więc zakładam, że podobnie jest w przypadku indywidualnych przesyłek.

Wewnątrz opakowania znalazły się wieloczęściowe, odlane z szarej żywicy modele oraz kwadratowe podstawki o wymiarach 20x20 mm.

Modele na tyle dobrze odwzorowują staroświatowych bohaterów, że nikt nie powinien mieć problemów z ich rozpoznaniem. Co prawda Felix nie dzierży Karaghula, a Gotrek nie nosi przepaski na oku, ale można przyjąć, że to odwzorowanie postaci z początku ich przygód.

Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali całkiem spora, szczególnie dobrze wygląda krasnolud. Nieco pracy wymaga usunięcie linii podziału, dość mocno widocznej na figurce Feli... to znaczy na figurce Brenda, albo Kladrina, bo nie wiem, który jest który.

Sklejając modele w ostatniej chwili zauważyłem też, że człowiek ma osobno odlany fragment pochwy na miecz, to ten bits przypominający grot włóczni w stosie śmieci, i na szczęście nie powędrował z resztą odpadków do śmieci.


Jeśli szukacie modeli przedstawiających Gotreka Gurnissona i Felixa Jaegera, to figurki Kladrina oraz Brenda są opcją wartą rozważenia.

Polecam.

Ostatnie zdjęcie pochodzi ze strony producenta, GDZIE znajdziecie więcej szczegółów.
Today I have prepared for you a review of a set of Kladrin and Brend from MOM Miniaturas...

...which are not at all reminiscent of Gotrek Gurnisson and Felix Jaeger from the Warhammer Fantasy universe.

The miniatures were part of the shipment I received a few years ago after the successful Mercenaries collection by MOM Miniaturas on Kickstarter and were packed in a zip-up bag. The entire shipment was securely protected against damage, so I assume that it is the same for individual shipments.

Inside the package there are multi-part, gray resin miniatures and square stands with dimensions of 20x20 mm.

The miniatures reflect the old-world heroes so well that no one should have problems recognizing them. It is true that Felix does not carry Karaghul, and Gotrek does not wear an eye patch, but it can be assumed that this is a representation of the characters from the beginning of their adventures.

The quality of the casting is good and the amount of detail is quite good, the dwarf looks especially good. It takes a bit of work to remove the dividing line, which is quite visible on Fel... I mean on Brend's or Kladrin's miniature, because I don't know which is which.

When I was gluing the models together at the last minute, I also noticed that the man had a separately cast fragment of the scabbard for the sword, it was the bits resembling a spearhead in a pile of rubbish, and fortunately it did not end up in the garbage with the rest of the waste.

If you are looking for models depicting Gotrek Gurnisson and Felix Jaeger, then the Kladrin and Brenda figures are an option worth considering.

I recommend.

The last photo comes from the manufacturer's website, WHERE you can find more details 


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 7 marca 2021

Copernicus Corporation: Zabójca Krasnoludów. David Guymer.

Traciłem lepszych przyjaciół.
- Gotrek Gurnisson
 

Z góry uprzedzam, że nie będzie to recenzja. Po pierwsze trudno obiektywnie recenzować coś, przy powstaniu czego maczało się paluchy, a po drugie ja nie umiem w recenzje - książka albo mi się podoba, albo nie. A ta mi się akurat spodobała, dlatego pozwolę sobie opisać w kilku słowach wrażenia, jakie na mnie wywarła lektura Zabójcy Krasnoludów.

Jeśli w poszukiwaniu książki Davida Guymera pod tytułem Zabójca Krasnoludów wejdziecie na stronę Copernicus Corporation, to znajdziecie tam streszczenie...

Drogi Gotreka i Felixa – niegdyś nierozłącznych przyjaciół, przeżywających niesamowite przygody – ostatecznie rozeszły się. Jednak w żonatym i ustatkowanym już Felixie wciąż tli się tęsknota za doświadczeniami z czasów młodości. Kiedy nadarza się sposobność, Felix rusza w podróż, która może okazać się jego ostatnią.

Gdy armie Chaosu pustoszą Kislev, Gotrek i Felix łączą siły, walcząc z hordami Króla Trolli, wspomagani przez Ulrikę, Snorriego i Maksa. Lecz gdy od dawna skrywany sekret wychodzi na jaw, starzy towarzysze staną przed trudnymi wyborami i nie wszyscy wrócą z Kislevu żywi…

...które co prawda nie zdradzi Wam szczegółów fabuły, ale też nie przygotuje Was na fakt, że jest to jeden z ostatnich tomów przygód Gotreka i Felixa w Starym Świecie jaki znamy od lat, a wszystko co poznaliśmy do tej pory zostało naznaczone piętnem Końca Czasów. 

Więc o czym jest Zabójca Krasnoludów? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, nie zdradzając najważniejszych wydarzeń, które mają miejsce w książce. Nie psując Wam zabawy mogę jednak napisać, że w Zabójcy Krasnoludów dojdzie do spotkania starych przyjaciół, przy czym w przypadku niektórych starych należy rozumieć dosłownie. Na przykład Felix ponownie spotka Ulricę, do której pomimo upływu lat wciąż coś czuje, do grupy dołączy także nie widziany od jakiegoś czasu Snorri Gryzonos, który zdradzi także tajemnicę tkwiących w czaszce gwoździ. Pojawią się także postaci potężnych bohaterów i herosów znanych z Ksiąg Armii do Warhammer Fantasy Battle. A każdy z nich będzie miał swój udział w upadku Starego Świata.

I to właśnie ten trwający upadek jest czymś, co odróżnia Zabójcę Krasnoludów od poprzednich części, gdzie zagrożenie czaiło się w mroku. Tutaj nie dość, że świat dosłownie wali się bohaterom na głowę, to wychodzące na światło dzienne sekrety sprawiają, że brat staje przeciwko bratu, a trup ścieli się gęsto. Na każdej stronie książki czuć zbliżający się koniec... Koniec przyjaźni, koniec miłości, koniec świata...

I choć Zabójca Krasnoludów nie jest powieścią wybitną, której lektura odmieni Wasz światopogląd, to jest wystarczająco dobry, by dla miłośników uniwersum Warhammer Fantasy być pozycją obowiązkową. Książkę warto przeczytać choćby po to, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Gotrek w finałowej scenie mógł zachować się inaczej?

Moim zdaniem nie mógł.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

środa, 22 lipca 2020

Galeria: Pomnik Felixa & Gotreka.
Gallery: Felix and Gotrek Monument.

Jeśli należycie do FB grupy Mordheim, to zapewne nieobca jest Wam zapoczątkowana przez Tuomasa Pirinena inicjatywa uczczenia 20-cia premiery gry Mordheim

Jeśli nie należycie, to powinna Wam wystarczyć informacje, że we współpracy z Giuseppe Chiafele i HeresyLab wydany został limitowany do 146 sztuk model Luthera, najemnika znanego z kart podręcznika do Mordheim.

Jak napisałem w ostatniej recenzji (TUTAJ), gdzie przybliżyłem Wam model Luthera, zamówiłem dwa egzemplarze, a jeden z nich postanowiłem przemianować na Felixa Jaegera i postawić na pomniku obok figurki Gotreka Gurnissona, o której więcej możecie przeczytać TU.

Co do budowy samego pomnika, to więcej postaram się napisać w osobnym poście, a tymczasem zapraszam do obejrzenie zdjęć pomnika Felixa i Gotreka.
If you belong to the FB of the Mordheim group, you are probably familiar with the initiative initiated by Tuomas Pirinen to celebrate the 20th premiere of Mordheim.

If you do not belong to the group, then you should be satisfied with the information that in cooperation with Giuseppe Chiafele and HeresyLab, a limited to 146 model model of Luther, a mercenary known from the Mordheim rulebook, has been released.

As I wrote in the last review (HERE), where I introduced you to the Luther miniatures, I ordered two copies, and I decided to rename one of them to Felix Jaeger and put on the monument next to the Gotrek Gurnisson figurine, about which you can read more HERE.

As for the construction of the monument itself, I will try to write more in a separate post, but in the meantime I invite you to see the photos of the monuments to Felix and Gotrek.



Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.