Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Troll Chaosu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Troll Chaosu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2025

Recenzja: Rotten Troll od Rotten Factory.
Reviews: Rotten Troll from Rotten Factory.

Dziś w ramach piątkowych recenzji mam dla Was model Rotten Troll od Rotten Factory.

Model, który był częścią większej przesyłki został umieszczony w 
woreczku strunowym, zamkniętym firmową ulotka.

Odlany z szarej żywicy wieloczęściowy model przedstawia wysokiego, silnie zdeformowanego i spaczonego Trolla Chaosu, którego ciało pokrywają liczne mutacje. Stwór uzbrojony jest w cep bojowy i rogi.

Model utrzymany jest w charakterystycznym dla Rotten Factory stylu, który z powodzeniem pasuje do figurek przedstawiających postaci oddane bogu zarazy.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania.

Polecam!

Jeśli Rotten Factory wznowi kiedyś działalność, to więcej informacji znajdziecie na stronie sklepu. 
Today, as part of Friday reviews, I have for you on DansE MacabrE blog a miniatures Rotten Troll from Rotten Factory.

The miniatures, which was part of a larger consignment, was placed in a zipped pouch, sealed with a company leaflet.

Cast in grey resin, the multi-part miniatures depicts a tall, severely deformed and warped Chaos Troll, whose body is covered with numerous mutations. The creature is armed with a battle-axe and horns.

The miniatures is in Rotten Factory's characteristic style, which successfully matches figures depicting characters devoted to the god of pestilence.

The quality of the casting is very good, I did not notice any major overflows or traces of mold splitting or membranes remaining from the casting process.

I recommend!

If Rotten Factory ever resumes operations, more information can be found on the store's website.

niedziela, 25 sierpnia 2024

Rekrutacja: Potworny lud Nurgla. Stronnicy - Troll Chaosu.
The Monstrous people of Nurgle. Henchmen - Chaos Troll.

Trolle są wielkimi, silnymi, przerażająco głupimi, brzydkimi, wręcz wstrętnymi istotami o humanoidalnym wyglądzie. Ich skóra przybiera różne odcienie. Biorąc pod uwagę wygląd i zachowanie, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy są spokrewnione z zielonoskórymi czy z ogrami. Pewne cechy wskazywałyby na taki związek, jednak inne temu przeczą. Trolle są zdeformowanymi, tępymi potworami, które lubią smak ludzkiego mięsa. 

Na nieszczęście dla mieszkańców Starego Świata, trolle radzą sobie dobrze niemal w każdym klimacie. Można je spotkać zarówno w pobliżu trzęsawisk, jak też w górskich jaskiniach i leśnych ostępach. Większość trolli wybiera na swoje kryjówki wyjątkowo cuchnące miejsca, takie jak bagna lub zatęchłe pieczary. Zdarzają się jednak takie osobniki, które wybierają opuszczone domostwa albo na wpół spalone zajazdy, żerując na truchłach koni lub niefortunnych podróżnych.

Trolle są znacznie wyższe od ludzi i powiada się, że największe z ich rodzaju mogą połknąć wołu w całości. Kiedy unoszą się swym zwierzęcym gniewem, trudno je powstrzymać. 

Trolle Chaosu to jeszcze bardziej przerażające, cuchnące i paskudniejsze stwory niż ich pospolici krewniacy. Zwykle są w tak wielkim stopniu skażone i zmutowane przez Chaos, że jedynie z racji rozmiarów i agresywności przypominają zwykłe trolle. Mimo swojej głupoty, są chętnie werbowane przez dowódców kompanii Chaosu, głównie ze względu na ich siłę oraz zamiłowanie do mordu i zniszczenia.

Do złożenia Potwornego ludu Nurgla, czyli kompanii Grasantów Chaosu (Nurgla) Kultu Dzieci Zagłady do Warheim FS postanowiłem użyć modeli od GWKromlech i Rotten Factory.

Dziś mam dla zdjęcia modeli, które występować będą w roli stronników.
To assemble the Monstrous People of Nurgle, i.e. the company Marauders of Chaos (Nurgle) and the Cult of the Children of Doom, for Warheim FS I decided to use mniatures from GWKromlech and Rotten Factory.

Today I have models for photos who will act as henchmen.

środa, 5 lipca 2023

Galeria: Grasanci Chaosu. Stronnicy - Troll Chaosu.
Gallery: Marauders of Chaos. Henchman - Chaos Troll.

 Trolle są zdeformowanymi, tępymi potworami, które lubią smak ludzkiego mięsa.

Troll Chaosu to stronnik, który służy potężniejszym bohaterom stojącym na czele Grasantów Chaosu w Warheim FS, kompanię pomalowałem w ramach #69 edycji FKB.Chaos  Troll are henchman who serve the more powerful heroes leading the Marauders of Chaos warband in Warheim FS, I painted the company as part of the #69 edition of the Miniatures Blog Carnival.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

środa, 11 listopada 2020

Galeria: Pomiot Chaosu, Ogr Chaosu, Troll Chaosu.
Gallery: Chaos Spawn. Chaos Ogre, Chaos Troll.

Przy okazji #57 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego pomalowałem kompanię Karnawału Chaosu do Warheim FS.

Malując modele przygotowałem dla Was kilka poradnik, do których odnośniki znajdziecie poniżej:
  1. Budowa podstawek
  2. Malowanie ciała
  3. Pistolet z flagą Bang
  4. Malowanie podstawek
W tytułowej roli wykorzystałem model Circus Spawn od Rotten Factory, który możecie kupić TUTAJ.
On the occasion of participation in the #57 edition of the Miniature Blog Carnival, I painted the company Carnival of Chaso to Warheim FS.

Painting models I have prepared for you a few tutorials, links to which you can find below:
  1. Construction of bases
  2. Body painting
  3. Gun with Bang flag
  4. Painting bases
In the title role, I used the Circus Spawn model from Rotten Factory, which you can buy HERE.



Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

czwartek, 14 maja 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #69: Umarł król, niech żyje król!
Galeria: Grasanci Chaosu (Niepodzielonego).
Gallery: Marauder of Chaos (Undivided).

Witam Was w sześćdziesiątej dziewiątej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa czytającego blog DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze 7 września 2014 roku rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.

Do tej pory, co można wywnioskować po tytule posta, odbyło się sześćdziesiąt osiem edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ

Gospodarzem sześćdziesiątej dziewiątej edycji jest potsiat, który na swoim blogu Gangs of Mordheim opublikował na początku miesiąca post z tematem przewodnim.

To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.
***
Przybywali z zachodu i ze wschodu, z południa i z północy. 
Przybywali ze wszystkich zakątków Imperium, 
z każdej krainy Starego Świata i z poza jego granic.
Wielu z nich było ludźmi, albo było nimi kiedyś; wielu nigdy ludźmi nie było.
Niemal wszyscy byli śmiertelnymi wrogami. W każdych innych okolicznościach spotkanie takie 
przemieniło by się natychmiast w krwawą rzeź, każdy Wojownik instynktownie skoczyłby do 
gardła swoim odwiecznym nieprzyjaciołom i zaciekłym rywalom.
Lecz nie ściągali tu bynajmniej w pokojowych zamiarach. Nikt tu nie znał takiego pojęcia. 
Za nim noc zapadnie, zaspokoją swoją rządzę krwi. Ale to nie wśród tych, 
którzy łączyli się teraz w tak nienaturalnym przymierzu, 
śmierć i zniszczenie będzie zbierać żniwo. Przynajmniej do czasu. 
To oni wkrótce staną się siewcami śmierci, krzewicielami destrukcji.
Łączyło ich jedno: Wszyscy, i każdy z osobna, byli sługami Chaosu. 
Swoich czcicieli miała wśród nich każda siła Chaosu: Khorne i Slaanesh, 
Tzeentch i Nurgle, i wszelkie inne demoniczne bóstwa.
Zjednoczyli się dla tej jednej bezecnej misji. Misji grabieży i mordu, destrukcji i masakry.
Po raz pierwszy w dziejach sprzymierzeni… Wypadki tego dnia powinny znaleźć swoje 
odzwierciedlenie w annałach historii gdyby tylko żyw pozostał, ktoś, kto mógłby je spisać.
Kiedy nad podłościami tego dnia zajdzie w końcu słońce, słońce czerwone jak krew plamiąca pola i uprawy, 
gumna i chaty we wsi, kiedy długie cienie nocy wpełzną na zwęgloną ziemię i dymiące ruiny, 
w dolinie nie pozostanie ślad życia.
Będzie tak, jakby to miejsce nigdy nie istniało, a jego mieszkańcy nigdy się nie narodzili i nigdy nie żyli. 
Pokonani nigdy nie rozpowiedzą, co tu się wydarzyło, 
zwycięzcy również tego nie uczynią bowiem nawet oni nie dotrwają świtu.
Po wycięciu w pień wspólnego wroga, wiedzeni zaciekłą nienawiścią nieuchronnie zwrócą się przeciwko sobie. 
A wtedy krew popłynie jeszcze większą rzeką, jeszcze bardziej szkarłatną, 
kładąc się mrocznym cieniem na nocny krajobraz, 
oni zaś będą się wyżynać i poświęcać jeden drugiego, każdy swemu panu Chaosu.
I tak prawda o tym, co tu się stanie, nigdy nie wyjdzie na jaw, wiedza o wydarzeniach tego dnia 
zostanie wytarta w powierzchni ziemi tak skrupulatnie, jak ta wioska.
Nikt się nigdy nie dowie, co zaszło ani co mogło zajść.
Przyszłość całego świata to kombinacja mało znaczących składników, z których wszystkie,
 jeśli porównać je z całością, wydają się jeszcze bardziej trywialne.
Ale każdy z tych drobnych elementów wnosi swój niewielki wkład w 
kształtowanie ogólnej kolei rzeczy, a trudno przewidzieć,
który z nich w nadchodzących stuleciach okaże się bardziej od innych znaczący.
Kiedy w przeszłość odejdzie ten dzień, świat podążać będzie dalej wytyczoną mu drogą,
 ku ostatecznemu tryumfowi Chaosu. Kolejna przeszkoda na tym chlubnym szlaku usunięta zostanie 
tak samo skrupulatnie, jak skrupulatnie starta zostanie z ziemi wioska.
Większość napastników ani nie zdawała sobie sprawy, jakie będą konsekwencje ich najazdu 
i czemu ma on służyć, ani ich to obchodziło. Dla ogromnej większości liczył się 
tylko sam udział w konflikcie nadciągająca bitwa. 
Nie robiło im różnicy, że nie miała to być bitwa w ścisłym tego słowa znaczeniu, 
lecz coś bardziej przypominającego krwawą robotę rzeźnika w ubojni. 
Wszak sprowadzało się to do tego samego: do orgii bólu i cierpienia, męki i śmierci. 
Śmierć wrogów, sprzymierzeńców, własna, 
wszystko to były aspekty tej samej odwiecznej wojny.
Jedynym pewnikiem życia jest śmierć, i tu brutalni najeźdźcy się nie zawiodą. Żyli, by umrzeć - i muszą 
umrzeć. Dzisiaj umrzeć musi każdy i wszystko. Sprzymierzeniec obróci się przeciwko sprzymierzeńcowi, 
i zwycięscy staną się ofiarami.
Nie wolno dopuścić do błędu, który został popełniony dwa i pół tysiąca lat wcześniej.
Tamtego dnia ostał się jeden niedobitek, i przeoczenie owo opóźniło nastanie zbliżającego się nieuchronnie 
Chaosu. Ten jedyny, który uszedł wówczas z życiem, zwał się Sigmar Młotodzierżca, 
późniejszy założyciel Imperium.
Pod koniec tego dnia pole bitwy również opuści tylko jeden jedyny pozostały przy życiu, 
nawet niedraśnięty jej uczestnik.
I tym razem stanie się tak, jak stać się powinno.
Owym jedynym ocalałym będzie ten, który kontemplował teraz scenerię nadciągającej rzezi, ten, 
który intrygował i knuł, by doprowadzić do nadejście tego prześwietnego dnia, ten, 
którego krecia robota skończy się dopiero wówczas, kiedy jego dotychczasowi sprzymierzeńcy, 
co do jednego legną trupem na krwawym pobojowisku pośród swoich niedawnych przeciwników, 
których pokonali i wyrżnęli w pień.
Nie był już człowiekiem, ale nie stał się jeszcze demonem, 
choć przewodził jednym i drugim a po dzisiejszym nieuchronnym tryumfie nagrodzony zostanie 
najwyższą godnością w panteonie Chaosu.
Delektując się myślą o absolutnym zwycięstwie i całkowitym unicestwieniu, patrząc na wioskę, 
rozpostartą u jego stóp niczym gotowa do złożenia ofiara, uśmiechał się.
W uśmiechu tym nie było śladu zatraconego dawno człowieczeństwa.
Ludzie z wioski w dolinie czcili Sigmara jak boga i w tym dniu obchodzili jego święto.
Mogą zanosić modły do swojego Sigmara. On ich nie ocali. Nic ich nie ocali.

Tak jak potsiat z bloga Gangs of Mordheim przejął prowadzenie Figurkowego Karnawału Blogowego po Wołku Zbożowym z bloga NerdWorkshop, tak obecny wpis jest bezpośrednią kontynuacją kwietniowej edycji, którą możecie przypomnieć sobie TUTAJ.

Jak pisałem wcześniej pomysł złożenia i pomalowania kompanii Grasantów Chaosu do Warheim FS chodził za mną od dłuższego czasu, ponadto chciałem pomalować kompanię w stylu grimdark, wyblakłymi, brudnymi kolorami, z dużą ilością patyny, rdzy i ogólnie rozumianego mroku. A jaka inna kompania nadaje się do tego lepiej niż Niewolnicy Ciemności?

Brudzenie poćwiczyłem na Niziołkach z Krainy Zgromadzenia, a malując Grasantów Chaosu ograniczyłem paletę kolorów do konrastów kładzionych na ciemniejszy niż zalecany podkład oraz metalików i chemii, w postaci różnych efektów ziemi, zacieków i rdzy.

I koniec końców co to ma wspólnego z tematem majowej edycji FKB?

Wybraniec Chaosu, którego przedstawia skonwertowany model Lord of Wrath with paired weapons od Avatars of War, miażdży pod swym pancernym butem koronę pokonanego króla, i tak:

Umarł król, niech żyje król!

Fotografie w oryginalnym rozmiarze znajdziecie TUTAJ.
Just as the potsiat from the blog Gangs of Mordheim took over the leadership of the Miniatures Blog Carnival after the Wołek Zbożowy from the blog NerdWorkshop, so the current entry is a direct continuation of the April edition, which you can remember HERE.

As I wrote earlier, the idea of ​​assembling and painting the warband Marauder of Chaos to Warheim FS followed me for a long time, in addition, I wanted to paint the company in the style of grimdark, faded, dirty colors, with a lot of patina, rust and generally understood darkness. And what other company is better suited for this than the Slaves of Darkness?

I practiced dirtying on a warband Halflings from the Moot, and while painting Marauder of Chaos, I limited the color palette to the contrasts laid darker than the recommended primer, as well as metallic and chemistry in the form of various soil effects, stains and rust.

And finally, what does this have to do with the theme of the May edition of MBC?

The Champion of Chaos, depicted in the converted model Lord of Wrath with paired weapons from Avatars of War, crushes the crown of the defeated king under his armored boot, and so:

King is dead long live the king!

And if you do not want to magnify images, the pictures in original size you can find HERE.



Kometa płonie jasno, lecz światłość nie jest wieczna. 
Pogrążone w ciemnościach zło wysysa krew świata. 
Któż ma dość siły, by zejść tak głęboko? 
Nawet Krasnoludowie lękają się mrocznych otchłani. 
Tam kryje się źródło zła. 
Jest wszędzie i nigdzie. 
W zewie wiatru, w furii fal i w głębi umysłu człowieka.
Narody Starego Świata łudzą się wielkim zwycięstwem, lecz to ślepi głupcy. 
Rozlano wiele krwi, ale jakim kosztem? 
Czymże jest zwycięstwo? 
Gdy zetniesz łeb hydrze, czy to koniec walki? 
Nie. 
Osiem strzał sięga za materię czasu. 
Gdy nienawidzimy, lękamy się, pożądamy, a nawet gdy umieramy, zło rośnie w siłę. 
Kto ma dość woli, by walczyć z niewidzialnym wrogiem? 
Elfowie zbudowali w Ulthuanie swój własny grobowiec. 
Imperium Khazadów strzaskane i upadłe. 
Ludzie? 
To rasa słabeuszy. 
W świątyniach Sigmara modlą się do Imperatora, martwego od ponad dwóch tysiącleci. 
Kimże jest Sigmar wobec władcy na Tronie Czaszek? 
Szczenięciem, parweniuszem i prostakiem.
Niech Imperium się modli. 
Na próżno. 
Stary Świat spłynie krwią. 
Ludzie nie dostrzegą prawdy, nie poczują dotyku skazy. 
Ostatnie Dni nadchodzą i żadne z Dzieci Sigmara nie zdoła ich powstrzymać.

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

czwartek, 9 kwietnia 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #68: Wrota.
Rekrutacja: Grasanci Chaosu.
Recruitment: Marauder of Chaos.

Witam Was w sześćdziesiątej ósmej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa czytającego blog DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze 7 września 2014 roku rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.

Do tej pory, co można wywnioskować po tytule posta, odbyło się sześćdziesiąt siedem edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ

Gospodarzem sześćdziesiątej siódmej edycji jest Wołek Zbożowy z bloga NerdWorkshop, na którym zresztą znajdziecie post z tematem przewodnim.

To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.
***
Położona za Pustkowiami Chaosu kraina znana jest pod wieloma nazwami - Oko Chaosu, Wrota Chaosu, Ziemia Zmian, Domena Chaosu czy Umbra Chaotica. Nazwy te dobrze oddają grozę tego miejsca. Posępna panorama krainy rozpościerającej się wokół bieguna, przywodzi na myśl obrazy szalonego malarza Albrechta Bosha, przedstawiające księżycowe krajobrazy Morrslieba. Jałowa, zmarznięta ziemia pokryta białym całunem śniegu. Nieskończona połać wiecznej zmarzliny sięgająca aż po kres horyzontu. Widok ten nie jest jednak tak przerażający, jak świadomość bluźnierczych, mrocznych tajemnic, które skrywa od eonów ta zbrukana mocą Chaosu kraina. Nie ma wyraźnej granicy między Pustkowiami a Domeną Chaosu, lecz samo wyruszenie w kierunku północy zbliża podróżnego do Pustki, wywierając szkodliwy wpływ na ciało i umysł. Krucha natura śmiertelnika nie jest w stanie oprzeć się potężnym zmianom, jakie wywołuje wędrówka po tej krainie. Zupełnie inaczej zachowują się stworzenia Chaosu, czerpiąc wielką siłę z bliskości Eteru, ale nawet one bywają czasem rozdzierane na strzępy lub zmutowane nie do poznania przez wydobywającą się z niego ogromną moc. Niektóre monstra nie potrafią egzystować bez życiodajnej mocy Wrót Chaosu, inne natomiast są przez nie spychane w głąb Starego Świata, dokąd niosą zamęt i śmierć.

Wrota Chaosu potrafi przyjmować różne formy i każda istota postrzega ją pod inną postacią. Niektórzy widzą masywną bramę, inni kłębiący się wir mrocznej energii, jeszcze inni pojedyncze, nienawistne oko, wielkie na wiele kilometrów - dla każdego nieszczęśnika oglądającego Domenę Chaosu będzie ona wyglądała inaczej. Nie trzeba dodawać, że świadectwa naocznych świadków zdarzają się niezwykle rzadko, gdyż Wrota Chaosu nie wypuszcza swych ofiar żywych, a przynajmniej w niezmienionej postaci.

W centrum Umbra Chaotica, w sąsiedztwie zniszczonych w kosmicznym kataklizmie Gwiezdnych Wrót pozostał jedynie posępny, wypalony ugór, przesycony na wskroś Czarcim Pyłem. Naznaczone magicznymi symbolami, dwa gigantyczne filary z czarnego kamienia wznoszą się ku szaremu nieboskłonowi niczym kły jakiejś pradawnej bestii. Czas i przestrzeń poddane są tam odmiennym prawom. Materia przybiera niewiarygodne, surrealistyczne formy, stale ulegając fantastycznym, nieprzewidywalnym zmianom. To przeklęte miejsce nawiedzane jedynie przez czcicieli Chaosu, demony i duchy umarłych… Ktokolwiek z żyjących ośmieli się wkroczyć w strefę cienia, nigdy już nie powraca w swej śmiertelnej postaci. Armie Mrocznych Bogów gromadzą się na biegunie w wielkiej sile. Pod sztandarami Khorna, Slaanesha Tzeentcha i Nurgla, niezliczone zastępy Zwierzoludzi, Mutantów i dzikich nomadów wyruszają stamtąd niosąc Staremu Światu śmierć i pożogę.

Potwory zamieszkujące Pustkowia Chaosu to tylko blade odbicie koszmarów czających się zaraz za ich granicami.
- fragment dzieła Liber Chaotica, spisanego 
przez Prezbitera Richtera Klessa z Zakonu Pochodni, 
zamkniętego w Hospicjum dla Obłąkanych 
we Frederheim, w AS2500.

Przez najbliższy czas na łamach bloga DansE MacabrE będą pojawiać się zdjęcia pomalowanych modeli z kompanii Niziołków z Krainy Zgromadzenia, które pomalowałem w ramach #67 edycji FKB, którą prowadziła Paulina  z bloga Rzuć 90k6!.

Pora na kolejną kompanię do Warheim FS.

Inspiracją do złożenia Grasantów Chaosu był temat kwietniowej edycji FKB, który na swoim blogu NerdWorkshop ogłosił Wołek Zbożowy.

Wszak to przerażające Wrota Chaosu są źródłem większości nieszczęść, które spadają na Stary Świat uniwersum Warhammer Fantasy, jednocześnie są celem Wybrańców Chaosu prowadzących do boju podążających za nimi Niewolników Ciemności.

Na czele mojej kompanii stoi Lord of Wrath with paired weapons od Avatars of War, który otrzymał głowę i oręż z zestawu Slaves to Darkness od Games Workshop, zresztą z tego samego zestawu pochodzą Grasanci Chaosu, Łowca niewolników oraz korpus Smoczego Ogra, górna to w większej części model  Ogroid Thaumaturge, zaś Wojownik Chaosu, który został złożony głównie z figurki Crom the Conqueror znanego obecnie jako Exalted Hero of Chaos. 

Od Games Workshop pochodzi także reprezentujący Czarnoksiężnika Chaosu model Chaos Sorcerer, który otrzymał głowę w hełmie od swego odpowiednika z WH40k, Zwierzoludzi złożeni z modeli Bestigors, a także Rydwan Chaosu. Co więcej alternatywne zwierzę pociągowe z tego zestawu zostało Pomiotem Chaosu. Zaś Odrzuconych złożyłem z wybranych modeli Blood Warriors, Trollem Chaosu został Fomoroid Crusher, a Ogrem Chaosu model Ogor Mawtribes Tyrant, natomiast do niewoli dostały się Ungory.

Chorąży dzierży sztandar, którego podstawę stanowi Chaos Legionary Gehenna Banner od Kromlech.

Więźniarką po raz kolejny został model Cage Rager od Privateer Press.

Kolejny krok to wykończenie podstawek, położenie podkładu i pomalowanie modeli.
In the near future on the pages of the blog DansE MacabrE will appear photos of painted models from the company Halfling from the Moot, which I painted as part of #67 edition of the Miniature Blog Carnival, which was led by Paulina from the blog Rzuć 90k6!.

So it's time to put together and paint another company for Warheim FS.

The inspiration for submitting the Marauder of Chaos was the theme of the April edition of Miniature Blog Carnival, which Wołek Zbożowy announced on his blog NerdWorkshop.

After all, this terrifying Gate of Chaos is the source of most of the misfortunes that fall on the Old World of the Warhammer Fantasy universe, while being the target of the Chosen of Chaos leading the battle of the Slaves to Darkness following them.

At the head of my company is Lord of Wrath with paired weapons from Avatars of War, who received the head and weapons from the Slaves to Darkness set from Games Workshop, moreover, from the same set come the Marauder of Chaos, Slave Hunter and the Dragon Ogre corps, the upper one in the larger part of the model Ogroid Thaumaturge, while the Warrior of Chaos, which was composed mainly of the figure Crom the Conqueror now known as Exalted Hero of Chaos.

Games Workshop also includes the Chaos Sorcerer model, which received its head in a helmet from its WH40k counterpart, Beastman composed of Bestigors models, as well as the Chaos Chariot. What's more, the alternative draft animal from this set became Chaos Spawn. And I rejected the rejected ones from selected Blood Warriors models, Fomoroid Crusher became the Chaos Troll, and Ogor Mawtribes Tyrant became the Chaos Ogre, while Ungors they became a Slave.

The Battle Standar Bearer holds a banner based on Chaos Legionary Gehenna Banner from Kromlech.

The Prisoner-cart was once again the Cage Rager model from Privateer Press.

The next step is finishing the stands, placing the undercoat and painting the models.



Jestem przekonany, że coraz lepiej rozumiem charakter i motywy kultystów. W cywilizowanym Imperium pokusa zakazanego owocu jest nie do odparcia, sekretnie drążąc serce i duszę prawego obywatela. Poddając się pierwszej pieszczocie bogów Chaosu, śmiertelnik wstępuje na drogę, która prowadzi do zatracenia, lecz mimo to kroczy nią, pchany niewiedzą i ślepą żądzą. Oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie ich występku i grzechu, lecz pozwala zrozumieć, dlaczego Wewnętrzny Wróg jest tak groźnym przeciwnikiem. Nie dotyczy to jednak Wybrańców Chaosu. Czyż nie dostrzegają prawdziwej natury istot, w jakie się przeistoczyli? Nawet Zwierzoludzie, obrzydliwe pomioty Chaosu, nie są tak spaczeni mutacjami. Widywałem Czempionów Nurgla, których ciała były jedynie toczonymi przez robaki, nabrzmiałymi workami tłuszczu i cuchnącego śluzu. Widywałem Czempionów Khorna, przypominających w większym stopniu bestie lub zwierzęta niż ludzi, którymi niegdyś byli. Czyż nie zauważają, jak straszliwą cenę przyszło im płacić za spełnienie bluźnierczych żądz i ambicji?

Kim są wybrańcy Chaosu? To trudne pytanie, gdyż każda odpowiedź rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Nie wywodzą się z jednej rasy, gdyż zdarzają się wśród nich Norsmeni, ludzie z Imperium i Tilei, Zwierzoludzie, pochodzący z Północy i Wschodu Kurganie i Hungowie, Mroczni Elfowie, a nawet Krasnoludowie. Pochodzą z różnych stron świata i wywodzą się z różnych grup społecznych. Niewątpliwie, ze względu na większe nagromadzenie energii Chaosu na Pustkowiach, większość wybrańców wywodzi się z ludów tam żyjących, jednak w każdym z nas żyje potencjalny wybraniec Chaosu. Widzę jego wykrzywione wściekłością oblicze w oczach każdego kultysty palonego na stosie. Widzę, jak jego twarz zmienia się, jakby w chwili śmierci dostrzegł prawdę o Chaosie i naturze własnej wiary. Widzę nienawiść, nadzieję, a w końcu szał zrodzony z obłędu. Słyszę demoniczny śmiech płynący z jego ust. Każdy z nas może znaleźć się tam, na stosie. W każdym z nas tkwi zalążek zła, gdyż wszyscy jesteśmy zdolni do niebywałego okrucieństwa. Każde ulegnięcie pokusie i pofolgowanie własnym zachciankom to kolejny krok na drodze do zatracenia duszy. Wstąpienie na ścieżkę Chaosu wymaga zatem poddania się najbardziej prymitywnym instynktom, odrzucenia strachu przed śmiercią i głoszenia chwały Bogów Chaosu w całym ich mrocznym splendorze.

Wśród plemion barbarzyńców wiara w Mroczne Potęgi nie jest wyborem, lecz stanowi raczej nieuniknioną konsekwencję dojrzewania najmężniejszych i najlepszych w boju wojowników. Brama Chaosu przyciąga ich z niezwykłą siłą, codziennie kształtując ich myśli, kusząc obietnicami potęgi i sławy. Biorąc pod uwagę brutalny świat, w jakim się wychowali, oraz brak dobrych wzorców moralnych, nie można się dziwić, że każda wyprawa na Północ jest dla nich powodem do wielkiej radości. Sami wojownicy postrzegają pchający ich impuls jako obowiązek wobec bogów, a jednocześnie jako zaszczyt i oznakę bożej łaski. Każda taka wyprawa jest odpowiednio uświęcana przez heretyckie i krwawe ceremonie, podczas których obłąkani szamani okaleczają i mordują setki niewolników. Rozpusta, mord, zło i zatracenie się w rytualnym tańcu towarzyszą wojownikowi, który wyrusza, aby szukać chwały na bitewnych polach Umbry.

Dla pozostałych mieszkańców Starego Świata tego rodzaju wyprawy i decyzje ich dotychczasowych bliskich lub kompanów zawsze są zaskoczeniem, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu o powszechnej ignorancji, świadomie narzuconej sobie przez ludzkość.

Nie spodziewają się, że ciężko doświadczony przez życie wojownik, który widział zbyt wiele śmierci i zła, może porzucić rodzinę i towarzyszy, a następnie wyruszyć poza granice Kisleva, wiedziony nieodpartym zewem wojny. Inni, nieświadomi zagrożenia, zdzierają pancerze z ciał zabitych kultystów albo zabierają oręż wydarty z rąk poległych wojowników Chaosu, naiwnie wierząc, iż w ten sposób wzrośnie ich pozycja społeczna oraz autorytet wśród towarzyszy. Dla takich głupców droga do zatracenia właśnie stanęła otworem. Wkrótce przekonują się, że tylko zajęli miejsce pokonanego przez siebie wroga, a jedyną drogą ucieczki jest wyprawa na Północ i walka pod przeklętymi sztandarami.

Najczęściej taką walkę podejmują mutanci. Zamiast postąpić słusznie i z godnością oraz honorem zawierzyć swe życie opiekuńczemu ramieniu Inkwizycji, kurczowo chwytają się każdej możliwości, by opóźnić nieuchronne zatracenie. Wierzą, że na Pustkowiach Chaosu zyskają sławę i władzę, unikając kary, która przecież słusznie im się należy za grzechy. Tchórze! Odwracają się od światłą i uciekają w mrok, nie mając odwagi, by oczyścić swe dusze w ogniu.

Niczym chwasty, nasiona Chaosu szybko się rozwijają, zabijając wszelkie dobre i rozsądne myśli. Człowiek fałszywie wzdraga się przed nienawiścią, mutacją i obłędem, wynajduje wymówki, usprawiedliwia czyny, jakich się dopuszcza, koniecznością czynienia ‘mniejszego zła’ lub jako poświęcenie ‘w imię lepszej sprawy’. W ten sposób rodzi się przyszły Wojownik Chaosu i sługa Ciemności, który akceptuje zatracenie duszy i powolną śmierć ciała. Przyjęcie takiego przeznaczenia stanowi symboliczny początek upadku w mrok, gdyż jedynie wypaczona złem dusza potrafi zgodzić się na bluźnierczą przemianę ciała.

Wielu pretendentów do chwały Wojowników Chaosu ginie bez wieści na Północnych Pustkowiach. Padają ofiarą nienasyconych bestii, które zamieszkują krainy poza cywilizowanym światem, okrutnych barbarzyńców i Zwierzoludzi, albo giną z ręki prawych i mężnych Kislevitów, którzy trzymają straż na północnych rubieżach swej ojczyzny.

Nawet jeśli przeżyją wędrówkę, ich trud dopiero się zaczyna. Na Pustkowiach Chaosu nie można zaznać przyjaźni, honoru ani spokoju. Jest tylko ból, cierpienie i strach. Każdy dzień rozpoczyna się krwawym świtem i kończy krwawoczerwoną poświatą zachodzącego słońca. Bandy Grasantów Chaosu oraz armie mutantów grasują po całym obszarze, tocząc niekończącą się wojnę, w której liczba umarłych dawno już przekroczyła liczebność żywych. Lecz nie brakuje głupców, gotowych na wszystko, aby dowieść swego męstwa. Następnego dnia czeka ich nowa bitwa i kolejna rzeź. Na Pustkowiach wre wieczna wojna, dopóki spośród wodzów nie wyłoni się ten najpotężniejszy, który zdoła zjednoczyć wszystkie plemiona pod sztandarem Chaosu. A wtedy naznaczony Piętnem Chaosu wybraniec poprowadzi Hordę na południe, niosąc śmierć i zniszczenie słabym mieszkańcom Starego Świata.

Większość wybrańców Chaosu, prawdziwie zaprzedanych złu i Ciemności, ginie na pobojowiskach Pustkowi, dołączając do ogromnej rzeszy dawno poległych towarzyszy. Inni, zbyt silnie dotknięci wypaczającą mocą Chaosu, zatracają resztki rozumu i człowieczeństwa, zmieniając się w istoty, które wzbudzają odrazę samym wyglądem. Lecz nielicznych wybrańców, prawdziwie obdarzonych łaską bogów Chaosu, czeka los, którego pragnie każdy z nich - przemiana w demona.
- Matthias Thulmann, łowca czarownic

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.