Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

Recenzja: Bleating Smashers od Rotten Factory, cześć 3.
Reviews: Bleating Smashers from Rotten Factory, part 3.

Dziś mam dla Was recenzję modelu z serii Bleating Smashers od Rotten Factory, która dostępna była w ramach kampanii Rotten Reborn na Kickstarterze.

Model, został umieszczony wraz z dwoma innymi modelami z serii w 
woreczku strunowym, zamkniętym firmową ulotka. Wewnątrz znalazł się także mniejszy woreczek strunowy zawierający najmniejsze elementy modeli, które przed malowaniem trzeba samodzielnie przykleić do większych korpusów.

Odlane z żywicy wieloczęściowe figurki przedstawiają mniej lub bardziej zmutowane istoty, niewątpliwie cieszące się łaską Mrocznych Potęg, a w szczególności Ojczulka Nurgla. 

Modele utrzymane są w charakterystycznym dla Rotten Factory stylu, który z powodzeniem pasuje do figurek przedstawiających postaci oddane bogu zarazy. Modele są bogate w indywidulane detale, które sprawiają że każda figurka zdaje się mieć swój własny charakter.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania, a części są dość dobrze spasowane do siebie.

Polecam!

Jeśli Rotten Factory wznowi kiedyś działalność, to więcej informacji znajdziecie na stronie sklepu. 
Today, as part of our Friday review series, I bring you a miniatures from the Bleating Smashers line by Rotten Factory, which was originally available through the Rotten Reborn Kickstarter campaign.

The miniature, which came as part of a larger shipment, was packed together with two other figures from the same line in a ziplock bag sealed with the company’s branded leaflet. Inside, there was also a smaller ziplock containing the tiniest components—bits you’ll need to glue onto the main bodies before painting.

These multipart resin miniatures depict more or less mutated abominations clearly basking in the favor of the Dark Powers—Father Nurgle in particular.

The miniatures are sculpted in Rotten Factory’s distinct style, which fits seamlessly with figures devoted to the god of plague. Each miniature is full of unique details that give it a strong individual character and personality.

The casting quality is excellent—no major mold lines, no flash, no odd miscasts, and the parts fit together rather nicely without the need for excessive trimming or cursing.

Highly recommended!

And if Rotten Factory ever resumes production, you’ll find more information on their store page.

piątek, 5 grudnia 2025

Recenzja: Herszt orkowych nomadów od Kromlech.
Reviews: Nomad Orc Warchief from Kromlech.

Jakiś czas temu (o TUTAJ) na łamach bloga DansE MacabrE zaprezentowałem Wam modele orkowych nomadów od Kromlech.eu, które – delikatnie mówiąc – nie spotkały się z większym zainteresowaniem. Szkoda, bo moim zdaniem to całkiem fajne uzupełnienie wzorów od GW czy SpellCrow.

Dlatego dziś, niepomny na brak zainteresowania, mam dla Was recenzję modelu Herszta orkowych nomadów od Kromlech.eu.

Dobrze zabezpieczony model był częścią większej przesyłki, której zawartość w większości już zobaczyliście.

Wieloczęściowo figurka została odlana z jasnej żywicy, a bitsy zostały umieszczone na 3 ramkach.

Jakość odlewu jest bardzo dobra. Części są dobrze spasowane, a podczas sklejania możemy wybrać, czy herszt będzie uzbrojony w topór, szablę lub buławę.

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej, podczas składania modelu zdecydowałem się na wielki topór.

Sklejony model przedstawia sporego – nawet jak na orka – herszta, który rusza na czele Łooomotu! Uzbrojony jest w oręż do walki wręcz i bogato zdobioną tarczę, a przed wrogimi ciosami chronią go zbroja łuskowa, płytowe naramienniki i kirys. Ponadto do naplecznika przytroczony został totem (z glewii czy innej naginaty) zdobny w łeb krasnoluda i ludzką czaszkę.

Mnie osobiście model się podoba. Tych, którzy kręcili nosem na mongolskie rysy orków nomadów (no a jakie mają mieć nomadowie?) zapewniam, że staroświatowe łby zielonoskórych innych producentów też pasują do tych korpusów, o czym za jakiś czas będziecie mogli się przekonać.

Polecam!

A model w sklepie Kromlech.eu znajdziecie TUTAJ.

Some time ago (see HERE) on the DansE MacabrE blog I showed you the orc nomads from Kromlech.eu — miniatures which, to put it mildly, didn’t exactly spark much excitement. A pity, really, since in my opinion they make a pretty neat addition to the ranges from Games Workshop or SpellCrow.

So today, undeterred by that lack of interest, I’ve got a review of the Nomad Orc Warchief from Kromlech.eu.

The miniature arrived well protected as part of a larger shipment, most of which you’ve already seen.

Cast in light-colored resin, the miniature comes in multiple parts with the bits spread across three sprues.

The casting quality is excellent. The pieces fit together nicely, and when assembling you can choose whether the Nomad Orc Warchief wields an axe, a sabre, or a mace. As you can see in the photos below, I went with the great axe — because, let’s be honest, nothing says orc boss quite like a slab of sharpened metal the size of a door.

The assembled miniature depicts a hulking Warchief, large even by orc standards, leading the Waaagh! into battle. He carries his chosen melee weapon and a richly decorated shield, while lamellar armor, plate pauldrons, and a cuirass protect him from enemy blows. Strapped to his back is a totem — part polearm, part trophy rack — adorned with a dwarf’s head and a human skull.

Personally, I like the sculpt. For those who complained about the Mongol-inspired look of the orc nomads (well, what should nomads look like?), rest assured that heads from other Old World orc ranges fit these bodies just fine — something I’ll be showing in a future post.

Highly recommended!

And if you’re interested, you can find the model in the Kromlech.eu store HERE.

piątek, 28 listopada 2025

Recenzja: Leonard "Lenny" the Thug od Dunkeldorf Miniatures.
Reviews: Leonard "Lenny" the Thug from Dunkeldorf Miniatures.

Dziś na łamach bloga DansE MacabrE zapraszam szanowne państwo-draństwo do lektury recenzji modelu Leonard "Lenny" the Thug z linii Kingpin of Dunkeldorf od Dunkeldorf Miniatures.

Modele otrzymałem w solidnie zabezpieczonej paczce, a widoczna na zdjęciach figurka została dodatkowo umieszczona w osobnym woreczku strunowym.

Odlany w całości z białego metalu model w skali 28-32 mm przedstawiana słaniającego się na nogach zbrojnego, z równą wprawą dzierżącego młot bojowy jak i butelkę w wyskokowym napitkiem.

Ponadto, oblicze* modelu oraz imię wyraźnie wskazują na inspirację pewnym słynącym z umiaru i rozsądku muzykiem rockowym, który pozostawił po sobie utworów o zwiększonym poziomie piękności.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek; widoczne są jedynie niewielkie linie podziału formy, a wszystko było łatwe do usunięcia ostrym nożem.

W Warheim FS model z powodzeniem może trafić w szeregi dowolnej kompanii z Imperium, choć ja szykuję mu miejsce w Gangu Przemytników.

Polecam.

Model znajdziecie na stronie sklepu internetowego King Games.

* przy okazji to odpowiedź na pytanie jak nazywa się twarz matematyka!
Today, I invite you to read my review of the Leonard "Lenny" the Thug miniature from the Kingpin of Dunkeldorf line by Dunkeldorf Miniatures.

The miniatures arrived in a well-secured package, and the figure you can see in the photos was additionally placed in a separate zip-lock bag.

Cast entirely in white metal, this 28-32 mm scale miniature depicts a staggering armed man, wielding a warhammer and a bottle of strong drink with equal skill.

In addition, the countenance* of the miniature, along with its name, clearly suggests inspiration from a certain rock musician famous for his moderation and good sense, who left behind works of elevated beauty.

The casting quality is very good - I noticed no major flash; only small mould lines, all of which were easy to remove with a sharp blade.

In Warheim FS, the miniature could easily join the ranks of any Imperial warband, though I have a spot reserved for him in my Smugglers’ Gang.


Recommended.

You can find the miniature in the store’s online catalogue.

* also the punchline to the joke What do you call a mathematician’s face? – A countenance! (a pun in Polish where oblicze means both face and is derived from to calculate).

piątek, 21 listopada 2025

Recenzja: Dwarf Patrician od Scibor MM.
Reviews: Dwarf Patrician from Scibor MM.

Dziś na łamach bloga DansE MacabrE mam dla Was recenzję modelu Dwarf Patrician 28FM0536 od Scibor MM.

Odlany w szarej żywicy model w skali 28-30 mm składa się z dwóch elementów oraz scenicznej podstawki o wymiarach 20x20 mm.

Figurka przedstawia bogato odzianego i wyekwipowanego krasnoludzkiego patrycjusza, który w zamyśleniu spogląda przed siebie, a przed chłodem chroni się płaszczem ze skóry lwa.

Jakość odlewu jest całkiem dobra jak na produkt od Scibor MM, choć warto oczyścić szczoteczką do zębów model z nadlewek i błon pozostałych po procesie odlewania. Lekko zauważalna jest także linia podziału formy.

Jest to model wyrzeźbiony w charakterystycznym dla Scibor MM stylu, któremu bliżej do pełnoskalowych rzeźb niż delikatnych figurek do gier bitewnych. 

Ponieważ od samego początku jest fanem opisanego powyżej stylu rzeźbienia i modeli Scibora to całkowicie nieobiektywnie polecam!

Więcej informacji znajdziecie na w sklepie Scibor MM
.
Today on the pages of the DansE MacabrE blog, I bring you a review of the Dwarf Patrician 28FM0536 miniature from Scibor Monsterous Miniatures.

The 28-30 mm scale miniature is cast in grey resin and consists of two parts, along with a scenic base measuring 20x20 mm.

The miniature depicts a richly dressed and equipped dwarven patrician, looking thoughtfully ahead and protecting himself from the cold with a lion skin cloak.

The casting quality is quite good for a Scibor Monsterous Miniatures product, though I’d recommend using a toothbrush to clean off flash and casting residue. The mold line is slightly visible but nothing serious.

This miniature is sculpted in the characteristic Scibor Monsterous Miniatures style - closer to full-scale statues than to delicate gaming miniatures.

Since I’ve been a fan of Scibor's sculpting style from the very beginning, I’ll be completely biased here and say: I fully recommend it!

More information is available in the Scibor Monsterous Miniatures online store.

piątek, 14 listopada 2025

Recenzja: Bleating Smashers od Rotten Factory, cześć 2.
Reviews: Bleating Smashers from Rotten Factory, part 2.

Dziś mam dla Was recenzję modelu z serii Bleating Smashers od Rotten Factory, która dostępna była w ramach kampanii Rotten Reborn na Kickstarterze.

Model, został umieszczony wraz z dwoma innymi modelami z serii w 
woreczku strunowym, zamkniętym firmową ulotka. Wewnątrz znalazł się także mniejszy woreczek strunowy zawierający najmniejsze elementy modeli, które przed malowaniem trzeba samodzielnie przykleić do większych korpusów.

Odlane z żywicy wieloczęściowe figurki przedstawiają mniej lub bardziej zmutowane istoty, niewątpliwie cieszące się łaską Mrocznych Potęg, a w szczególności Ojczulka Nurgla. 

Modele utrzymane są w charakterystycznym dla Rotten Factory stylu, który z powodzeniem pasuje do figurek przedstawiających postaci oddane bogu zarazy. Modele są bogate w indywidulane detale, które sprawiają że każda figurka zdaje się mieć swój własny charakter.

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek czy śladów podziału formy lub błon pozostałych po procesie odlewania, a części są dość dobrze spasowane do siebie.

Polecam!

Jeśli Rotten Factory wznowi kiedyś działalność, to więcej informacji znajdziecie na stronie sklepu. 
Today, as part of our Friday review series, I bring you a miniatures from the Bleating Smashers line by Rotten Factory, which was originally available through the Rotten Reborn Kickstarter campaign.

The miniature, which came as part of a larger shipment, was packed together with two other figures from the same line in a ziplock bag sealed with the company’s branded leaflet. Inside, there was also a smaller ziplock containing the tiniest components—bits you’ll need to glue onto the main bodies before painting.

These multipart resin miniatures depict more or less mutated abominations clearly basking in the favor of the Dark Powers—Father Nurgle in particular.

The miniatures are sculpted in Rotten Factory’s distinct style, which fits seamlessly with figures devoted to the god of plague. Each miniature is full of unique details that give it a strong individual character and personality.

The casting quality is excellent—no major mold lines, no flash, no odd miscasts, and the parts fit together rather nicely without the need for excessive trimming or cursing.

Highly recommended!

And if Rotten Factory ever resumes production, you’ll find more information on their store page.

piątek, 7 listopada 2025

Recenzja: Pomosty od Kromlech.
Reviews: Jetties from Kromlech.

Dziś na blogu DansE MacabrE mam dla Was przedpremierową recenzję czwartego po Łodziach i czółnachŁodziach i barkach oraz Szalupach i łodziach żaglowych zestawu z serii – Pomosty od Kromlech.eu

Zestaw sprzedawany jest w formie do samodzielnego montażu i pomalowania.

Ramki z elementami niezbędnymi do złożenia pomostów, które były częścią większej, dobrze zabezpieczonej przesyłki, otrzymałem zapakowane w folię.

Ponieważ produkt nie trafił jeszcze do sprzedaży, wewnątrz nie znalazłem firmowych ulotek z charakterystycznym dla Kromlech.eu kodem QR prowadzącym do pliku z instrukcją składania.

Instrukcję otrzymałem osobno, w wersji cyfrowej, i wykorzystałem do złożenia pomostów, które możecie obejrzeć poniżej.

Ramki występują w kilku grubościach – w zależności od rodzaju znajdujących się na nich elementów.

Po zdjęciu opakowania niezwłocznie przystąpiłem do sklejania pomostów. Choć elementów jest sporo, czytelna instrukcja i dobrze spasowane części pozwoliły mi złożyć zestaw w około godzinę.

Zestaw przedstawia trzy długie, sześć średnich i cztery krótkie moduły pomostów, a także trzy podesty, beczki i skrzynie.

Z uwagi na materiał, z jakiego został wykonany, zestaw jest dość uproszczony, ale w zupełności wystarczający na potrzeby gier bitewnych.

To ciekawy dodatek do każdej makiety rzeki, stawu czy portu – szczególnie jeśli cenicie modularność, szybkość montażu oraz klimat żeglarskich eskapad.

Today onI have a pre-release review of the fourth set in the series from Kromlech.eu – following Boats and Dinghies and Boats and Barges and Skiffs and Sailboats – this time: Jetties.

The set is sold as a DIY kit, ready for self-assembly and painting.

The sprues with components for assembling the jetties arrived sealed in plastic, as part of a larger, well-secured shipment.

Since the product has not yet been released for sale, there were no printed leaflets inside with Kromlech.eu’s trademark QR code linking to the digital instruction manual.

Instead, I received the instructions separately in digital format and used them to assemble the jetties you can see below.

The sprues come in several thicknesses – depending on the type of elements they contain.

After unboxing, I immediately got to work assembling the jetties. Although the set includes quite a few parts, the clear instructions and well-fitting components allowed me to complete the build in about one hour.

The set includes three long, six medium and four short jetties modules, as well as three platforms, barrels and crates.

Due to the nature of the material, the kit is relatively simplified – but more than adequate for the needs of tabletop wargaming.

It’s a great addition to any river, pond, or harbor terrain – especially if you value modularity, ease of assembly, and the spirit of nautical adventures.


piątek, 24 października 2025

Recenzja: Heinrich The Stable Master od Dunkeldorf Miniatures.
Reviews: Heinrich The Stable Master from Dunkeldorf Miniatures.

Dziś zapraszam do lektury recenzji modelu Heinrich the Stable Master z linii The House of Serpents od Dunkeldorf Miniatures.

Modele otrzymałem w solidnie zabezpieczonej paczce, a widoczna na zdjęciach figurka została dodatkowo umieszczona w osobnym woreczku strunowym.

Odlany w całości w białym metalu model w skali 28-32 mm przedstawia dobrze odzianego, wyekwipowanego w młotek i podkowy stajennego. Tylko oblicze jegomości kojarzy mi się nieodmiennie z pewnym fizykiem, a Wam?

Jakość odlewu jest bardzo dobra, nie zauważyłem większych nadlewek; widoczne są jedynie niewielkie linie podziału formy, a wszystko było łatwe do usunięcia ostrym nożem.

Polecam.

Model znajdziecie na stronie sklepu.
Today, I invite you to read my review of the Heinrich the Stable Master miniature from the The House of Serpents line by Dunkeldorf Miniatures.

The miniatures arrived in a well-secured package, and the figure you can see in the photos was additionally placed in a separate zip-lock bag.

Cast entirely in white metal, this 28-32 mm scale miniature depicts a well-dressed stableman equipped with a hammer and horseshoes. The gentleman’s face, however, invariably reminds me of a certain physicist—does it do the same for you??

The casting quality is very good — I noticed no major flash, only small mould lines, all of which were easy to remove with a sharp blade.

Recommended.

You can find the miniature in the store’s online catalogue.