Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nieumarły poczet Krwawych Smoków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nieumarły poczet Krwawych Smoków. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2018

Imperium, część 88 - Prowincje. Wielkie Księstwo Reiklandu & Wolne miasto kupieckie Kemperbad, część 1 - Kraina.

Nazwa oficjalnaWielkie Księstwo Reiklandu 
WładcaImperator Karl-Franz I, Książę-Elektor i Arcyksiążę Reiklandu, Książę Altdorfu, Książę Zachodniej Marchii 
Rząd: Reiklandu: ustrój feudalny, ze zgromadzeniem szlachty, mieszczan i duchownych, które spotyka się w twierdzy Reiksguardu
Altdorf: bezpośrednia władza Imperatora, wspieranego przez Radę Stanu i różne grupy doradców 
StolicaAltdorf
Tradycyjne barwy prowincjiReikland: biel/srebro
Altdorf: błękit i czerwień 
Główne towary eksportowemetale szlachetne, rudy żelaza, ser, tekstylia, wino 
Wielkie Księstwo Reiklandu położone jest w zachodniej części Imperium. Północną i wschodnią granicę prowincji wyznacza potężna rzeka Reik, natomiast południową rzeka Grissen, dopływ Reiku. Zachodnia granica Reiklandu jest jednocześnie granicą Imperium i wyznaczają ją Góry Szare. Pasmo górskie stanowi naturalną, trudną do przekroczenia granicę pomiędzy Imperium a Bretonnią. Poprzez góry prowadzi wiele szlaków, ale większość z nich nawet latem jest wąska i zdradliwa. Do najbezpieczniejszych i najczęściej używanych należy Przełęcz Uderzającego Topora, strzeżona przez imperialną twierdzę Helmgart. Przed wiekami, po tym jak armia imperialna stoczyła zwycięską bitwę z Zielonoskórymi, ówczesny Imperator za symboliczną złotą koronę sprzedał zdobyte ziemie, zobowiązując jednocześnie nabywcę do wzniesienia twierdzy, strzegącej doliny i biegnącego przez nią szlaku.

Niegdyś w Szarych Górach istniała jeszcze jedna twierdza należąca do Lenna Sigmara. Forteca wznosiła się nieco na zachód od Ubersreiku i należała do Templariuszy Krwawego Smoka, jednego z zakonów Kultu Sigmara, których zadaniem była ochrona wędrujących przez góry obywateli Imperium. W Wieku Trzech Imperatorów, cześć zakonników, jak zapisano w Kronikach z tamtych lat, z nieznanych dotąd powodów zaczęła rabować i mordować przemierzających góry wędrowców. Wielki Teogonista, dowiedziawszy się o tym procederze ekskomunikował zakon i wysłał Templariuszy Płonącego Serca by zdobyli twierdzę. I chociaż wśród Templariuszy Krwawych Smoków żyło wielu prawych rycerzy, niemal wszyscy zakonnicy zostali zabici, a twierdzę spalono. Jednak żyjący w okolicach Ubersreiku ludzie powtarzają wieczorami pewną historię, która wyjaśnia powody zmiany zachowania Templariuszy Krwawych Smoków. Według przekazu część templariuszy została przemieniona w wampiry i dlatego Kult Sigmara z taką szybkością i bezwzględnością zabił zakonników oraz zniszczył fortecę, w opowieści nazywaną Krwawą Twierdzą.

Od północnych granic, po południowe rubieże, Reikland cieszy się żyznymi ziemiami uprawnymi, winnicami i pastwiskami, które co roku dostarczają obfitych plonów. Nadwyżki produktów rolnych i wszelkiej żywności są eksportowane do innych prowincji, co przynosi krainie olbrzymie zyski. Kopalnie w Górach Szarych to skarbiec cennych rud i skał, od żelaza i złota po marmur i kamienie szlachetne, podczas gdy las Reikwald, bezpieczniejszy niż lasy w innych częściach Imperium, dostarcza wysokiej jakości drewna, wykorzystywanego na szeroką skalę między innymi przez dobrze prosperujący przemysł szkutniczy.

Milczeniem nie można również pominąć patronatu władz. Imperatorzy, którzy od czasu obalenia Dietera w XXV wieku wywodzili się właśnie z dynastii panujących w Reiklandzie, nie szczędzili wydatków, finansując rozwój prowincji za pomocą złota z państwowego skarbca. Fundusze te nie zostały zmarnowane i dziś Reikland słynie ze swoich kanałów rzecznych, brukowany traktów, sztucznie nawadnianych pól uprawnych, bogatych miast i niezwykle prężnej klasy kupieckiej. Nic dziwnego, że Reikland uważany jest za prawdziwy klejnot w koronie Imperium.

Transport rzeczny to najczęstszy sposób podróżowania w prowincji, ponieważ większość osad położona jest nad Reikiem. Dorzecze pokrywa niemal całą prowincję, a kilka dopływów spływa nawet z Gór Szarych. Nic dziwnego, że rzeka ta jest wyjątkowo ważnym szlakiem, który dzięki portowi w Marienburgu umożliwia handel z innymi krainami Starego Świata. Niezliczone dopływy Reiku są także ważne dla licznych gospodarstw i miast na żyznym obszarze Vorberglandu, czyli krainy u podnóża gór. Ten fakt bezwzględnie wykorzystały niegdyś krasnoludy z Gór Szarych, w czasie sporu z Księciem-Elektorem o prawa do eksploracji złóż w górach. Zatamowanie biegu rzek u ich górskich źródeł, a w efekcie pozbawienie licznych wiosek dostępu do wody, doprowadziło w AS2111 do niesławnego chłopskiego marszu Wzdłuż Strumienia do Altdorfu. Od tego czasu Elektorzy i Imperatorzy dokładali starań, aby nie dawać krasnoludom z Gór Szarych powodów do niezadowolenia.
Chociaż większość obrotu towarami w Reiklandzie odbywa się drogami wodnymi, wielu kupców korzysta także ze szlaków lądowych, przede wszystkim dwóch głównych przełęczy prowadzących przez Góry Szare do Bretonni - Przełęczy Uderzającego Topora oraz Szarej Pani. Są one strzeżone przez imperialne forty graniczne w Helmgarcie i Ubersreiku, które chronią przed bandytami i Zielonoskórymi, a niekiedy także przed Bretonnczykami, z którymi nie zawsze udawało się zachować przyjazne relacje. Zimą opady śniegu regularnie blokują obie przełęcze, a podróżnym doradza się skorzystanie z okrężnej drogi przez Marienburg lub poczekanie do wiosennych roztopów.

W granicach Reiklandu znajdują się dwa pasma górskie, zwane Skaag i Hager. Na obu wypasane są owce, choć wzgórza Hager cieszą się popularnością wśród hien cmentarnych i innych poszukiwaczy przygód, którzy szukają tam miejsc pochówku unberogeńskich wojowników, rodaków samego Sigmara Nie zważają oni na liczne doniesienia o duchach nawiedzających te tereny, powszechnie uznając je za majaczenia pijanych pastuchów. Wzgórza Skaag rozciągają się na wschód od rzeki Bögen, pomiędzy Kanałem Weissbruckim i rzeką Blut. Natomiast Wzgórza Hager położone są dalej na południowy-wschód i rozciągają się niemal dokładnie pomiędzy Bögenhafen a miastem Auerswald. Przed wiekami wśród wzgórz istniało wiele kopalni, wydobywających minerały i rudy metali, ale zapasy szybko się wyczerpały i większość kopalni opustoszała. Obecnie wśród Wzgórz Skaag wydobycie prowadzi kopalnia Delfgruber, a w zboczach Hager drążą górnicy z kopalni Hahnbrandt.
Ziemie Reiklandu porastają dwa prastare lasy. Większość rubieży prowincji porasta iglasty Reikwald, natomiast wschodniej części prowincji strzegą wiekowe, potężne dębu tworzące Wielki Las.

Prócz wielkich szlaków wodnych wyznaczających granice Wielkiego Księstwa Reiklandu, przez prowincje przepływa wiele mniejszych rzek, wśród których największe to Rzeki Teufel, Bögen i Blut. Rzeka Teufel łączy Ubersreik i Auerswald z Altdorfem, Rzeka Bögen łączy miasto Bögenhafen z Reikiem, natomiast Rzeka Blut, wypływa z Wzgórz Hager i stanowi dopływ Bögen.

Kanał został wybudowany w AS2462. Służy do przewozu węgla i żelaza z kopalni Delfgruber. Ma 8 metrów szerokości i wiele mijanek rozmieszczonych wzdłuż całej jego długości. Kanał należy do weissbruckiej rodziny Gruberów, która za korzystanie z niego pobiera opłatę, uiszczaną albo w Altdorfie, albo w Weissbrucku. Wzdłuż kanału nie ma innych punktów poboru opłat.


ciąg dalszy nastąpi...
(a wszystkie wpisy fluffowe opublikowane dotychczas dostępne są w czytelni).


Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten postJeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Raport bitewny: Khazadzi z Gór Krańca Świata vs Nieumarły poczet Krwawego Smoka.
After battle report: Dwarves vs Undead.

Poniżej opublikowałem kilka zdjęć z potyczki Warheim FS, którą w grudniu stoczyłem Innym Wymiarze w Katowicach. 

Rozgrywkę stoczyliśmy w ramach kampanii na zasadzie turnieju organizowanej przez Radzika.

Do kolejnej bitwy wystawiłem moich Khazadów z Gór Krańca Świata naprzeciw Nieumarłego pocztu Krwawego Smoka, którym dowodził Radzik.

Co do samej potyczki, to cóż... Poniższy post publikuję w sumie jedynie z kronikarskiego obowiązku.

Plan był prosty. Zająć dogodną pozycję, ostrzelać przeciwnika i zaszarżować Nieumarłych bohaterów.


I częściowo plan się udał. Kompania Nieumarłych została ostrzelana, a bohaterowie zaszarżowani. Tylko co z tego...

Gra zakończyła się zwycięstwem Nieumarłych i masakrą Krasnoludów. Kości nie były po stronie Khazadów - zdecydowana większość testów kończyła się niepowodzeniem, a widok 7+ na 2K6 był rzadkością. No wyjątkiem był rzut na test rozbicia, ten dzięki wynikowi 10 nie udał się za pierwszym razem. Niepowodzeniem kończyły się także rzuty na Ochronę Pancerza 1+.


Również sekwencja po potyczce nie różniła się przebiegiem od samej rozgrywki. Dwóch stronników zginęło, a dwóch bohaterów w wyniku odniesionych ran nie weźmie udziału w najbliższej grze.

Dochodu nie było.
Below I have published some pictures of the battle in Warheim FS, which in December I fought in Innym Wymiarze in Katowice.

The game fought a campaign on a tournament rules organized by Radzik.

For the next battle I staged my Dwarves against the Undead who were commanded by Radzik.

As for the game, well ... The following post published a total of only chronicler's duty.

The plan was simple. Take a convenient position, fire your opponent and charge Undead heroes.

And partly the plan went well. The Undead Company was fired and the heroes charged. Only it did not work out...

The game ended with the victory of the Undead and the massacre of the Dwarves. Dice were not on the side of the Dwarves - the vast majority of tests ended in failure, and the view of 7+ on 2K6 was a rarity. Well, there was a throw-out for the rout test, thanks to the score of 10 it failed the first time. The tests for Armor Save 1+ also failed.

Also the sequence after the game was not different from the game itself. Two henchman were killed, and two heroes as a result of wounds will not take part in the next game.

There was no income.

But the playing table was nice.



Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.


 
Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

środa, 25 stycznia 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #29: Opowieść...

Witam w dwudziestej dziewiątej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa czytających DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.


Do tej pory, co łatwo wywnioskować po tytule posta, odbyły się dwadzieścia osiem edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ


Gospodarzem dwudziestej dziewiątej edycji jest koyoth, którzy na łamach bloga shadow grey opublikowali wprowadzenie zawierające temat na styczeń, czyli Opowieść...


To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.

***
Osada płonęła...

Ogień strawił już fragment północnej palisady, bramę i wieżę obserwacyjną. Dzwon zawieszony na szczycie platformy z łoskotem uderzył w kamienny bruk rozbijając się na setki fragmentów, a płonące w koksowniku węgle wznieciły pożar. Gnane porywami zimnego wiatru płomienie z trzaskiem pożerały strzechy domów, które kilka chwil temu opuścili przerażeni mieszkańcy.


Większość wystraszonych ludzi kłębiła się w pobliżu południowej bramy, w panice blokując sobie nawzajem drogę ucieczki. Przez huk pożaru przebijały się krzyki, pełne grozy, bólu i rozpaczy.


- Bestia! Potwór z gór! - krzyczeli mieszczanie. - Jesteśmy zgubieni!


Klaus Hüllblattrote wstał od stołu przy którym siedział, wyprostował się a stawy zaprotestowały z głośnym trzaskiem. Na pokrytej zmarszczkami twarzy nie pojawił się jednak żaden grymas, jedynie długie ciemne wąsy poruszyły się odsłaniając pokrytą bliznami brodę i policzki. W gospodzie oprócz mężczyzny od dobrych kilku pacierzy nie było już nikogo. Z przewróconych kufli i dzbanów wylewało się piwo, niedojedzona kolacja parowała w chłodnym powietrzu. Ogień dogasał w kominku. Wojownik podniósł miecz i tarczę, a następnie spokojnym krokiem wyszedł z budynku zamykając za sobą ciężkie drzwi. Kątem oka dostrzegał szalejące płomienie, biegnących ludzi - kulejącego żebraka, odzianą w pancerz kobietę z dzieckiem na jednym ramieniu i dębową chochlą w drugiej ręce, starą wiedźmę zadziwiająco żwawo zmierzającą w stronę południowej bramy. Ruszył w kierunku rozbitej północnej bramy...



...bestia zatrzymała się, ryknęła głośno, niskim basowym głosem, który zdawał się wydobywać gdzieś głęboko z podziemi. Węszyła. Wśród zapachu przestraszonych ludzi i zwierząt czuć było coś jeszcze. Coś starego, bardzo starego i śmiertelnie niebezpiecznego. Stwór rozglądał się uważnie, powietrze wokół niego zdawało się zamarzać, a ziemia pokrywać szronem.


- Jestem już zmęczony... - Bestia cofnęła się o krok zaskoczona. Głos mężczyzny nie pasował do jego żylastej, kadawerycznie chudej sylwetki. Głos uzbrojonego w wyszczerbiony dwuręczny miecz wojownika był spokojny, głęboki i silny. A jego oczy płonęły czerwienią pożaru...

Bestia ryknęła donośnie, a długie jak sztylety szpony zacisnęły się na masywnej kamiennej płycie krzesząc iskry. Stwór bez najmniejszego wysiłku wyrwał kafel i uniósł go wysoko nad kudłaty łeb rycząc przeraźliwie. Jednak nie zaatakował...


- Nie jesteś dla mnie wyzwaniem bestio. - Klaus Hüllblattrote oparł miecz na ramieniu, a lewą rękę wsparł na boku. Ze spokojem wpatrywał się w górującego nad nim stwora. - Ale zagrażasz mojej trzodzie, niszczysz mój gród. Odejdź!


Monstrum uderzyło kamienną płytą w bruk, odłamki ze świtem przecięły powietrze. Stwór pochylił się i zaryczał, ostre jak brzytwa zęby rozwarły się tuż przed twarzą wojownika. Człowiek od niechcenia machnął lewą dłonią rozganiając przeraźliwy odór i starł krople śliny które wyleciały z paszczy bestii.


- Jestem już zmęczony... - Powtórzył Klaus Hüllblattrote, a na jego twarzy pojawił się nieprzyjemny grymas, wargi odsłoniły niepokojąco długie kły. - ...ciągłym zabijaniem!


Bestia i wojownik zaatakowali równocześnie!




I to chyba już tyle. Szanowne państwo-draństwo musi mi wybaczyć niewielką ilość tekstu składającego się na styczniową opowieść ale nowy 2017 rok póki co nie sprzyja hobby. Ale wracając do tematu, widoczny na zdjęciach model Freelancera to jedna z moich ulubionych figurek i zdecydowanie zasłużył na opowieść. Ponadto wiele lat temu model był inspiracją do powstania pewnego Bohatera Niezależnego do WFRP - Klaus Hüllblattrote był wampirem z rodu Krwawych Smoków. Samotnych wojownikiem, mistrzem miecza przemierzającym rubieże Imperium w poszukiwaniu wyzwania. Kilku Bohaterów Graczy miało większą lub mniejszą przyjemność spotkać się z tym osobnikiem. Wbrew pozorom nie był jednak Nemezis Bohaterów Graczy, o ile dobrze pamiętam żadnego z nich nie zabił, wierzcie lub nie, ale awanturnicy nie byli dla Klausa Hüllblattrote żadnym wyzwaniem, podobnie jak widoczna na zdjęciu poniżej Bestia. Wampir kilka razy natomiast spędził w obozie poszukiwaczy przygód noc, dyskutując o filozofii, religii i polityce. A ci Bohaterowie Graczy, którzy potrafili słuchać wyciągali z tych rozmów przydatne i wartościowe doświadczenia.


***
I to by było na tyle. Mam nadzieję, że szanowne państwo-draństwo nie znudziło się za bardzo lekturą powyższego wpisu. Zostało jeszcze kilkanaście dni, więc zachęcam was do udziału w #29 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego oraz propagowania inicjatywy wśród znajomych. Publikujcie wpisu na swoich blogach lub blogach swoich znajomych, a o wpisach informujcie w komentarzach na łamach bloga shadow grey.

***
I to wszystko na dzisiaj. Jeśli szanownemu państwu-draństwu spodobał się wpis i chcecie mi zrobić dobrze to udostępniajcie post oraz zostawcie po sobie ślad klikając na umieszczone poniżej gwiazdki, kwadraty oraz inne G+1 czy FB lubię to!.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

piątek, 20 listopada 2015

Zagubiony syn kupca - raport bitewny - Mroczni Elfowie z Naggaroth vs Nieumarły poczet Krwawego Smoka

Witam szanowne państwo-draństwo!

Niektórzy z czytelników moich raportów bitewnych być może pamiętają, że na początku listopada spotkałem się z Findarem w klubie Inny Wymiar w Katowicach przy ulicy Dębowa 49, gdzie rozegraliśmy kilka potyczek na zasadach Warheim FS. Dwa tygodnie temu opublikowałem relację z potyczki o święte źródło, dziś mam dla was raport z poszukiwania zagubionego syna kupca.

Jeśli szanowne państwo-draństwo jest zainteresowane wersją Findara to znajdziecie ją na blogu Diariusz RPG.

Jeśli mnie pamięć nie myli to poszukiwania zagubionego syna kupca rozegraliśmy na tym samym polu bitwy co święte źródło.

Przygotowanie do bitwy:
Po rozłożeniu makiet i przygotowaniu stołu do bitwy, zgodnie z założeniami scenariusza umieściliśmy na polu bitwy zagubionego syna kupca - jak zobaczycie na zdjęciu, młodzieniec wiele przeszedł z swoim krótkim życiu, a samotna tułaczka odcisnęła na nim piętno - oraz wystawiliśmy w uprzednio wylosowanych strefach rozstawienia swoje drużyny Mrocznych Elfów z Naggaroth i Nieumarły poczet Krwawych Smoków.








Na powyższym zdjęciu szanowne państwo-draństwo może przyjrzeć się z bliska steranemu życiem synowi kupca.

Runda I





Rozgrywkę rozpoczęli Nieumarli biegnąc kierunku centrum pola bitwy. Także Mroczni Elfowi ruszyli pędem w kierunku zagubionego.

Syn kupca, podobnie w trakcie potyczki ze Szczerym parę tygodni temu ruszył w moją stronę.

Ponadto wylosowałem zdarzenie losowe w wyniku którego na polu bitwy pojawił się Gladiator, który zgodnie z zasadami przyłączył się do słabszej kompanii, czyli do Mrocznych Elfów. Niech was nie zwiedzie jego lichy wygląd, który możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu, wbrew pozorom to bardzo bitny najmita.

Runda II




W drugie rundzie obie drużyny kontynuowały ruch w stronę zagubionego syna kupca, który ponownie ruszył się w stronę Mrocznych Elfów. Korsarz lekko zeskoczył do kanału i znacznie zbliżył się do młodzieńca, nieco z tyłu znalazł się jeden z Wojowników, a bohaterowie zajęli pozycje na podwyższeniu gotując się do walki magicznej i dystansowej.

Runda III



W trzeciej rundzie Korsarz przechwycił zagubionego syna kupca, a Nieumarli podeszli niebezpiecznie blisko do Elfa i młodzieńca, niestety nie na tyle blisko, by znaleźć się w zasięgu stojących na podwyższeniu bohaterów Mrocznych Elfów.

Runda IIII


W czwartej rundzie w wyniku zdarzenia losowego wylosowanego przez Findara na polu bitwy pojawił się kolejny Gladiator. Areny w Marienburgu zamknęli czy co?

Ponadto Nekromanta podjął nieudaną próbę animacji zakopanych pod ziemię Zombie. Ożywieńcy powinni wygrzebać się z ziemi w pobliżu Mrocznego Elfa i syna kupca, na szczęście dla Korsarza trupy pomyliły kierunki i zaczęły kopać w głąb ziemi i pojawią się na polu bitwy (w miejscu oznaczonym przez niebieski znaczniki) dopiero za 3 rundy.

Nieumarli zbliżyli się na tyle, że bohaterowie Mrocznych Elfów użyli magii i broni dystansowej. Wieszczka Khaina z powodzeniem rzuciła zaklęcie pocisk zagłady i zadała Krwawemu Smokowi jedną ranę. Również Szlachcic trafił ze swojej powtarzalnej kuszy jednak noszony przez Wampira pancerz ochronił go przez raną. Także Korsarz oddał celny strzał i Oszołomił! biegnącego w jego kierunku Ghoula.

Runda V



W piątej rundzie Krwawy Smok zaszarżował na Wojownika Mrocznych Elfów i o dziwo Elfowi udało się sparować atak Wampira. Nieopodal Ghoul i Zombie po udanych szarżach Wyłączają z akcji! jednego z Niewolników służących w drużynie Mrocznych Elfów.

Na początku mojej tury ma miejsce zdarzenie losowe Burza Chaosu, która rozciąga rzeczywistość zwiększają odległości pomiędzy modelami o 6".

Stojący na podwyższeniu Wieszczka Khaina i Szlachcic nieskutecznie atakują Nieumarłych.

Korsarz konsekwentnie ewakuuje syna kupca w kierunku własnej strefy rozstawienia.

Runda VI


Na początku szóstej rundy jeden z Ghouli szarżuje na walczącego z Wampirem Wojownika i wraz z Krwawym Smokiem Wyłączają z akcji! stronnika Mrocznych Elfów.

Widząc to Wieszczka Khaina posłała w kierunku Krwawego Smoka kolejny pocisk zagłady, który przebił pancerz Wampira i zadał mu kolejną ranę.

Dochodzi także do walki pomiędzy kolejnymi Wojownikami Mrocznych Elfów a Ghoulami. Jeden z Elfów zostaje Wyłączony z akcji!.

Runda VII


Siódma runda to Wyłączenie z akcji! kolejnych Mrocznych Elfów, zarówno Wojownik jak i Wiedźma Khaina zawiedli. Szczególnie zawiodła Wiedźma Khaina, która pomimo zasady specjalnej nienawiść, która pozwala na przerzucenie nieudanego rzutu na trafienie, nie potrafiła trafić znacznie słabszego Zombie.

Nie popisali się także Wieszczka Khaina i Szlchacic, który nie potrafili skutecznie razić magią i bronią dystansową znajdujących się w pobliżu Nieumarłych.

Na szczęście dla Mrocznych Elfów osłaniany przez towarzyszy Korsarz szybko zbliżał się wraz z synem kupca do nieodległego celu.

Runda VIII




W ósmej rundzie Nieumarłym udało się wedrzeć na broniony przez Mrocznych Elfów brzeg kanału. Ghoule zaatakowały Egzekutora i Wieszczkę Khaina, raniąc najwidoczniej zamroczonych bohaterów.

Na szczęście Korsarz nie zawiódł i wyprowadził zagubionego syna kupca do własnej strefy rozstawienia zapewniając Mrocznym Elfom zwycięstwo.

***
Pomimo wyjątkowo pecha w kościach udało mi się wygrać to starcie. A łupy które otrzymałem za uratowanie syna kupca pozwoliły na opłacenie Gladiatorów i rekrutację kolejnych stronników.

Ponadto, dzięki zasadom zdarzenia losowego do Mrocznych Elfów dołączył jeden z Gladiatorów. Jest to o tyle dobra wiadomość, że Druchii normalnie nie mogą korzystać usług Najemnych Ostrzy.

***
Jeśli szanowne państwo-draństwo mieszka w Katowicach lub okolicy i chciałoby zagrać w Warheim FS to piszcie do mnie!

I to wszystko na dzisiaj. Jeśli szanownemu państwu-draństwu spodobał się wpis i chcecie mi zrobić dobrze to udostępniajcie post oraz zostawcie po sobie ślad klikając na umieszczone poniżej gwiazdki, kwadraty oraz inne G+1 czy FB lubię to!.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

piątek, 6 listopada 2015

Święte źródło - raport bitewny - Mroczni Elfowie z Naggaroth vs Nieumarły poczet Krwawych Smoków

Witam szanowne państwo-draństwo!

W mijającym tygodniu spotkałem się z Findarem w klubie Inny Wymiar w Katowicach przy ulicy Dębowa 49 i rozegrałem dwie potyczki na zasadach Warheim FS, przy użyciu mechaniki 2K6 stosowanej przy rzutach na trafienie i zranienie.

Poniżej szanowne państwo-draństwo może zapoznać się ze zdjęciami i opisem pierwszej rozgrywki według zasad scenariusza święte źródło, w przyszłym tygodniu opublikuję drugą relację z poszukiwać zagubionego syna kupca.

Jak pamiętacie zagubionego syna kupca, choć innymi drużynami szukaliśmy już jakiś czas temu w potyczce ze szczerym-do-bólu. Tym razem działo się jednak dużo więcej ale o tym przeczytacie za tydzień.

Korzystając z dostępnych w klubie Inny Wymiar stołu i makiet przygotowaliśmy teren, do rozegrania wylosowanego uprzednio scenariusza święte źródło. Z uwagi na chęć rozegrania scenariusza na wielopoziomowym stole zmodyfikowaliśmy jednak znajdującą się na środku stołu makietę, zamieniając fontannę na skrzynię, która bez problemu zmieściła się na moście.

Przygotowanie stołu i rozstawienie modeli:





Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć przygotowany do potyczki stół na środku którego umieściliśmy zamknięte w skrzyni święte źródło.

Gdyby szanowne państwo-draństwo nie zauważyło na powyższym zdjęciu ustawionych po lewej stronie Mrocznych Elfów z Naggaroth oraz ukryty po prawej stronie Nieumarły poczet Krwawych Smoków, to poniżej umieściłem zdjęcia kompanii biorących udział w starciu.



Podobnie jak w przypadku prezentowanych wcześniej Łowców czarownic, także dowodząc Mrocznymi Elfami z Naggaroth postawiłem na wyposażenie kosztem liczebności. Wynika to po pierwsze z mojego ulubionego stylu gry - dowodzenia nielicznymi, dobrze wyekwipowanymi postaciami, a po drugie zarówno Łowcy czarownic jak i Mroczne Elfy muszą w trakcie kampanii dopłacać dodatkowe złote korony do każdego kupionego ekwipunku i stąd bardziej ekonomiczne jest rekrutowanie nowych stronników niż doposażanie modeli.

I tak prócz czterech bohaterów w drużynie znalazło się jeszcze miejsce dla dwóch Niewolników oraz Wojownika i Wiedźmy Khaina.


Nieumarły poczet Krwawych Smoków był bardziej liczny, a oprócz bohaterów wampir zabrał ze sobą kilka Ghouli i Zombie.

Runda I:




W pierwszej rundzie obie drużyny ruszyły biegiem w kierunku położonej na środku pola bitwy skrzyni ze skarbami.

Runda II:




Druga runda to dalsze przemieszczanie się w stronę skrzyni ze skarbami, dwa Ghoule zeszły po schodach, podobnie udało mi się umieścić dwóch Niewolników w kanałach. Szlachcic i Wieszczka Khaina zajęli pozycję na podwyższeniu gotowi razić bełtami z powtarzalnych kusz w znajdujących się poniżej przeciwników.

Runda III:




Na początku trzeciej rundy Nekromanta odprawia rytuał i z powodzeniem animuje dwa Zombie, które wygrzebują się z kanału w pobliżu skrzyni. To te modele umieszczone obok niebieskiego znacznika.

Wieszczka Khaina usiłowała porazić wrogów pociskiem zagłady jednak animowanie dwóch Zombie przez wrogiego Nekromantę najwyraźniej wyssało całą magię Dhar z okolicy, bo rzucenie zaklęcia kończy się niepowodzeniem. Z kolei Szlachcic wysłał w kierunku wrogów dwa bełty, jednak żaden z nich nie trafił.

Runda IIII:


W czwartej rundzie Wampir wydobył pierwszy znacznik kosztowności.

Wieszczka Khaina znów nie potrafiła spleść zaklęcia w najwyraźniej pozbawionej Wiatrów Magii okolicy, a Szlachcic posłał dwa bełty w stronę Wampira jednak pociski nie dosięgły krwiopijcy.

Doszło także do pierwszego starcia. Wiedźma Khaina i jeden z Niewolników zaszarżowali na Ghoula, który został powalony na ziemię przez Mroczną Elfkę.

Drugi z Niewolników, znajdujący się nieco dalej od Szlachcica nie usłyszał lub nie chciał usłyszeć rozkazu, a może zwyczajnie się przestraszył i nie zaatakował drugiego z Ghouli. Trupojad został zaszarżowany przez Wojownika Mrocznych Elfów. Jednak na drodze Mrocznego Elfa stanął Zombie, który zasłonił Ghoula przejmując szarżę. Wojownik zaskoczony takim obrotem spraw nie trafił ożywieńca, a Zombie skutecznym atakiem powalił na ziemię stronnika Mrocznych Elfów.

Runda V:


Piąta runda miała mogła okazać się zgubna dla Mrocznych Elfów. Jeden z Ghouli zaszarżował na powaloną na ziemię Wiedźmę Khaina, kolejne trupojady zaatakowały Niewolników, zaś jeden z animowanych Zombie rzucił się na Egzekutora oraz Korsarza.

Na szczęście nim padły decydujące ciosyWampir i Gwardzista wydobyli ze skrzyń dwa kolejne znaczniki kosztowności, co oznaczało, że Nieumarły poczet Krwawych Smoków wygrywa potyczkę, która zostaje zakończona.

Dowodzona przez Findara drużyna wypełniła założenia scenariusza i wygrała potyczkę, jednocześnie oszczędzając moje modele.

W fazie eksploracji udał mi się odnaleźć trochę łupów, a zdobyte złote korony przeznaczyłem na rekrutację kolejnej Wiedźmy Khaina oraz Wojownika.



I to wszystko na dzisiaj. Jeśli szanownemu państwu-draństwu spodobał się wpis i chcecie mi zrobić dobrze to udostępniajcie post oraz zostawcie po sobie ślad klikając na umieszczone poniżej gwiazdki, kwadraty oraz inne G+1 czy FB lubię to!.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.