|
Dziś mam dla Was recenzję
modelu Zakharite Tsar od
Zenit Miniatures.
Figurki, które przyszły w ramach kampanii The Ursus Kingdom Classic Miniatures for Wargames na Kickstarterze, dotarły w dobrze zabezpieczonej paczce, a sama figurka trafiła do dodatkowego woreczka strunowego. I na tym dobre wieści się kończą. Wieloczęściowy model kawalerzysty w skali 28 mm odlano w miękkim jak masło białym metalu, zaś niedźwiedzia w żywicy. Części są źle spasowane – podczas sklejania musiałem mieszać masę modelarską z cyjanoakrylem, żeby w ogóle zamknąć powstałe w miejscach łączenia szpary. Nadlewki i linie podziału formy są wszędzie. Jakość detali? Powiedzmy, że Michał Anioł dłutem tych obliczy nie haratał – wygląda to tak, jakby ktoś odlewał hurtowo figurki pomiędzy obiadem a siestą. Podejrzewam, że winny jest pośpiech: Zenit Miniatures chciał błyskawicznie wyprodukować i wysłać modele, a kontrola jakości została po prostu odhaczona. Podobny problem miałem z MOM Miniaturas – modele z kampanii wyglądały jak wersja próbna, a kupione później w sklepie modele z innych serii trzymały przyzwoity poziom. Na zdjęciach promocyjnych Zenit Miniatures figurki prezentują się całkiem nieźle – pomalowane i oglądane z dystansu dają złudzenie jakości. Ale w rzeczywistości to powrót do lat 90, kiedy nadlewka była na każdego modelu, a pilnik i nożyk stawały się najważniejszym narzędziem w arsenale hobbysty. Jeśli chcecie Kislevitów do Warheim FS lub Mordheim – poszukajcie alternatywy. Metal jest tak miękki, że cienkie elementy gną się i łamią przy byle dotknięciu, a rozgrywka z takimi modelami to więcej frustracji niż zabawy. Szkoda, bo potencjał był, ale w tym przypadku nostalgia za dawnymi czasami to chyba jedyne, co te figurki naprawdę oferują. |
Today on the blog DansE MacabrE I’ve got a
review
of the Zakharite Tsarminiature from Zenit Miniatures.
The miniatures, shipped as part of the The Ursus Kingdom Classic Miniatures for Wargames Kickstarter campaign, arrived in a well-protected package, with the model itself tucked into an extra zip-lock bag. And that’s where the good news ends. A multipart 28 mm cavalry miniature was cast in butter-soft white metal, while the bear was cast in resin. The parts are poorly fitted – during assembly I had to mix modelling putty with superglue just to fill the yawning gaps at the joins. Flash and mold lines? Everywhere. As for detail quality – let’s just say Michelangelo did not carve these faces. They look more like someone was churning them out in bulk between lunch and siesta. I suspect the culprit is haste: Zenit Miniatures seemed intent on pumping out and shipping the miniatures as fast as possible, while quality control was simply ticked off the list. I had a similar issue with MOM Miniaturas – the Kickstarter minis looked like test sculpts, whereas the retail ones from their webstore were at least decent. In Zenit Miniatures promotional photos the miniatures look fine – painted up and seen from a distance, they create an illusion of quality. But in reality it’s a throwback to the 1990s, when every miniature came with its own personal flash line and a file and hobby knife were the most important tools on your bench. If you’re dreaming of a Kislevite warband for Warheim FS or Mordheim – look elsewhere. The metal is so soft that thin parts bend and break at the slightest touch, turning games into frustration rather than fun. A pity, because the potential was there – but in this case, nostalgia for the old days is probably the only real value these miniatures deliver. |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedźwiedź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedźwiedź. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 sierpnia 2025
Recenzja: Zakharite Tsar od Zenit Miniatures.
Reviews: Zakharite Tsar from Zenit Miniatures.
piątek, 26 kwietnia 2024
Recenzja: Niedźwiedziołak (forma zwierzęca) od Unreleased Miniatures.
Reviews: Werebear (animal form) from Unreleased Miniatures.
| Dziś mam dla Was recenzję modelu Niedźwiedziołak (forma zwierzęca) od firmy Unreleased Miniatures. Model, który był częścią większego zamówienia otrzymałem w solidnie zabezpieczonej paczce, a sama figurka jest pakowana przez producenta w woreczek strunowy. Wieloczęściowy model wraz ze sceniczną podstawką składa się z odlanych w szarej żywicy elementów, a z dostępnych opcji złożyłem model z prawą łapą opierającą się o skałę. W zestawie dostępna jest jeszcze łapa w której stwór trzyma ciało krasnoluda oraz ciało poległego orka, których nie użyłem. Figurka utrzymana w skali 28 mm jest dość spora, jednak da się ją umieścić na podstawce 40x40 mm i w Warheim FS będę używał modelu jako niedźwiedzia. Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali odpowiednia, wszak model składa się w większości z futra. Nie zauważyłem większych linii podziału formy, a błony pozostałe po procesie odlewania są łatwe do usunięcia. Polecam. Ostatnie zdjęcie pochodzi ze strony producenta, gdzie znajdziecie więcej szczegółów na temat modelu. | Today I have a review of the Werebear (animal form) miniatures from Unreleased Miniatures. I received the miniatures, which was part of a larger order, in a solidly secured package, and the figure itself is packed by the manufacturer in a string bag. The multi-part model with a stage base consists of elements cast in gray resin, and from the available options I assembled a miniatures with a right paw resting on a rock. The set also includes a paw in which the creature holds the body of a dwarf and the body of a fallen orc, which I did not use. The 28 mm scale miniatures is quite large, but it can be placed on a 40x40 mm base and I will use the miniatures as a bear in Warheim FS. The quality of the casting is good and the amount of details is appropriate, after all, the miniatures consists mostly of fur. I didn't notice any major parting lines in the mold, and the films remaining after the casting process were easy to remove. I recommend. The last photo comes from the manufacturer's website. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















