środa, 4 czerwca 2014

Najemne Ostrze - Magus

Pepe na łamach forum Azylium zaproponował stworzenie zasad dla nowego Najemnego Ostrza - Alchemika do gry Warheim FS. Spodobał mi się ten pomysł, jednak postanowiłem zmodyfikować nieco zaproponowane przez Pepe zasady. 

Zapraszam do lektury i udziału w dyskusji na Azylium.
Nazwa
  • Po pierwsze proponuję zmianę nazwy najmity z Alchemika na Magusa. Nazwa Alchemik w Warheim FS jest zarezerwowana dla Magistrów Tradycji Metalu, a określenie Magus wciąż pozostaje wolne - nie licząc nazwy scenariusza Wieża Magusa z którą można powiązać najmitę.
Fluff
  • Uzupełniłem też fluff o opis Alchemika znajdujący się w podręczniku do 1 ed. WFRP.
Uwagi
  • Wydaje mi się, że możliwość rekrutacji Magusa przez te kompanie, które mogą wynająć Skrybę będzie odpowiednia.
  • Zmieniłem też umiejętności, których może nauczyć się najmita. Moim zdaniem eliksir życia jest zbyt potężny jak na zdolność, którą miałby dysponować najmita - natomiast może to być świetna umiejętność dla Postaci Dramatu - Alchemika. Z kolei drugą umiejętność dałbym jakiemuś Felczerowi - Postaci Dramatu. 
  • Podobnie dostosowałem do ogólnego poziomu mocy jakim dysponują Najemne Ostrza pozostałe umiejętności do nauczenia.
Charakterystyka
  • Jako, że Magus to typowy uczony moim zdaniem powinien posiadać też taką charakterystykę, podobnie jak Czarownica czy Skryba.
  • Zamieniłem też granat dymny na ładunki wybuchowe, te drugie moim zdaniem są bardziej odpowiednie ale tu nie będę się upierał.
Zasady specjalne
  • Ograniczyłem pogardę do modeli duchownych, moim zdaniem to wystarczy.
  • I w końcu dałem Magusowi dostęp do receptur działających na zasadzie zaklętych czarów.
Uwagi, spostrzeżenia, komentarze mile widziane.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Religie i wierzenia, część 3.

Ależ skąd! W życiu nie dokonałbym tego, co potrafią nasi kapłani. Nie prowadzę świątobliwego życia i wątpię, czy Sigmar wysłuchałby moich modlitw. Znaczy się, rzecz jasna chodzę do świątyni i składam ofiarę przed każdą podróżą, ale piję za dużo wina i spotykam zbyt wiele kobiet, jeśli wiecie, co mam na myśli. A skoro mnie pytacie, to uważam, że należy oddać bogom tyle czci, ile potrzeba, żeby pozwolili nam żyć dostatnio i ani trochę więcej, bo jeszcze się nami zainteresują. A mnie ani się śni wstępować do klasztoru.
 - opinia bogatego żaka uniwersytetu w Talabheim, wygłoszona w gronie młodych szlachciców.

Wierzenia ludowe 
W Starym Świecie szanuje się wszystkich wymienionych dalej bogów. Okazywanie im należytego respektu jest powszechnie uważane za oznakę dobrego wychowania i mądrości. Lekceważenie bogów lub ich publiczne znieważanie to dowód ograniczenia umysłowego i ignorancji w sprawach moralności. Co więcej, może to sprowadzić nieszczęście. Nawet kapłani, którzy służą jednemu bogu, okazują odpowiedni szacunek wszystkim pozostałym, nie chcąc wzbudzić ich gniewu.

Mieszkańcy Starego Świata zwykle proszą o łaskę tego boga, który opiekuje się odpowiednią dziedziną życia. Wypływający w morze żeglarze modlą się o łaskę Mannana. Chłopi przez cały rok dziękują Sigmarowi za opiekę, a Taalowi i Rhyi składają ofiary w podzięce za dary lasu i udane zbiory. Bogaci kupcy często przekazują znaczne sumy na rzecz Shallyi, dla zabezpieczenia swojego zdrowia i pomyślności w interesach. Żołnierze, którzy służą w Armii Imperialnej modlą się do Sigmara, by chronił ich w boju i zapewnił zwycięstwo.

Bogowie wzywani są nie tylko w pilnej potrzebie lub w chwilach wielkiego zagrożenia. Ich wpływ na ludzkie życie jest zauważalny w całym Starym Świecie i wykracza poza obecność kapłanów i świątyń. Imiona nadawane dzieciom często stanowią formę podziękowania za łaskę i przychylność bóstwa. Boskie Imiona są wymieniane w przysłowiach, a nawet w mowie potocznej, dla opisania sytuacji związanych z ich sferą wpływów. Na przykład sztorm jest zwykle określany mianem gniewu Mannana.

Boskie symbole można dostrzec w wielu miejscach. Kapłani noszą je na szatach, a szlachta umieszcza znaki religijne w herbach rodowych. Można je również zobaczyć na przeróżnych amuletach mających chronić ludzi przed Chaosem, chorobami i śmiercią. Wielu ludzi prosi bogów o łaskę i przychylność w trakcie tradycyjnych obrzędów, jakie towarzyszom kolejnym etapom ich życia. Doroczne święta przypominają ludziom o potrzebie modlitwy i oddawania czci bogom, przy okazji oferując możliwość złożenia podzięki za wszystkie szczęśliwe chwile. Dla wielu mieszkańców Starego Świata święte religijne to jedyne radosne dni w roku.

Obrzędy ludowe
Każdy mieszkaniec Starego świata w ciągu swojego życia styka się z różnymi obrzędami i uroczystościami. Niektóre z nich odbywają się rokrocznie, inne upamiętniają ważne wydarzenia w życiu wiernego.

  • Narodziny. Obyczaj nakazuje złożyć ofiarę Shallyi i pomodlić się do niej w podzięce za bezpieczne przyjście dziecka na świat. Wśród biedniejszych mieszkańców Starego Świata panuje też inny zwyczaj, który ma zapewnić dziecku pomyślność i dostatnie życie. Ojciec dziecka zakopuje pod progiem domu monetę, zwykle szylinga, choć zdarzają się monety o większej wartości, czasem nawet złote korony. Takie monety są bardzo cenne dla nekromantów, szczególnie jeśli dziecko umrze, zanim odkopie swoją monetę. Według przesądów ludowych, wyrzucenie lub wydanie urodzinowej monety sprowadza wielkie nieszczęście.
  • Urodziny. Większość mieszkańców Starego Świata obchodzi swoje urodziny podczas pierwszego dnia wiosny, niezależnie od tego, którego dnia roku naprawdę się urodzili. Ludzie wraz rodziną i przyjaciółmi składają Shallyi niewielką ofiarę w podziękowaniu za zdrowie i opiekę. Zwykle jest to skromny dar, choćby złożony w świątyni bukiet świeżych kwiatów, ale zdarzają się też znacznie hojniejsze ofiary, na przykład darowizna na rozbudowę świątyni.
  • Wróżba losu. Jest to tradycyjny zwyczaj, który świętuje się w dziesiąte urodziny każdego dziecka. Obyczaj nakazuje wtedy złożenie ofiary Morrowi. Do poświęconego kociołka wypełnionego żarem wrzuca się mięso i wlewa krew, a czasem dolewa się trochę mleka. Dokoła palą się specjalnie przygotowane świece. Ich gęsty, czarny dym ma ukryć dziecko przed wzrokiem Morra, a mięso i krew mają zastąpić żywe ciało w królestwie Pana Śmierci. Zgodnie z wierzeniami ludowymi, pozostaną tam do czasu, aż właściwy człowiek pojawi się u bram krain Morra. Większość mieszkańców Starego Świata w dniu wróżby losu zasięga porady u wieszczów, którzy przepowiadają im przyszłość.
  • Małżeństwo. Małżeństwo to związek zawierany przez dwoje ludzi w obecności wybranego kapłana. Niektórzy małżonkowie starają się wybrać na świadka bóstwo, który będzie w jakiś sposób odpowiadał ich temperamentowi. Dla wyjątkowo ognistej panny młodej wzywa się kapłana Mannana, by bóg ostudził jej krew i zapewnił spokojne pożycie. Najczęściej jednak wystarcza prosta ceremonia związania rąk, odprawiona przez kapłana Sigmara. Oboje narzeczeni składają przysięgę małżeńską, wykonują tradycyjny skok nad dzbanem i składają datek na rzecz Świątyni. Rozwód to proste odwrócenie tej ceremonii, ale rzecz jasna, wymaga sowitszej ofiary, aby przebłagać rozgniewanego boga.
  • Błogosławieństwo zdrowia. Osoby, które przeżyją poważne choroby, szczególnie uroczyście świętują rocznicę uzdrowienia. Odbywa się wtedy wielka uczta, na którą zapraszani są przyjaciele, rodzina oraz medyk, kapłan lub zielarz, który przyczynił się do wyleczenia chorego. Głównym daniem jest specjalnie przygotowana potrawa, związana z przebytą chorobą lub zaleczoną raną. Na przykład ukoronowaniem uczty na cześć wyzdrowienia osoby rannej w brzuch może być wielki gar flaków wołowych albo olbrzymi pasztet. Zgodnie z tradycją, honorowym gościem przyjęcia jest uzdrowiciel. Z tego powodu, szukając pomocy, mieszkańcy Starego Świata zwykle wybierają najgrubszych przedstawicieli tego zawodu. Widoczna tusza oznacza, że uzdrowiciel bywa na wielu ucztach, co jest świadectwem jego kunsztu medycznego. Zdarzają się znachorzy i oszuści, którzy przyprawiają sobie sztuczne brzuchy, by sprawić wrażenie zdolnych medyków, ale wcześniej czy później prawda wychodzi na jaw.
  • Utrata. Jest to tradycyjna pijatyka, popularna wśród żołnierzy, najemników i mieszkańców północnych obszarów Starego Świata. Dwa dni przed Hexensnacht (Nocą Wiedźm) wszyscy ci, którzy stracili kończyny, palce, uszy lub też inne części ciała, zbierają się, by wypić za te cząstki ich ciał, które spoczywają już w królestwie Morra. W czasie pijatyki hołd oddaje się Sigmarowi, Ulrykowi, Morrowi, Myrmidii i Ranaldowi. Wznosi się toasty, śpiewa sprośne piosenki i składa przeróżne dary na rzecz świątyń. Pierwszy toast na cześć bogów wznosi osoba, która straciła najwięcej części swojego ciała. Uważa się, że ktoś taki najłatwiej zaskarbi sobie i innym przychylność bogów. Ostatecznie, jest już w dużej mierze po tamtej stronie.
  • Śmierć. Ze śmiercią i umieraniem związane są różne przesądy i zwyczaje. Istnieją liczne ludowe obrzędy, począwszy od wkładania w usta szylinga dla Przewoźnika, a skończywszy na rumie którym częstuje się wdowę. Niektóre obyczaje mogą znacznie różnić się w poszczególnych regionach Starego Świata. Większość wyznawców chce zostać pochowana w Ogrodach Morra. Kapłani Pana Śmierci opiekują się grobami i cmentarzami, strzegąc ich przed zakusami nekromantów, hien cmentarnych i porywaczami zwłok. Złożenie ciała w przygotowanym grobie kosztuje dwa szylingi. Pochówek w krypcie i odprawienie odpowiednich nabożeństw zwykle wiążę się z większym wydatkiem. Najbogatsi mieszkańcy życzą sobie, by sam arcykapłan prowadził ich dusze do Królestwa Morra. Są to jednak rzadkie i wyjątkowo kosztowne przypadki.

Zabobony
Chociaż pochodzenie przesądów nie jest do końca związane z religijnością, zabobony zajmują ważne miejsce w umysłach pospólstwa i z pewnością mają wpływ na duchowe życie Imperium. Chociaż obywatele większych i bardziej cywilizowanych reiklandzkich miast drwią sobie z dziwnych zakazów i obyczajów, większość mieszkańców prowincji wie w głębi serca, że stare zwyczaje i przesądy nie zostały wyssane z palca. Poniżej podanych zostało kilka powszechnych przekonań, z którymi można spotkać się na terenie Imperium.

  • Trzynogie psy przynoszą szczęście.
  • Rosa zebrana w Ogrodach Morra usuwa piegi, narośle i kurzajki, odsyłając je, aby nękały dusze w Królestwie Morra. Nie stosuj zbyt często tego remedium, bo zmarli mogą nawiedzać cię, aby się mścić. 
  • Krasnoludowie potrafią z daleka wywęszyć złoto, nawet jeśli jest zakopane pod ziemią. 
  • Nekromantów trzeba do drzewa przybijać i palić, inaczej ich duch będzie wędrował i opętywał ludzi. Po spaleniu ciała, drzewo musi zostać wyrwane z korzeniami i pocięte na kawałki, a potem raz jeszcze spalone. 
  • Jeśli umrzesz pijany, nie zaznasz spoczynku w grobie, zanim nie pochowają cię w beczce piwa. 
  • Zwierzoludzie uciekną, jeśli krzykniesz na nich głośno i zaczniesz przed nimi wywijać zapaloną pochodnią. 
  • Nie wolno rąbać drewna podczas pełni Morrslieba. Drewno na opał zrąbane w tym czasie szybko się zużyje. 
  • Elfowie umierają, gdy je ogolisz ze wszystkich włosów.
  • Zaszywanie lub łatanie ubrania, gdy się ma na sobie, przynosi pecha. 
  • Kto pracuje w lesie, ten nie doczeka bogactwa ani starości. 
  • Jeśli będziesz głośno opłakiwać zmarłych, nie będą mogli spocząć i pewnie powrócą, aby się na to uskarżać. 
  • Metal, szczególnie zaś ołów, chroni przed złym urokiem i wszelką magią. 

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 1 czerwca 2014

Zebrane z tygodnia #168

Zapraszam do lektury i komentowania #168 zestawienia z cyklu Zebrane z tygodnia, w którym zebrałem galerie, nowości, poradniki oraz recenzje i ciekawostki związane głównie z uniwersum Warhammer, choć nie tylko...

A sto tygodni temu wydarzyło się:

Warheim FS:

  • Michał na łamach bloga Dwarf Crypt opublikował zdjęcia Zwiadowcy, a Grish na blogu fat lazy painter zamieścił zdjęcia wychodka. Zarówno figurka najmity jak i makieta służyć będą podczas rozgrywek w Warheim FS.
  • Na blogu quidamcorvus opublikowałem kolejny post traktujący o religiach i wierzeniach w uniwersum Warhammera Fantasy. 

Galeria:

Poradniki:

  • The Lazy One na blogu The Lazy Forger zamieścił tutoriale w których pokazał jak zbudować prowizoryczną bramę i ogrodzenie oraz jak wyrzeźbić dwukółkę.
  • A Arbal na blogu Coloured Dust opublikował drugą i trzecią cześć poradnika traktującego o przygotowaniu i malowaniu podstawki pod dioramę Normandy 1944. A gdybyście przegapili lekturę części pierwszej, to jest ona dostępna TUTAJ.
  • Natomiast Simon z Simon Moon Painting na swoim FB profilu zamieścił fotoporadnik, w którym krok po kroku przedstawił poszczególne etapy budowy scenicznej podstawki The Waaagh!.
  • Z kolei z lektury tutoriala Freehand dragon on banner opublikowanego na blogu MaGie Miniature Painting szanowne państwo-draństwo dowie się jak krok po kroku ozdobić sztandar malowanym łbem smoka.
  • I na koniec znów trochę o teorii kolorów, czyli tutorial Painting the colour Black opublikowany na blogu Massive Voodoo oraz Experimenting with Color Theory zamieszczony na łamach Wargames and Railroads.

Recenzje:

  • Na blogu quidamcorvus opublikowałem recenzję zestawu Bugs Basing Kit od Ristuls Extraordinary Market.
  • Telamon na swoim blogu Vae Victis 15mm zamieścił recenzje Roty pióra Dana Abnetta oraz Ambasadora autorstwa Grahama McNeilla.
  • Natomiast czytając post opublikowany na łamach bloga fireant.pl dowiecie się dlaczego, zdaniem FireAnta, nie warto kupować nowych narzędzi Citadel.
  • Den of Imagination na swoim YT kanale opublikował krótką recenzję stojaka na farby od HobbyZone.
  • Z kolei na YT kanale GameTrollTV znajdziecie prezentację trzeciej edycji gry Space Hulk.

Ciekawostki:

  • Podobał się wam animowany film Ghost in the Shell? To co szanowne państwo-draństwo powie na Project 2501?
  • A skoro już jesteśmy przy japońskich klimatach, to poznajcie kintsugi, czyli japońską sztuką sklejania potłuczonej ceramiki.
  • Trochę oldschoolu, czyli zasady do gry Charge! odnalezione przez orlygga z Realm of Chaos 80s...
  • ...oraz Sanctiboneses, czyli opublikowany przez Pafnucego na blogu PafHammer artykuł traktujący o motywie śmierci w 1 ed. WFRP.
  • A skoro już jesteśmy przy śmierci, to na koniec trochę taniej sensacji, czyli tajemnicze mumie i szkielety na joemonster.org.

Podsumowania:

Model tygodnia:

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.