sobota, 3 lipca 2021

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #83: Chosen One - vol.2. Część 1 z 2.

Witam szanowne państwo-draństwo w pierwszym wpisie osiemdziesiątej trzeciej odsłony Figurkowego Karnawału Blogowego. 

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa czytającego blog DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze 7 września 2014 roku rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.

Do tej pory, co można wywnioskować po tytule posta, odbyły się osiemdziesiąt dwie edycje, których podsumowania znajdziecie TUTAJ. 

Gospodarzem osiemdziesiątej trzeciej edycji jest Pepe, który na swoim blogu Fantasy w miniaturze opublikował na początku miesiąca post z tematem przewodnim.

To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.
***
Pepe przejmując lipcową edycję FKB zmusił uczestników do interakcji oraz podzielenia wpisów na przynajmniej dwie części.

Tym razem, bloger wybierający dla mnie model, będzie musiał zdecydować, którego z brakujących magów od Reaper Miniatures pomaluję.


Czekam zatem na wybór i rozpoczynam malowanie.
Pepe, taking over the July edition of the Miniatures Blog Carnival, forced participants to interact and divide entries into at least two parts.

This time, the blogger choosing the miniatures for me will have to decide which of the missing Reaper Miniatures mages I will paint.

So I am waiting for a choice and start painting.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

piątek, 2 lipca 2021

Recenzja: Wilhelm Von Tell od Lead Adventure.
Reviews: Wilhelm Von Tell from Lead Adventure.

 Tę scenę zna niemal każdy: ojciec naciąga kuszę, sprawdza wiatr, celuje i wypuszcza bełt. Żelazny grot przelatuje ze świstem milimetry nad głową jego syna, przeszywając czerwone, jesienne jabłko. Wilhelm Tell, na poły legendarny bohater, oddycha z ulgą. Tej próby nie wybaczy Austriakom już nigdy.

18 listopada 1307 roku Wilhelm Tell zestrzelił jabłko z głowy swojego syna.

W czasach życia Tella Szwajcaria, wówczas zlepek małych państewek niezwiązanych jeszcze oficjalną konfederacją, znajdowała się pod austriackim panowaniem Habsburgów. Słynny kusznik był mieszkańcem kantonu Uri, którego stolica znajdowała się w mieście Altdorf. Na głównym rynku stołecznego miasta austriacki starosta Hermann Geßler umieścił kapelusz - symbol władzy habsburskiej. Każdy przechodzący obok Szwajcar miał obowiązek pokłonić się natkniętemu na kołek nakryciu głowy.

Tell nie usłuchał rozkazu. Niestety, świadkiem tego byli ludzie starosty, który nakazał pojmać kusznika. W okolicy głośno było o niezwykłych umiejętnościach strzeleckich Tella, dlatego starosta, chcąc poniżyć butnego Szwajcara, wymyślił próbę: kusznik miał zestrzelić jabłko z głowy swojego syna.

Kusznik wyszedł zwycięsko z próby. Gdy starosta zapytał, po co w kołczanie miał drugi bełt, Szwajcar odpowiedział, że gdyby zabił syna, druga strzała przeszyłaby Geßlera. Za tę obrazę austriacki urzędnik skazał Tella na dożywocie. Do kusznika znów uśmiechnęło się szczęście: został uwolniony lub sam zbiegł w trakcie transportu do twierdzy.

Hermanna Geßlera nie ominęła zemsta Szwajcara. Jego strzała wkrótce przyniosła śmierć Austriakowi, co stało się początkiem powstania przeciwko habsburskiej władzy w kantonach.
- Wikipedia

Dziś mam dla Was recenzję modelu BRU-32 Wilhelm Von Tell od Lead Adventures.

Model kusznika otrzymałem zapakowany w charakterystyczny dla Lead Adventure przeźroczysty blister z ulotką z cytatem "Life if either a daring adventure or nothing" głuchoniewidomej Helen Keller.

Wewnątrz znalazł się odlany z białego metalu model odzianego na modłę landsknechtów kusznika, dzierżącego w wyciągniętej ręce przebite bełtem jabłko. Do zestawu dołączono także okrągłą podstawkę 25 mm.

Jakość odlewu jest dobra, a ilość detali duża. Nie zauważyłem większych linii podziału formy, czy nadlewek.

Na pierwszych dwóch zdjęciach widoczne są modele grupy dowodzenia wcielone w szeregi stronników kompani Psów Wojny do Warheim FS.


Polecam.
Today I have a review of the BRU-32 Wilhelm Von Tell miniatures by Lead Adventures for you.

I received the model of the crossbowmen packed in a characteristic for Lead Adventure transparent blister with a leaflet with the quote "Life if either a daring adventure or nothing" of deaf-blind Helen Keller.

Inside the package was a white metal miniatures of a landsknecht-clad crossbowman, holding an apple pierced by a bolt in his outstretched hand. The set also includes one 25 mm round base.

The quality of the casting is good and the number of details is large. I did not notice any major mold dividing lines or gaps.

The first two photos show the command group miniatures incorporated into the ranks of the henchman of the Dogs of War company to Warheim FS.

I recommend.


Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

czwartek, 1 lipca 2021

Figurkowy Karnawał Blogowy.
Podsumowanie #82 edycji.

Witam szanowne państwo-draństwo w podsumowaniu osiemdziesiątej drugiej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego.

Gdyby ktoś z czytających DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze 7 września 2014 roku rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.

Do tej pory, co można wywnioskować po tytule posta, odbyły się osiemdziesiąt jeden edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ.


***
Minął gorący, burzowy czerwiec, który zda się nie tylko w moim przypadku nie sprzyjał aktywności malarsko-hobbystycznej. Upały i inne zjawiska pogodowe zaowocowały mierną, nawet jak naszą blogosferę frekwencją - ale ta, wszakże umiera... Znaczy się, blogosfera, nie frekwencja. Będzie zresztą okazja porozmawiać o tym niebawem i to na żywo, choć za pośrednictwem Internetu. Zainteresowani powinni śledzić twitchowy kanał Matheo z bloga Paints of War.

A wracając do podsumowania, to wpis z tematem #82 edycji - (za)pasy znajdziecie TUTAJ. Zaś w zabawie wzięło jak dobrze liczę 8 uczestników. 

Pierwszy, i to już 3 dnia miesiąca, zameldował się wielebny Rafael, który na blogu Kaliber 28 mm zaprezentował zapaśnika o imieniu Antaeus.


Dwa tygodnie później na blogu Gangs of Mordheim potsiat pokazał spowitego mrokiem łowcę wampirów Jelsena Darrocka, który za pasem ma niejedną niespodziankę dla napotkanych krwiopijców...


...albo zombie, których cały zapas 5 dni temu na swoim blogu Fantasy w miniaturze zaprezentował Pepe...


...lub nawet bazyliszka, tego bowiem pasiastego gada szanowne państwo-draństwo może podziwiać na łamach bloga Zdunek maluje, uważajcie tylko byście nie osłupieli z wrażenia.
 

Ponadto w ostatnim dniu miesiąca do karnawału postanowił dołączyć koyoth z bloga shadow grey prezentujący swoje zapasy farb, pędzli i innych utensyliów malarskich, bowiem nie ma nic gorszego, niż idea, które nie można zrealizować bo akurat skończyła się nam farba lub zużył pędzel.


Z kolei Bahior na swoim blogu The Dark Oak opublikował zdjęcia przybyłego z uniwersum WH 40k modelu Iron Hands Contemptor Dreadnought posiadającego na podorędziu imponujący zapas wyposażenia, którego głównym zadaniem jest krzywdzenie bliźniego.


Nieco spóźniony, ale jak powiadają lepiej późno, niż później... do FKB ze swoim zapasowym znacznikiem dołączył Wołek Zbożowy z bloga Nerdworkshop.


I na koniec mój wpis ze znacznikami kosztowności, czyli zapasami jadła i napojów dla Ostlandczyków do Warheim FS, opublikowany na blogu DansE MacabrE. I choć zamierzenia były znacznie ambitniejsze, to proza życia jak zawsze zweryfikowała plany. Ktoś jeszcze nie lubi upałów?


Jeśli zastanawiacie się co dalej z Figurkowym Karnawałem Blogowym, to najbliższa przyszłość wydarzenia jawi się wcale nie najgorzej. 

Kolejną edycję poprowadzi niezmordowany Pepe z bloga Fantasy w miniaturze, który już zamieścił temat lipcowej edycji.

Natomiast do gospodarowania sierpniowym wydaniem zgłosiła się Viluir z Rzuć 90k6!, a wrzesień zarezerwował potsiat z Gangs of Mordheim. 

***

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.

Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.