sobota, 21 stycznia 2012

Skullvane Manse, Lair of the Astromancer (minirecenzja)

Recenzję Skullvane Manse, Lair of the Astromancer miałem napisać wkrótce po premierze, jednak z przyczyn zależnych od producenta artykuł pojawia się dopiero teraz.

Skullvane Manse, Lair of the Astromancer
zamówiłem w przedsprzedaży w sklepie REPLIKATOR.pl i otrzymałem przesyłkę z makietą wkrótce po premierze. Niestety w zafoliowanym pudełku brakowało jednej wypraski. Drogą emailową złożyłem reklamację w sklepie REPLIKATOR.pl i na początku stycznia otrzymałem pełnowartościowy zestaw. Duży plus dla REPLIKATOR.pl za konkretne i profesjonalne podejście do tematu.

Skullvane Manse, Lair of the Astromancer
mieści się w sporym pudle (większym od tego, do którego zapakowano Witchfate Tor. Tower of Sorcery czy Dreadstone Blight).

Części z którym składa się
Skullvane Manse, Lair of the Astromancer mieszczą się na na czterech wypraskach (wypraska widoczna na piątym ujęciu jest podwójna), ponadto w pudełku znajdują się dwa odlane osobno główne elementy konstrukcji. Do całości dołączona jest instrukcja obsługi, która choć nie jest konieczna to niektórym może ułatwić sklejenie zestawu.

Po wycięciu bitsów z wyprasek i oczyszczeniu sporej ilości linii podziału formy przystąpiłem do klejenia. Niestety, pomimo zastosowania różnorodnych technik dociskania i ściskania pomiędzy poszczególnymi elementami powstały widoczne szczeliny, które wymagają wypełnienie i oszlifowania. Kolejnym minusem jest brak zagospodarowania wnętrza pomieszczeń widocznych przez okna - pozostaje inwencja własna lub zignorowanie tego faktu.


Zestaw oferuje trzy warianty sklejenia. W pierwszym wariancie możemy zamontować kopułę obserwatorium/blanki bezpośrednio na platformie znajdującej na skałach wzmocnionych rusztowaniem - otrzymujemy wówczas wolne ściany wieży, z których możemy zrobić osobną makietę połączoną z główną konstrukcją kamiennym mostem (niestety nie zrobiłem zdjęć tego wariantu, a wydaje się on na tyle ciekawy, że kusi mnie zakup kolejnego zestawu). Drugi i trzeci wariant (na które się zdecydowałem i zdjęcia których obejrzeć można poniżej) to zakończenie wieży odpowiednio blankami lub kopułą obserwatorium.


Skullvane Manse, Lair of the Astromancer
to bogato rzeźbiona, ciekawa konstrukcja, która swą groteskowością i ignorowaniem praw fizyki wpisuje się świetnie w klimat Warhammera. Bogata w detale (w tym całe stosy czaszek) po pomalowaniu z pewnością będzie świetną ozdobą stołu czy to podczas rozgrywek WFB czy też wiejskich scenariuszy Warheim Fantasy Skirmish



(Aby obejrzeć zdjęcia w pełnym rozmiarze kliknąć w temat posta
lub prawym na zdjęcie i wybrać pokaż obrazek)





4 komentarze:

  1. Prezentuje się zacnie. Ta robota, którą trzeba włożyć w szpachlowanie - zniechęca.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Fajne zdjęcia, dużo lepsze od moich robionych na szybko telefonem :-) Co do szpachlowania, to nie ma tragedii. Ja swoją w 15 minut wykończyłem Liquid Green Stuffem, choć przyznam że lepszy byłby ten zwykły.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. No ja mam właśnie dylemat czy użyć LGS czy ProCreate, bo takimi dysponuję.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. LGS fajny, ale potrzeba tak ze 3 aplikacji (każda po wyschnięciu poprzedniej). Ja zrobiłem 2, ale coś czuję że jak wrzucę fotki to ludzie będą psioczyć na szpary ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...