Przed Początkiem nie istniał Czas, Materia ani Wymiar, a jedynie Nieskończony Potencjał tych rzeczy - bo gdy brak absolutnie wszystkiego, możliwe staje się cokolwiek i absolutnie wszystko. W ten właśnie sposób Nieskończony Potencjał zrozumiał, że istnieje, a definiując swoją istotę, stworzył Wszechświat oraz wszystkie wymiary leżące równolegle z nim.
Gdy Czas, Materia i Wymiar rodziły się w rzeczywistej kolebce bytów zrealizowanych. Potencjał rósł wraz z nimi wewnątrz nierzeczywistej kolebki bytów jeszcze nie zrealizowanych. Każdy nowy akt stworzenia niósł ze sobą możliwość dalszego wzrostu oraz komplikacji Form i Procesów rządzących światem. Po pewnym Czasie, Akt Stworzenia zaowocował Życiem, a Życie przyniosło Percepcję. Po Percepcji nadeszła Świadomość, a ta dała początek Inteligencji, która otoczyła się Pojęciem, nadając rzeczom Nazwy, z wolna rozszerzając Pojęcie na cały dostępny świat.
Rosnące Pojęcie prowadzi do nowych Nazw, co zwiększa Inteligencję. To poszerza Świadomość, która to z kolei pogłębia Percepcję tak, by można było lepiej zrozumieć Życie. Percepcja umożliwia też zrozumienie Formuły i Procesów rządzących światem rzeczywistym, co narzuca pewne ograniczenia niezrealizowanym dotąd bytom nierzeczywistym.
Wewnątrz Nieskończonego Potencjału bytów niezrealizowanych, Pojęcia od dawna przybierały możliwe, a zatem wszystkie formy, co z czasem musiało doprowadzić do przebudzenia się Wielkich Paradygmatów - Potęg, bytów nierzeczywistych, które jednak potrafią tworzyć własne Pojęcia i nadawać im Nazwy, wspaniałe i przerażające.
Minęły tysiąclecia, a świadomość Życia przyzwyczaiła się do używania Nazw w stopniu tak dużym, że nie wszyscy zdają się pamiętać, iż przede wszystkim są to słowa, które łączą język świata materialnego z mocą świata duchowego - mowa istot, które dawno temu nauczyły nas, czym są bogowie i rzeczywistość, co różni byty Śmiertelne od bytów Nieśmiertelnych, tak, abyśmy mogli rzeźbić ten świat zgodnie z naszą Wolą oraz Celem.
Tak jest, a zatem tak musi być.
-Teclis z Ulthuanu, przetłumaczone na reikspiel przez Magistra Verspasiana Kanta
Bezcenne egzemplarze lustryjskich Opowieści o Początku Świata przywiezione przez jedną z wypraw po niewolników za czasów konkwistadorskich wypraw Francesco Escobaro informują nas, że dziesiątki tysięcy lat temu Sfera Miliona Planet rządzona była przez moce Chaosu, z którym od początku czoła stawiają Cywilizacje (podzielone na pierścienie światów) zewnętrzne, wewnętrzne i środkowe (według rachunków lustryjskich uczonych, liczba Cywilizacji mogła sięgać liczby 10 tysięcy, z których 10 tworzy trzon rasowy. Wśród dziesięciu najpotężniejszych ras wymienieni zostają Wielcy Sloanowie, władający 5340 światami). Walka z przedwieczną materią zła jest nierówna i niemożliwa do wygrania, ale Cywilizacje Sfery Miliona Planet zmagają się z nią w odwiecznej wojnie o każdy skrawek najmniejszego nawet świata i tylko ten stan permanentnej wojny pozwala im trwać. Bo choć zwycięstwo jest niemożliwe do osiągnięcia - już samo trwanie walki i nie przegrywanie wojny, impas, oznacza życie.
-fragment Prawdziwa historia Starego Świata, pióra doktora Balthasara von Schreibera
dzieło potępione i zakazane przez Świątynię Sigmara
W najdalszej Północy, poza granicami zdrowia i praw natury, stoi brama Pierworodny. Wyłania się z ciemności i wyrzuca na zewnątrz mutującą energię: surowy materiał Chaosu. Jest to krwawiąca rana, łza w strukturze rzeczywistości, brama do innych wymiarów. Zdruzgotane wrota ukazują się jako wielki pierścień otoczony kamiennym mechanizmem, hamującym wzrost góry dokoła. Pod osłoną run kryje się niewyobrażalna potęga, która jarzy się w ciemności, a ich taniec kształtuje zmienność rzeczywistości. Z dalekich ciemności bramy wylewają się Wiatry Magii i mutujące chmury startego na proch Kamienia Przemian.
-fragment Prawdziwa historia Starego Świata, pióra doktora Balthasara von Schreibera
dzieło potępione i zakazane przez Świątynię Sigmara
Według zapisów z Opowieści o początku świata, które udało mi się rozszyfrować, okres ten to czas Wielkiej Wojny Sfery Miliona Planet, która kończy się zniszczeniem Wrót, których to Wielkie Cywilizacje używały do podróżowania, po całej Sferze. Według zapisów wojna pochłonęła 3000 cywilizacji, to jest 140 tysięcy układów planetarnych, co według moich obliczeń oznacza 1,5 miliona planet, które ogarnął w tym czasie Chaos.
-fragment Prawdziwa historia Starego Świata, pióra doktora Balthasara von Schreibera
dzieło potępione i zakazane przez Świątynię Sigmara