czwartek, 4 kwietnia 2024

Poradnik: Więźniarka z patyczków do kawy i innych materiałów, część 1.
Tutorial: Prison Cart made of coffee sticks and other materials, part 1.

Dziś chwilowo przerwa w budowie modułowego stołu z ruinami Mordheim.

W ramach chwilowej odmiany postanowiłem zbudować więźniarkę dla kompanii Kupiecka karawana z Arabii do Warheim FS.
Today there is a temporary break in the construction of the modular table with the ruins of Mordheim.

As a temporary change, I decided to build a prison cart for the company Merchant caravan from Arabia to Warheim FS.
***
Relację z budowy modelu więźniarki podzieliłem na trzy części:
I divided the report on the construction of the prisoner cart miniatures into three parts:
***

Więźniarkę postanowiłem zbudować ze znajdujących się moim warsztacie materiałów. I jest to bardzo uproszczona konstrukcja, w której nawet nie zarysowane zostały główne elementy konstrukcji podwozia.

W pierwszej części, w której skupię się na budowie kół i podstawy wozu użyłem starej strzykawki, drewnianych patyczków do kawy, fragmentów spienionego PCV i spinacza biurowego oraz wykałaczek.
I decided to build the prisoner cart from materials found in my workshop. And it is a very simplified design in which the main elements of the chassis structure have not even been outlined. 

In the first part, in which I will focus on the construction of the wheels and the base of the car, I used an old syringe, wooden coffee sticks, fragments of foamed PVC, a paper clip and toothpicks.


Prace zacząłem od wycięcia obręczy na koła. Na strzykawce narysowałem równoległe linie, wzdłuż których następnie pociąłem strzykawkę na okręgi.I started work by cutting out the rims for the wheels. I drew parallel lines on the syringe, along which I then cut the syringe into circles.


Pocięte okręgi wypolerowałem za pomocą pilnika i papieru ściernego.
I polished the cut circles using a file and fine sandpaper.


Następnie przyłożyłem obręcze do fragmentów spienionego PCV i odrysowałem od wewnątrz okręgi, które następnie wyciąłem, a po wyciśnięciu faktury drewna i przewierceniu środków wcisnąłem w obręcze.Then I placed the hoops on fragments of foamed PVC and traced circles on the inside, which I then cut out, and after embossing the wood texture and drilling the centers, I pressed them into the hoops.


Z odpowiednio przyciętych patyczków do kawy wyciąłem listwy, które przykleiłem na koła prostopadle do linii symbolizujących stykające się ze sobą deski.
I cut out strips from appropriately cut coffee sticks and glued them onto the wheels perpendicular to the lines symbolizing the boards touching each other.


Osie, na których umieściłem koła wozu zrobiłem z przyciętych wykałaczek.I made the axles on which I placed the cart's wheels from cut toothpicks..


Następnie z pociętych patyczków do kawy skleiłem skrzynię wozu.
In the next step, I glued the car's body using cut coffee sticks.


Z fragmentu spienionego PCV wyciąłem fragmenty mechanizmu wózka przedniego...I cut out parts of the front bogie mechanism from a fragment of foamed PVC...


...w który połączyłem spinaczem z listewką, z której będzie zrobiony dyszel.
...which I connected with a paperclip to the strip from which the drawbar will be made.


Następnie skleiłem przygotowane wcześniej elementy, tworząc stojącą na kołach skrzynię wozu, na krawędziach której przykleiłem boczne listwy i na tym zakończyłem pierwszy etap budowy więźniarki.Then I glued the previously prepared elements to create a cart box standing on wheels, on the edges of which I glued side strips and this was the end of the first stage of building the prison cart.

środa, 3 kwietnia 2024

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #116: Polewka bez kitu.
Galeria: Klan wojowników z Nipponu.
Gallery: A clan of warriors from Nippon.

Witam szanowne państwo-draństwo i zapraszam do lektury wpisu opublikowanego w ramach sto szesnastej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego. 

Gdyby ktoś z szanownego państwa-draństwa czytającego blog DansE MacabrE jeszcze nie wiedział, FKB to inicjatywa którą w polskiej wargamingowej blogosferze 7 września 2014 roku rozpoczął Inkub prowadzący bloga Wojna w miniaturze.

Do tej pory, co można wywnioskować po tytule posta, odbyło się sto piętnaście edycji, których podsumowania znajdziecie TUTAJ.

Gospodarzem sto szesnastej edycji jest potsiat, który na swoim blogu Gangs of Mordheim opublikował na początku miesiąca post z tematem przewodnim kwietniowej edycji - Polewka bez kitu.

To tyle tytułem wstępu, zapraszam do lektury.

***

Nippon, to rozległa, górzysta, zamieszkała przez ludzi i demony wyspiarska kraina położona na wąskim łańcuchu wysp na wschód od Wielkiego Kitaju na Morzu Dalekowschodnim. W krajobrazie Nipponu dominują góry i wyżyny oraz zamieszkałe przez demony i leśny duchy lasy. Jest to niezależne państwo złożone z twardych chłopów i surowych feudalnych wojowników znanych jako samurajowie.

Tajemnicze dalekowschodnie imperium, którego nazwa w tłumaczeniu na Reikspiel brzmi Kraj Wschodzącego Słońca, jest rządzone przez żyjącego w odosobnieniu półboskiego cesarza, znanego również jako Boskie Słońce, ale prawdziwa władza spoczywa w rękach żyjących wokół cesarza dworzan oraz wielu, podległych dworowi, zamieszkujących archipelag feudałów i samurajów.

Pierwotnie samurajowie, którzy na przestrzeni dekad wykształcili się z oddziałów milicji, stanowili świtę służącą najwyższym dostojnikom, a najznamienitsi tworzyli gwardię cesarską. 

Symbolem pozycji pochodzących z Nipponu samurajów jest miecz katana oraz wakizashi, razem stanowiące komplet zwany daisho, którego noszenie jest obowiązkiem i przywilejem wojowników z Nipponu. 

Nieliczni, znający zwyczaje mieszkańców Nipponu bakałarze wykładający na uniwersytetach Starego Świata powiadają, że daisho jest nie tylko bronią, ale stanowią duszę samuraja, toteż samurajowie są silnie związani ze swoimi mieczami i otaczają je głęboką czcią.

Charakterystyczną cechą samurajów jest także ich fryzura, czyli upięte na czubku głowy włosy, które jednocześnie są golone z przodu nad czołem oraz zbroja, składająca się z wielu segmentów, głównie metalowych, które pokrywa się skórą i lakieruje, a następnie łączy za pomocą grubych, jaskrawo barwionych pasów z jedwabiu i skóry. 

Samurajowie żyją według ściśle określonego kodeksu zwanego drogą samuraja, której prawa zapisane są także w kanonicznych utworach Nipponu Księga pięciu kręgów oraz Ukryte w listowiu. 

Do głównych zasad samuraja należy bezwzględna wierność i podporządkowanie się swemu panu, a także brak lęku przed śmiercią, zarówno w walce z przeciwnikiem jak i podczas popełniania seppuku, a także niedopuszczenie do kapitulacji w walce, gdyż byłoby to rozwiązaniem niehonorowym.

To właśnie droga samuraja oraz wszechobecne poczucie obowiązku i strach przez utratą honoru stanowią podstawę specyficznego systemu myślenia i sposobu postrzegania świata przez wojowników z Nipponu. Za ich sprawą samuraj, który okrył się hańbą zwraca jeden ze swym mieczy przeciw sobie i popełnia rytualne samobójstwo zwane seppuku. Poczucie honoru nakazuje samurajom walczyć do końca, gdyż niewola czy kapitulacja nie wchodzą w rachubę.

Wojowniczy szlachcice, zwani Daimyo, zarządzają dużymi, feudalnymi księstwami i dowodzą orszakami wojowników z Nipponu, na czele których często prowadzą prywatne wojny i podjazdy lub realizują osobiste wendety. 

Nippon jest wyspiarskim królestwem i znaczącą potęgą morską, dlatego zdarza się, że flota wojenna zostaje rozproszona przez tajfun, który rozrzuca statki daleko od ojczyzny. 

Jeśli okręt wyląduje na obcym brzegu, dowódca zbierze swoich ludzi i pomaszeruje prosto do najbliższego przedstawiciela władzy, aby zaoferować swoją służbę w zamian za jedzenie i schronienie. 

Czasami władcy samurajów celowo zbierają swoich zaufanych wojowników i płyną w stronę wschodzącego słońca w poszukiwaniu przygód.

Mówi się, że mieszkańcy Nipponu są bardzo nieufni w stosunku do obcych - pozwalają obcokrajowcom na rzadkie podróże po swoich ziemiach, dlatego też niewiele wiadomo o tej krainie.

Handel w Nipponie jest ściśle regulowany przez władze lokalne oraz system feudalny, a kupcy z różnych regionów mogą podróżować do zaledwie kilku, położonych na archipelagu miast by wymieniać towary.

Wytwory rzemieślników z Nipponu są bardzo rzadkie w Starym Świecie, ale niektóre z nich dobrze sprzedają się w kitajskich portach handlowych, gdzie kupcy handlują nimi z przybywającymi z Jedwabnego Szlaku lub drogą morską mieszkańcami Starego Świata, choć ten szlak podobno przemierzają tylko najbardziej nieustraszeni odkrywcy, którzy odważyli się okrążyć Południowe Krainy.

W Starym Świecie obywatele Nipponu, w odróżnieniu od licznych kupców z Kitaju, pojawiają się bardzo rzadko, a większość z nich to posłowie i towarzyszące im orszaki dworzan, wojowników i szpiegów, zmierzających na dwory króla Bretonni czy Imperatora Lenna Sigmara.

Kompanię Klan wojowników z Nipponu do Warheim FS złożyłem z wydrukowanych przez Minifakturę modeli z serii Japanese Samurai Army od Kyoushuneko Miniatures i Crippled God Foundry w przypadku balonu bojowego.

Figurki pomalowałem głównie Contrastami od Games Workshop.

A co to wszystko ma wspólnego z kwietniowym FKB i tematem ogłoszonym przez potsiata?

Cóż, po pomalowaniu kompanii żywicznych modeli mogę powiedzieć, że po pierwsze bez kitu więcej tego nie zrobię, po drugie ta żywica to też jakiś tam kit czy inna masa plastyczna jest, przynajmniej na pewnym etapie druku, a po trzecie są tu połączone różne zestawy (kity) modeli.

Myślę, że wystarczającą naciągnięte na potrzeby tematu.
I assembled A clan of warriors from Nippon company for Warheim FS using miniatures  from the Japanese Samurai Army series from Kyoushuneko Miniatures and Crippled God Foundry in the case of the war balloon printed by Minifaktura.

I painted the miniatures mainly with Contrast paints from GW.

And what does all this have to do with April's MCB and the topic announced by potsiat?

Well, after painting a company of resin miniaturs, I can say that, firstly, I won't do it without crapy again, secondly, this resin is also some kind of putty or other plastic mass, at least at some stage of printing, and thirdly, there are various sets connected here (kits) miniatures.

I think it's stretched enough for the needs of the topic.

wtorek, 2 kwietnia 2024

Kislev, część 8. Kraina, wzgórza.

Wzgórza porośnięte lasami, ciągnące się wzdłuż krawędzi Dobryrion, są słabo zaludnione, a dalej, w rejonie podnóży górskich, prawie w ogóle nie zamieszkane. Kilka siedzib znajdujących się w tym rejonie zagrożonych jest nasilającymi się ostatnio atakami goblinów, migrujących z gór na zachód i zakładających na wzgórzach bazy wypadowe, mające posłużyć do późniejszych ataków na zamieszkane regiony Kisleva.

Nie wiadomo, co powoduje tę migrację i czy można ją powstrzymać. Urzędnicy państwowi, a nawet niektóre potężne ugrupowania, takie jak gildie kupieckie, mogą dobrze zapłacić za informację i ocenę sytuacji. Lokalne władze rozpoczęły rekrutację do oddziałów prewencyjnych oraz organizują wypady karne. Awanturnicy wszelkiego rodzaju łatwo mogą znaleźć tam zatrudnienie. Kopalnie i starożytne siedliska krasnoludów zostały przejęte przez gobliny.

ciąg dalszy nastąpi...
(a wszystkie wpisy fluffowe opublikowane dotychczas dostępne są w czytelni).