czwartek, 28 lutego 2013

Podsumowanie miesiąca. Luty.

lutym zamieściłem na blogu quidamcorvus 21 postów.


Malowanie modeli Nieumarłych idzie pełną parą. W drugim miesiącu 2013 roku udało mi się pomalować figurkę GnilcaStregoicyGraveira oraz Piekielne Nietoperze.

Przy okazji malowania modeli Nieumarłych napisałem także poradnik o malowaniu metalików.

W miarę regularnie udało mi się także opublikować kolejne wydania Zebranych z tygodnia (#100#101#102 oraz #103).

Ponadto, w lutym na blogu Wrota - polska sieć blogów bitewnych zaczęły pojawiać się moje wpisy, które zatytułowałem Subiektywne podsumowanie tygodnia. Seria podobna do Zebranych z tygodnia, tyle że zawierająca odnośniki do wpisów opublikowanych na blogach zrzeszonych wokół Wrót.

Luty to także ciąg dalszy rozpakowywania pudełka z modelami z Lead Adventure (In the TavernDiggersPeasants oraz Peasant Woman and Musician).




Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Gnilec.

Daleko na południu za Górami Krańca Świata leży pozbawiona życia pokryta wulkanicznym pyłem pustynia zwana Polami Kości. Tam na ciałach prastarych smoków żerowały, przybyłe z nad spalonych słońcem pustyń Nehekhary, potężne padlinożerne ptaki. Na całym obszarze pustyni leżą monstrualne szkielety smoków, pośród których spoczywają dziesiątki trucheł ptaków, które otruły się gadzim mięsem.
Gdy Wielki Nekromanta Nagash po raz pierwszy wykonał swój przeklęty Rytuał Przebudzenia mroczna moc przeniknęła spoczywające na pustyni kości smoków i ptaków. Zmarłe zwierzęta powstały raz jeszcze, ich puste czaszki wypełniła wyrwana z Krainy Śmierci spaczona świadomość, oczodoły zapłonęły ogniem szalonego i nienasyconego głodu. Gady uniosły się na swych przegniłych skrzydłach i powróciły do Starego Świata by zaspokoić płonący w trzewiach głód, który ugasić mogła jedynie energia dusz żywych istot, Nieumarłe ptaki zwane gnilcami rozpostarły swe postrzępione skrzydła i podążyły za swymi zabójcami.
Kiedy Nagash został pokonany, ożywione smoki powróciły na Pola Kości, gdzie znów pogrążyły się w eterycznym śnie. Jednak gnilce nie potrzebowały tak potężnej magii by dalej wieść swój Nieumarły żywot i pozostały w Górach Krańca Świata.
Zdarza się, że potężne Wampirzyce przyzywają Nieumarłe ptaki, ‘żerujące’ w pobliżu dworu Królowej Nocy, które siłą swych pokrytych trującymi wydzielinami dziobów i szponów dają odpór wrogom czarnoksiężnika.
Gnilec to kolejny, obok Cmentara i Stregoicy, duży cel w szeregach Nieumarłych kompanii w Warheim FS.

O ile z malowania modelu jestem nawet zadowolony, to już sam Gnilec jest dość starym wzorem, co widać gdy zestawi się go z nowszymi wzorami od GW. Choć z drugiej strony, trudno odmówić Gnilcowi dość specyficznego uroku.





Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 24 lutego 2013

Zebrane z tygodnia #103

Zapraszam do lektury i komentowania 103 zestawienia z cyklu Zebrane z tygodnia, w którym zebrałem artykuły, zdjęcia i nowości związane z uniwersum Warhammera, choć nie tylko...

A sto tygodni temu wydarzyło się...
Zebrane z tygodnia #3.


A dzisiejszy odcinek zaczynam od zachęcenia do lektury artykułu

Subiektywne podsumowanie tygodnia

oraz dołączenie wszystkich polskojęzycznych blogerów, którzy jeszcze tego nie zrobili, do




Galerie:

sobota, 23 lutego 2013

Subiektywne podsumowanie tygodnia #1

Zapraszam szanowne państwo-draństwo do lektury pierwszego odcinka Subiektywnego Podsumowania Tygodnia, które zawiera linki do najciekawszych moim zdaniem wpisów, które zostały opublikowane na blogach zrzeszonych wokół Wrót - polskiej sieci blogów bitewnych.

Blogerów zainteresowanych dołączeniem do sieci zapraszam do lektury TEGO wpisu.

piątek, 22 lutego 2013

Lead Adventures - Peasant Woman and Musician (minirecenzja)

W ostatni piątek miesiąca zapraszam szanowne państwo-draństwo do otwarcia kolejnego pudełka z modelami od Lead Adventure kupionymi w esklepie BattleBear.
 
Prezentowane poniżej modele Minstrela i Wieśniaczki docelowo służyć będą w szeregach Motłochu. Choć model Mistrela równie dobrze można wystawić jako Najemne Ostrze - co prawda figurka nie przypomina Leśnego Elfa, ale to drobny szczegół, który w szeregach ludzkich kompanii nie będzie miał znaczenia.

 
Modele zostały zapakowane w przezroczyste blistry, które zgodnie ze standardem Lead Adventure zawierają prócz modeli także dwie okrągłe podstawki, chroniącą zawartość grubą gąbkę oraz ulotkę z logo firmy i niezbędnymi informacjami.

 
Blister zawiera dwie figurki Minstrela oraz Wieśniaczki (BRU-07 Peasant Woman and Musician (2)). Figurki zostały odlane w białym metalu, nie zauważyłem żadnych nadlewek, a linie podziału formy są niemal niewidoczne i usunięci ich nie sprawia problemów.

 
Podobnie jak recenzowane wcześniej modele z LA, także Minstrel oraz Wieśniaczka to świetne, przemyślane rzeźby z masą szczegółów i detali. Minstrel to doświadczony obieżyświat, który amputowaną nogę zastąpił protezę, a opatrunek na twarzy może świadczyć iż komuś nie spodobało się wtykanie nosa w nie swój interes. Z kolei jednooka Wieśniaczka obwieszona jest różnego rodzaju akcesoriami, w dłoni ściska bochen chleba, a na plecach dźwiga kosz z którego wystaje ryba i serdelki - co może tłumaczyć wiernego towarzysza, którym jest wijący się pod nogami szczur.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

środa, 20 lutego 2013

Stregoica.

Niektórzy uczeni Starego Świata powiadają, że bestia znana jako Stregoica musiała zrodzić się z bluźnierczego połączenia krwi rodu Strigoi z krwią zmiennokształtnych, znanych w Starym Świecie pod nazwą Strega lub Vlkoslak.
Stregoica jest przerażającym, plugawym zlepkiem wilka i nietoperza, łączącym najlepsze cechy tych zwierząt. Ponadto, w przeciwieństwie do wielu bestii Stregoica cechuje zabójcza inteligencja, spryt i instynkt drapieżnika. Wydawać się może, że jedynym celem istnienia stwora jest zaspokajanie niemożliwego do ugaszenia pragnienia krwi i śmierci. Znane są historie opowiadające o całych wsiach, które zniszczone zostały przez te przerażające kreatury, niektórzy powiadają także, że widziano bestie podążające za taborami Strigan, Stregoica nie atakowała taborytów, co więcej zdawała się chronić Strigan przed atakami innych bestii a nawet Ludzi. Uczeni twierdzą, że jeśli te historie są prawdziwe, to niezbicie dowodzą prawdziwości teorii głoszącej o związku Stregoica ze rodem Strigoi.

Stregoica to drugi obok Graveira model piechoty w kompanii Nieumarłych do Warheim FS podlegający zasadzie specjalne duży cel.

Jako, że Stregoica podlega także zasadzie specjalnej nieumarły pomalowałem model w podobnych barwach jak Zombie. Efekt finalny jednak nie do końca mnie zadowala, użycie zielonego glaze i lakieru bezbarwnego dość mocno stłumiło kontrast, wezmę to pod uwagę następnym razem.

Zapraszam do oglądania i komentowania!





Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Graveir.

Graveir, Alghul, Cmentar, to słowa znane nielicznym mieszkańcom Starego Świata, Kapłanom Morra i Łowcom czarownic, ale także tym Porywaczom zwłok oraz Hienom cmentarnym, którym los sprzyjał wystarczająco długo by przeżyli spotkanie ze stworem.
Cmentary, to potężne stwory znacznie większe i masywniejsze od nędznych Ghouli z którymi, według niektórych uczonych, zdają się być spokrewnione. Podobnie jak nikczemne trupojady, także Graveiry piłują zęby, które tworzą dwa rzędy ostrych jak sztylety trójkątnych kłów, które osadzone w masywnych szczękach z łatwością rozrywają mięso i tną kości. Dłonie Cmentara są wydłużone i poczerniałe, a pazury długie i grube oraz stale pokryte czarnym jadem. Graveiry cechują się zabójczą inteligencją, sprytem i instynktem drapieżnika, ale często kłóci się to z żądzą krwi. Przy czym wydawać się może, że jedynym celem istnienia tych nielicznych stworów jest zaspokojenie niemożliwego do ugaszenia pragnienia krwi i śmierci. Podobnie jak Ghoule, z którymi często polują, Cmentary spotykane są najczęściej na przeklętych ziemiach Sylvanii, gdzie przy leśnych traktach czyhają na samotnych lub nieostrożnych wędrowców.
Podobnie jak piskliwe Ghoule, także Graveiry w istocie nie są istotami Nieumarłymi. Służą potężniejszym Nieumarłym i Nekromantom ponieważ wiedzą, że tam dokąd wyruszą panowie życia i śmierci, z pewnością dojdzie do rzezi - a Graveiry w odróżnieniu od Ghouli nie gardzą ciepłym mięsem.

Graveir to, nie licząc kawalerzystów, pierwszy z dużych celów, które skończyłem malować do Nieumarłych kompanii w Warheim FS.

Malując Cmentara chciałem uzyskać taki sam odcień skóry jak na Ghoulach - w końcu to jedna rodzina żywych stronników. Niestety zgubiłem gdzieś plik z zapisem farb jakich wówczas użyłem i malując na wyczucie uzyskałem nieco jaśniejszy odcień skóry. Zrezygnowałem też z poczerniałych dłoni (i pyska), które według fluffu charakteryzują Alghul - choć zastanawiam się jeszcze, czy nie umazać mu dłoni krwią.

Zapraszam do oglądania i komentowania!




A tak Cmentar prezentuje się w towarzystwie pozostałych Ghouli. Graveir to naprawdę spore bydle.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 17 lutego 2013

Zebrane z tygodnia #102

Zapraszam do lektury i komentowania 102 zestawienia z cyklu Zebrane z tygodnia, w którym zebrałem artykuły, zdjęcia i nowości związane z uniwersum Warhammera, choć nie tylko...

A sto tygodni temu wydarzyło się...
Zebrane z tygodnia #2.

Galerie:

piątek, 15 lutego 2013

Lead Adventures - Peasants (minirecenzja)

15 lutego, w dniu gdy na najtwardsze miasto na Ziemi zamiast gradu spadł deszcz meteorytów, zapraszam szanowne państwo-draństwo do otwarcia kolejnego pudełka z modelami od Lead Adventure kupionymi w esklepie BattleBear.

Dzisiaj wypadło na Chłopów, którzy pojawiać się będą w szeregach Motłochu, choć możliwe że nie tylko.


Figurki Chłopów, podobnie jak inne modele od Lead Adventure zapakowane zostały w przezroczysty blister. Wewnątrz opakowania zamknięte zostały modele, dwie okrągłe podstawki o średnicy 25 mm oraz gruba gąbka, która ma chronić zawartość. W środku znajduje się także ulotka z logo firmy i niezbędnymi informacjami.


Blister zawiera dwa modele przedstawiające Chłopów (BRU-16 Durer Peasants (2)). Modele w skali 28 mm zostały odlane w białym metalu. Na zakupionych modelach nie zauważyłem śladów nadlewek, a linie podziału były łatwe do usunięcia.


W odróżnieniu od większości prezentowanych wcześniej figurek od Lead Adventure modele Chłopów są znacznie ubożej wyposażeni, zresztą stosownie do swojego stanu. Pomimo tego, nie można powiedzieć by były to nudne wzory. A Chłop uzbrojony w miecz z powodzeniem może pełnić rolę Adiutanta czy Młodzika w jednej z ludzkich drużyn Mordheim lub Warhem FS. Rycinę, która posłużyła jako inspiracja do wyrzeźbienia figurek można obejrzeć na stronie producenta.



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

czwartek, 14 lutego 2013

Organizacyjnie #5

Jako, że od publikacji podręcznika w wersji 0.15 minęło już trochę czasu, a co ważniejsze przybywa graczy regularnie toczących walki w Warheim FS, zwracam się do szanownego państwa-draństwa z dwoma sprawami.
 
Po pierwsze zachęcam do zapoznania się z erratą, która wydaje się podejrzanie krótka (bo nie wierzę, żeby reszta podręcznika była bez zarzutu). I nadsyłania ewentualnych pytań, wątpliwości czy pomysłów czy to pod tym wpisem, czy też na Azylium.

 
Z drugiej strony, jeśli ma pomysły na artykuły traktujące od Warheim FS, których celem byłoby wyjaśnienie dręczących was wątpliwości czy też przedstawienie krok po kroku konkretnych sytuacji czy też elementów gry, to także dajcie znać.

 
Nie ukrywam, że chętnie nawiążę także współpracę w chętnymi do napisani takowych tekstów, które następnie zostaną opublikowane na blogu czy też na zaprzyjaźnionych forach dyskusyjnych.

 
Liczę na odzew państwa-draństwa!

wtorek, 12 lutego 2013

Piekielne Nietoperze, część 4.

Widywałem je w nocy, gdy łopotały swoimi potężnymi skrzydłami w świetle księżyca. Wołają do mnie. Mówią, że wkrótce do nich dołączę. Siostra Duvalier mówi, że to zwykłe nietoperze, ale ja wiem, że to nieprawda. Pewnego dnia ja też stanę się nietoperzem, jak moi przyjaciele. Uniosą mnie do mojego nowego domu i będziemy razem tańczyli wokół księżyca. O, tak.
- Rudi, pacjent przytułku dla obłąkanych we Frederheim
Słyszysz różne opowieści, ale nigdy do końca nie wierzysz, że są prawdziwe, aż do chwili, gdy ujrzysz… jednego z tych stworów. Zakładasz, że to tylko przesadne bajanie wieśniaków, którzy zobaczyli większego nietoperza, albo nawet sowę. Jednak ten miał skrzydła dłuższe od wozu i wielkie kły, ostre jak sztylety. Runął z nieba i porwał sierżanta Vogla. Zobaczyliśmy go ponownie tydzień później. Ciało Vogla było wysuszone i białe, ale sierżant nadal maszerował, nadal walczył. Tylko że teraz był już po drugiej stronie…
- Leonhard, najemnik
Sądzę, że są w jakiś sposób powiązane Z Nekrarchami, chociaż nietoperze są z pewnością mniej odrażające i bardziej towarzyskie niż przeciętny Nekrarcha.
- Constantin von Carstein, książę wampirów
Historia tych stworzeń ginie w pomroce przeszłych wieków - poniekąd także z powodu wrodzonej skrytości Nieumarłych - ale w kwestii ich pochodzenia przeważają dwie główne teorie. Pierwsza zakłada, że nawet jeśli są żywymi stworzeniami, zawsze żywią się kosztem innych, niczym więksi kuzyni komarów i moskitów, które nękają podróżnych podczas letnich wieczorów. W tej wersji ich pochodzenia, pierwszy Piekielnych Nietoperzy, zwanych także Nietoperzami Wampirami, przypadkowo pożywił się na śpiącym Wampirze, biorąc go za żywego człowieka - być może Wampir niedawno wypił swój posiłek i nadal emanował ciepłem krwi ofiary. Druga teoria zakłada, że są to twory potężnego wampirzego Nekrarchy lub Nekromanty, który zapragnął stworzyć potężne oddziały latające, by uzupełnić swoje legiony Nieumarłych. W każdym razie tajemnicą pozostaje, czy rozmnażają się jak zwierzęta - w takim przypadku byłyby jedynymi Nieumarłymi, jacy są do tego zdolni - albo czy są tworzone w inny sposób, być może za pomocą magii lub przez jakiegoś wielkiego mistrza nie-życia.
- Heinrich Malz, arcykapłan Vereny z Nuln
Skończyłem malować modele Piekielnych Nietoperzy, które w Warheim FS służą w szeregach Nieumarłego sabatu rodu Nekrarch. Gdyby szanowne państwo-draństwo przegapiło poprzednie wpisy, to przypomnę tylko, że do zbudowania podstawek z Piekielnymi Nietoperzami użyłem modeli Bloodthirsty Bats z firmy Mirliton oraz wielu bitsów pochodzących z różnych zestawów od GW.

Państwo-draństwo z pewnością zauważyło, że modele Piekielnych Nietoperzy to raczej Rój Nietoperzy. W trakcie kompletowania figurek do kompanii Nieumarłych zastanawiałem się czy nie użyć modeli Fell Bats. Jednak nietoperze produkowane przez GW wyjątkowo mi się nie podobają.

Alternatywą dla GW są modele Vampiric Bats z Titan Forge. Modele są świetne, dokładnie tak wyobrażam sobie Piekielne Nietoperze. Jednak wzory są tylko dwa a cena wysoka, choć nie powiem kusiło...

Koniec końców zdecydowałem się na inne rozwiązanie. Kupiłem blister Bloodthirsty Bats firmy Mirliton. Modele przedstawiają trzy roje nietoperzy, wzory są identyczne ale niewysoka cena za jaką oferowane figurki na allegro przeważyła.


Zapraszam do oglądania i komentowania!




Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Piekielne Nietoperze, część 3.

Praca nad modelami Piekielnych Nietoperzy do Nieumarłych kompanii w Warheim FS zbliża się do końca. Do zrobienia pozostały jeszcze podstawki.

Modele na zdjęciu zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym Humbrola, który tym razem nieco mocniej spłycił przejścia pomiędzy kolorami.

Do zrobienia pozostały jeszcze podstawki - nałożenie kolorów na ziemię i wykończenie całości pigmentami.

Przy okazji jak szanowne państwo-draństwo zapewne zauważyło, wieśniak na jednej z podstawek w wyniku upadku stracił dwa palce, a właściwie jednego, bo drugiego już wcześniej nie miał. Choć z drugiej strony, może to robota nietoperzy, przed którymi ucieka?


Zapraszam do oglądania i komentowania!





Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...