wtorek, 18 grudnia 2012

Ghoule, część 2.

Prace nad kolejną grupą Nieumarłych stronników do Warheim FS powoli zbliżają się do końca.

Pomalowane modele Ghouli zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym, który złagodził nieco ostre przejścia pomiędzy poszczególnymi kolorami. Po wyschnięciu lakieru nałożyłem pierwszą warstwę krwi, po pomalowaniu podstawek nałożę na nie jeszcze trochę krwi i zabezpieczę ją błyszczącym lakierem bezbarwnym. Na koniec ubrudzę trochę nogi Ghouli błotem i kurzem.

Zastanawiam się czy nie dodać nieco takiej krwi, jaką zrobiłem w przypadku Zielonoskórych? Czy może jednak zostać przy wersji, która jest obecnie?



Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

3 komentarze:

  1. Jak dla mnie to tej krwi zdecydowanie już wystarczy, nawet chyba trochę za dużo jej. Raz, że psuje malowanie jako takie, dwa że przecież jedzą trupy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym dodał jeszcze trochę krwi i błota na łopatę. Bo gruby wygląda jakby walki w ogóle nie widział. Gule od heresy naprawdę są świetne. cieniowanie na rapierowskim wygląda trochę inaczej, jakby był z innej bajki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za komentarze :)

    @Inkub
    Wiem, że trupy z reguły nie krwawią, chociaż widziałem już w pracy kilka, które po paru godzinach całkiem nieźle przeciekały. No i to konwencja fantasy, stąd pewne uproszczenia. Tak czy inaczej, krwi na modele już nie będę dodawał.

    @Rafał
    Z błotem na łopacie to dobry pomysł. Dodam je po skończeniu podstawek. Ghast z Reapera ma inną rzeźbę i to widać, ale z drugiej strony to nie jest szeregowy stronnik a bohater, więc może i dobrze, że się wyróżnia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...